„Tworzę głupie komiksy dla mądrych ludzi” – rozmowa z Łukaszem Kowalczukiem
Z przyjemnością informujemy, iż nawiązaliśmy współpracę z Łukaszem Kowalczukiem – autorem komiksów związanych z wrestlingiem, ale i nie tylko! Dzięki nawiązanej współpracy będziemy informować Was o najnowszych poczynaniach Łukasza Kowalczuka, a od czasu do czasu on sam uraczy nas swoimi postami dotyczącymi wielu ciekawych rzeczy o których większość z was dotąd nie słyszała. Nie zabraknie też podstawowych materiałów, czy felietonów o wrestlingu z lat 80. i 90. W ramach rozpoczęcia współpracy prezentujemy Wam natomiast wywiad z Łukaszem Kowalczukiem w którym możecie bliżej poznać jego osobę, działalność i zainteresowania.
1. Kim jest Łukasz Kowalczuk? 😉
– Biały mężczyzna, 33 lata, mieszkaniec Rumi w województwie pomorskim. Wzrost 180 cm, wagę sprawdzam rzadko. Żonaty i dzieciaty (córka). Znaków szczególnych brak, chyba że liczyć kilka tatuaży, ale teraz każdy je ma. Z wykształcenia nauczyciel polskiego, z zawodu grafik, ilustrator i twórca komiksów (z tego ostatniego jest najmniej pieniędzy rzecz jasna, powiedzmy, że jestem pół-profesjonalistą).
2. No właśnie… komiksy. Skąd fascynacja historyjkami obrazkowymi?
– W domu zawsze były książki. Mam starszego o siedem lat brata, który jest molem książkowym (choć nie wygląda) i czytał również komiksy. Mój tata nigdy nie miał nic przeciwko, czytał mi je zamiast bajek na dobranoc. Potem, przez całe lata 90., kupowałem niemal wszystko, co się u nas ukazywało (wybór był mniejszy, więc to było możliwe). Moje rysowanie też zostało zainspirowane przez historyjki obrazkowe.
3. Przyszedł jednak moment w którym to sam zacząłeś tworzyć komiksy. Kiedy dokładnie to nastąpiło i jak wyglądały Twoje pierwsze projekty?
– Trudno to nazwać projektami, ale pierwsze historyjki powstały chyba jeszcze zanim potrafiłem pisać. A kiedy już potrafiłem, w zerówce (1989? 90?), to rysowałem. Nawet coś ostatnio powrzucałem do internetów, bodajże Łowcę Głów z 1992 roku i Robocopa 3, który powstał nieco później. W liceum i na studiach zaniedbałem temat, do rysowania komiksów wróciłem na dobre jakieś 6-7 lat temu.
4. Jak mógłbyś opisać swoje komiksy? Dla kogo są kierowane i o czym opowiadają?
– Są to głupie komiksy dla mądrych ludzi. Takie jakie sam chciałbym czytać. Groteskowe, z intensywnymi kolorami, inspirowane kulturą śmieciową i popularną minionych dekad (do, mniej więcej połowy lat 90.). Proste fabularnie, jednak z dużą ilością nawiązań do tego, co lubię najbardziej. Mutanty, lasery, postapokalipsa, wrestling, punk rock.
5. I na wrestlingu się zatrzymamy. Przedtem pytałem Cię o fascynację do komiksów, a skąd wzięła się fascynacja do zapasów zawodowych?
– Tę fascynację opisuję dokładnie w nadchodzącym komiksie Tylko Wrestling Jest Prawdziwy, więc nie chciałbym za wiele zdradzać. Zawsze pociągała mnie „zachodnia” popkultura, a wrestling trafił na podatny grunt razem m.in. razem z kreskówkami, które namiętnie oglądam do dziś. Wrestling jest dla mnie „żywym” komiksem. Pewnie dlatego wolę WWF czy NWA z lat 80., z totalnie przerysowanymi postaciami, niż CWC, które nie zrobiło na mnie specjalnego wrażenia (choć wysoki poziom zawodników jest niezaprzeczalny).
