Christopher Daniels omawia swoją przygodę z WCW i WWE, Mickie James o przejściu na emeryturę

Gościem w najnowszej odsłonie podcastu AEW Unrestricted był wielokrotny mistrz Christopher Daniels. W rozmowie z Aubrey Edwards i Tonym Schiavone utytułowany wrestler poruszył temat pracy dla WWE oraz WCW.

Zakończyłem tam przygodę w 2000 roku. Mój pierwszy kontrakt został podpisany w styczniu 2000 roku. Odbyłem podróż do Japonii, gdzie pracowałem dla Michinoku Pro. Kevin Sullivan był osobą, która zatrudniła mnie podczas pobytu w Japonii, po czym został zwolniony. Kontrolę przejęli Eric Bischoff i Vince Russo. Nie pamiętam, kiedy, ale słynne stało się Nitro. To był początek The New Blood – Millionaires Club. To miał być mój pierwszy dzień, ale Vince Russo nie wiedział, kim jestem, gdyż zostałem zatrudniony przez Kevina. Eric Bischoff powiedział, że ma na mnie pomysł, ale powinniśmy go zrealizować w Millionaires Club.

Kilka tygodni później zadzwonił do mnie Vince Russo mówiąc. Hejj, Vince Russo chce się z tobą spotkać, ponieważ ma na mnie kilka pomysłów. Więc pojechałem do Atlanty, tej samej nocy mnóstwo krwi na ringu pozostawił WWE Hall of Famer Ric Flair. Czekałem w pobliżu, ponieważ byli zajęci przez cały dzień. Później wspólnie z Bobem Ryderem stworzyli talk show, a późnym wieczorem spotkałem się z Vincem. Zapytał mnie o to, jakie mam pomysły. Wyrzuciłem kilka rzeczy, które nie zostały zrealizowane w późniejszym terminie, więc cóż.

ZOBACZ TAKŻE >>> Sacrifice 2021: Wyniki

Szczerze mówiąc od stycznia do października byłem związany kontraktem z WCW. Oni wprowadzili mnie do telewizji. To było mniej więcej w okresie, kiedy ludzie pracujący w Power Plant pojawiali się w telewizji, Sean O’Haire, Mark Jindrak, czy Elix Skipper. Nie byłem jednym z nich. W tym czasie nie było nikogo, kto by powiedział – Hej, potrzebujemy czegoś dla Christophera Danielsa. Moją rola skupiała się wyłącznie na obserwowaniu monitorów będąc na zapleczu. W końcu po długim czasie otrzymałem telefon od JJ Dillona, który stwierdził, że zarabiam dużo pieniędzy, ale nie walczę. Oczywiście to nie było zależne ode mnie. Z tej rozmowy dowiedziałem się, że zrezygnowali z moich usług. Kilka miesięcy później (styczeń 2001) zadzwonił do mnie Terry Taylor. Powiedział, że chcą abym razem z Mikem Modestem wziął udział w tryout matchu. To był pojedynek, w którym doznałem kontuzji robiąc angle ze Scottem Steinerem. Znowu podpisałem umowę tym razem z rozwojówką.

Była pięciokrotna WWE Women’s Champion Mickie James za pośrednictwem portali społecznościowych skomentowała pewną przypadłość. Mowa tutaj o kobietach, które w wieku 35 lat przechodzą na emeryturę, a mężczyźni po 50-tce uprawiający wrestling są wychwalani za występy. Mickie odpowiedziała na tweet Valkyrie, która nie zgadzała się z ludźmi negującymi wiek wrestlerów.

ZOBACZ TAKŻE >>> Stardom in Shinjuku FACE 14.03.21 – Wyniki

Zgadzam się w 1000 procentach. Ale w tej branży, gdy osiągniesz 35-lat, wydaje się, że powinnaś przejść na emeryturę. O ile jesteś kobietą. Nawet jeśli jesteś świetna. W wieku 40 lat jesteśmy na emeryturze. Mimo to mężczyźni po pięćdziesiątce są mistrzami i są za to wychwalani. Smutne, ale prawdziwe.

W kolejnym wpisie Mickie powiedziała, że wrestlerki takie jak ona i Taya mogą zmienić dawną narrację odnoszącą się do wieku kobiet.

Wraz z wiekiem przychodzi siła oraz mądrość, których nie można się nauczyć. Czuję się silniejsza i seksowniejsza niż kiedykolwiek. Jednak dzieje się tak, dlatego że jest to narracja, którą przyjęliśmy wieki temu. Nadszedł cholerny czas, aby to zmienić. Czasy się zmieniły. I my również!

Na początku 2021 roku Mickie James była uczestniczką Women’s Royal Rumble Matchu. Jej ostatni pojedynek (single) dla WWE odbył się we wrześniu 2020 roku. 41-latka przegrała z Zeliną Vega. W ostatnim czasie 37-letnia Taya Valkyrie podpisała kontrakt z WWE dołączając do Performance Center.