Deonna Purrazzo porusza temat pracy w WWE, czasu spędzonego w NXT, konfliktu z Mattem Bloomem oraz gimmicku The Virtuosa

W jednym z odcinków Oral Sessions, czyli podcastu którego gospodarzem jest Renee Paquette wystąpiła Impact Knockouts & AAA Reina de Reinas Champion Deonna Purrazzo. W trakcie rozmowy poruszone zostały następujące tematy:

– Czas spędzony w WWE NXT oraz atmosfera panująca w szatni,
– Szybki awans i niechęć ze strony pracowników WWE,
– Sporne sytuacje z Mattem Bloomem oraz brak wsparcia,
– Gimmick “The Virtuosa” i zachowanie osobowości.

Czas spędzony w WWE NXT oraz atmosfera panująca w szatni:

Tam panuje atmosfera, która źle wpływa na rozwój. Zrobiliśmy kilka skull session i w pewnym sensie otrzymałam trochę krytyki. Byłam w klasie, w której czułam, że mogę robić wszystko. Byłam w klasie prowadzonej przez Serenę Deeb, czyli osobę która została przeszkolona przez mojego trenera. Niestety nie otrzymywałam zbyt wiele opinii, w przeciwnym razem mogłabym postępować w zupełnie inny sposób. Jeżeli chodzi o pracę na ringu to nie otrzymywałam żadnych porad i to był mój największy problem podczas pracy dla WWE. Zdenerwowałam się i udałam do Matta Blooma: Słuchaj przyjechałam tutaj, aby zostać gwiazdą telewizyjną, więc jeśli nie zamierzasz mi mówić, co mam zrobić aby tak się stało, to co ja tutaj robię? Z perspektywy czasu wydaje mi się, że powiedziałam to zbyt wcześnie.

Szybki awans i niechęć ze strony pracowników WWE:

Wydawało mi się, że powinnam mieć większą wiarygodność niż to miało miejsce. Oczywiście było to zupełnie nowe i inne środowisko. Właściwie nigdy nie zostałam odesłana do WWE NXT. Musiałam współpracować ze wszystkimi dziewczynami i tym podobne rzeczy. Myślę, że kiedy po raz pierwszy zostałam zwolniona i powiedziałam te wszystkie rzeczy ludzie uważali, że nie chciałam ciężko pracować i w pełni poświęcić się wykonywanej pracy. To nie jest prawda. Po prostu chciałam szybko awansować w notowaniach, ale z jakiegoś powodu tak się nie stało. Jak dostać się na zajęcia telewizyjne z Sarą Del Rey? Jakie kroki muszę podjąć, aby tam być? Na te pytania nigdy nie otrzymałam odpowiedzi. To co o mnie mówili było wielką bzdurą.

Sporne sytuacje z Mattem Bloomem oraz brak wsparcia:

Szczerze? Nie czułam, aby ktoś mnie wspierał. Naprawdę musiałam sama podejmować inicjatywę. Na początku zaczynasz od małych pytań. Co więcej mogę zrobić? Czy zrobiłam coś, co kogoś uraziło? Szukałam powodu, dla którego moja kariera nie poszła do przodu. Z upływem czasu narastała we mnie frustracja. Dosłownie siedziałam w gabinecie Matta Blooma i krzyczeliśmy na siebie bez końca. Wydałam własne pieniądze, aby zrobić winietę i wypromować swoją postać. Moją mocną stroną jest wrestling i wiem o tym, ale duża część tego, co robimy polega na wygłaszaniu prom, ponieważ ludzie tego od nas oczekują. NXT opiera się na wielkich postaciach, wchodząc tam wiedziałam, że jest jeszcze wiele rzeczy, nad którymi muszę popracować. Dosłownie płakałam i konsekwentnie powtarzałam, że próbowałam rozmawiać z pracownikami, aby poprawić swoje umiejętności. Starałam się pokazać, że pracuję nad każdym aspektem siebie i staram się włożyć coś dodatkowego, co by zadziałało.

Gimmick “The Virtuosa” i zachowanie osobowości:

WWE poprosiło mnie, abym wybrała nowy ring name i pomyślałam: Nie widzę siebie jako, ktoś inny. Więc “The Virtuosa” odpowiadało mi. Chciałam czegoś, co by nawiązywało do mojego stylu, ale nie chcę być zwykłym generic technician lub The Mechanic’. Próbowałam więc używać słów tłumacząc je na łacinę, włoski, czy coś w tym stylu stąd wzięła się nazwa “The Virtuosa”. Pomyślałam, że jest to dziwne słowo, ponieważ nie masz pewności, czy każdy je będzie umiejętnie wypowiadał. Nie zamierzałam się poddać i oto kim jestem. Praca jaką wykonuje polega na wielu wyrzeczeniach. Nigdy nie oddam swojego ring name’u.