![]()
6. Wspominasz CWC… Czy oznacza to więc, że regularnie oglądasz obecny produkt WWE? Jeśli tak to jakie gwiazdy najbardziej przykuwają Twoją uwagę?
– Co jakieś dwa miesiące wykupuję Network, głównie żeby oglądać archiwalne nagrania, ale opłatą celuję tak, żeby zaliczyć dwie transmisje ppv pod rząd 🙂 Pierwszym pay per view, które obejrzałem na żywo w całości, był ubiegłoroczny SummerSlam i od tego czasu trochę śledzę, co się aktualnie dzieje. Zdarza się, że zasypiam w trakcie ppv i potem przez cały dzień unikam fejsbuka, żeby nie popsuć sobie zabawy. Lubię większość zawodników, którzy przeszli z NXT – Owens, Zayn, Neville, Cesaro. Do niektórych się przekonuję po czasie, jak Enzo i Cass. Z tych starszych gości na pewno Undertaker, ale to chyba kwestia nostalgii. W kategorii maszyn do zabijania Lesnar. Z całego wielkiego rostera WWE nie trawię chyba tylko Chrisa Jericho (również w wydaniu podcastowym) i Romana, ale na pewno nie dostaję na ich widok piany 😀
7. A, są jakieś inne federacje wrestlingowe, które starasz się śledzić?
– Wspomniałem o archiwaliach z Network, a tam są programy AWA, WWCW itp. Lucha Underground, przy czym jestem mocno do tyłu. Liczę, że podpiszą wreszcie kontrakt z Netflixem. Chyba skuszę się na odcinek TNA z braćmi Hardy, bo wszystko wskazuje na to, że jest tak zły, że aż dobry. No i kupiłem dvd MZW…
8. I jak wrażenia?
– Na razie nie przebrnąłem przez drugą walkę. Zdaję sobie sprawę, że ekipa wkłada w to mnóstwo serca i trzeba od czegoś zacząć, ale jak się człowiek naogląda Ameryki, to sala gimnastyczna w Głuchołazach, realizacja, opakowanie produktu itp. sprawy robią trochę przygnębiające wrażenie. Chyba wolałbym to obejrzeć na żywo (tylko, że jestem za leniwy, żeby ruszyć dupsko do Gdańska, a co dopiero pod granicę z Czechami). Obiecałem komuś z MZW (nie wiem kto prowadzi ich stronę), że podzielę się wrażeniami po seansie i dotrzymam słowa, ale naprawdę nie mam pojęcia kiedy to nastąpi.
9. Niestety prawdą jest, że polski wrestling wciąż stoi na dość niskim poziomie, jednak bądź co bądź ciągle się rozwija i miejmy nadzieję, że kiedyś doczekamy się gal w naprawdę dużych halach z naprawdę dużą frekwencją. Osobiście mogę powiedzieć, że byłem na tej gali i rzeczywiście oglądanie na żywo jest bardziej przyjemniejsze, aniżeli oglądanie tego wszystkiego z odtworzenia. Jest jednak jedna walka zasługująca na szczególne wyróżnienie – Justin Joy vs Shadow o pas mistrzowski w stypulacji Last Man Standing Match. Także jeśli nie inne to tą polecam zdecydowanie 🙂 Ale, żeby nie przedłużać kolejne pytanie… Mógłbyś pokrótce streścić komiks „Vreckless Vrestlers” którego jesteś autorem?
– Vreckless Vrestlers jest o międzywymiarowym turnieju sportów walki. 8 zawodników walczy w systemie turniejowym o to, żeby zmierzyć się z Bulldogem – aktualnym mistrzem federacji VreVre. To krwawa jatka mocno inspirowana wrestlingiem, ale również filmami w stylu Krwawego Sportu, grami video czy mangą, przy czym trzeba brać poprawkę na moje umiejętności i styl – nie spodziewajcie się realistycznej kreski, psychologicznej głębi, ani mądrego przekazu.
10. Jeśli ktoś byłby zainteresowany komiksem Vreckless Vrestlers to gdzie może go nabyć?
– Bezpośrednio u wydawcy, czyli w Kulturze Gniewu. Chyba w każdej internetowej księgarni z komiksami (również w dyskontach typu Bonito, Profit24 czy Literacka – tam zapłacicie najmniej). Można też pewnie w jakichś empikach, ale to ostateczność – najlepiej wesprzeć branżowe sklepy albo samego wydawcę. Bezpośrednio u mnie pewnie też będzie dostępny (z rysografem w cenie), ale mam teraz tyle spraw na głowie, że nie nadążam.
11. Część tych spraw związana jest pewnie z Twoim nowym komiksem „Tylko Wrestling Jest Prawdziwy” o którym już wcześniej wspomniałeś 😉 Co mógłbyś o nim powiedzieć oraz kiedy wyjdzie on do sprzedaży?
– Komiks trafi do sprzedaży 12 sierpnia i będzie na pewno dostępny u mnie oraz u wydawcy czyli Mydlo Zin http://mydlozin.shoppy.pl/ TWJP to historia mojej fascynacji wrestlingiem i jakkolwiek by to banalnie nie zabrzmiało – każdy znajdzie tam coś dla siebie – zarówno fan wrestlingu jak i osoba, która kojarzy najwyżej Hogana. 24 strony, kolor, 12 złotych, niewielki nakład bo 200 egzemplarzy. Komiks będą promowały wystawy – Kraków (Galeria Łazienka, sierpień), Warszawa (Centrum Popkultury Yatta, wrzesień) i Gdynia (Cyganeria, chyba listopad). Informacje wrzucam na bieżąco na swoim fanpejdżu (fb.com/nienawidzeludzi666) i stronie (lukaszkowalczuk.com).

12. Zapowiada się interesująco! Czekamy w takim razie z niecierpliwością, a kończąc już wywiad muszę zapytać Cię jeszcze o Twoje plany na przyszłość. Co zamierzasz po wydaniu TWJP? Może kolejne komiksy związane z wrestlingiem? 😉
– Komiksy związane z wrestlingiem będę tworzył cały czas. Od razu po wydaniu TWJP u nas, zabieram się za wersję anglojęzyczną dla Hidden Fortress Press, którzy wypuszczą mój tytuł w serii SCREWJOB Presents. Jeśli czas pozwoli, na pewno narysuję coś dla wrestlingowego zina Atomic Elbow. W 2017 roku chciałbym się zabrać za Wrestlers & Wizards – komiks inspirowany w równej mierze zapasami i fantasy (pierwsza historyjka dziejąca się w świecie Kayfabii już się ukazała – w amerykańskiej antologii Kayfabe oraz w niemieckim Whoa!) . Kilka wrestlingowych szortów ukaże się w mojej autorskiej antologii z rzeczami z 2015 roku (premiera na przełomie września i października). To nie wszystko, ale jeśli ktoś dotrwał do końca tego wywiadu, to już i tak dobrze i nie ma sensu go zanudzać.
13. Z pewnością dotrwał każdy, gdyż Polak piszący komiksy o tematyce wrestlingowej (choć z wybuchową mieszanką fantasy) to rzecz absolutnie godna uwagi 😉 Dzięki za wywiad!
– Dziękuję za uwagę, pozdrawiam czytelników. Jedzcie witaminy, odmawiajcie pacierz, nie trollujcie i pamiętajcie – TYLKO WRESTLING JEST PRAWDZIWY! Do przeczytania niedługo 😉
Wywiad przeprowadził Patryk Dereszyński.
