Weteran wrestlingu atakuje WWE, AEW i TNA

0
WWE-TNA-1920X1080

Nawet najbardziej zagorzali fani wrestlingu miewają czasem momenty znużenia, ale kiedy głośno mówi o tym legenda, to w branży zaczyna się dyskusja.

Podczas najnowszego odcinka popularnego podcastu „Busted Open Radio”, WWE Hall of Famer Bully Ray (znany również jako Bubba Ray Dudley) bez owijania w bawełnę przyznał, że współczesny produkt serwowany przez czołowe federacje po prostu go nudzi.







W rozmowie z prowadzącym, Dave’em LaGrecą, Bully Ray wyjaśnił, co najbardziej irytuje go we współczesnym wrestlingu:

„Dave, przez większość czasu jestem cholernie znudzony wrestlingiem. Nic mnie już tak naprawdę nie kręci. Raz na jakiś czas w WWE, raz na jakiś czas w AEW czy w TNA wydarzy się coś, co przykuje moją uwagę, co we mnie trafi i w co zaangażuję się emocjonalnie. Ale przez większość czasu po prostu się nudzę. Wszystko jest robione od szablonu. Wszystko jest bardzo bezpieczne. Powiedziałbym, że jeśli ktoś ma już podjąć jakieś ryzyko, to prędzej zrobi to AEW. Kiedy więc u nich heel dyktuje warunki walki, myślisz sobie: »Czy to nie jest dziwne?«. Tak, ale to coś innego. A ja w tym momencie wezmę w ciemno cokolwiek, co jest inne”.

„Nawet segment otwierający ostatnie SmackDown był potwornie bezpieczny. Wychodzi GUNTHER. Jest wściekły, rozwala stół komentatorski, staje na nim. Blah, blah, blah, blah, blah. Potem wychodzi Cody Rhodes. Musi zrobić swoją pozę, przejść się powolnym krokiem, przybić piątki z fanami. Wchodzi do ringu i zaczyna gadać. No i weź, dajcie mi w tym jakieś warstwy! Dajcie mi w tym trochę głębi”.

Słowa Bully’ego Raya idealnie podsumowują odczucia części starszej widowni, która tęskni za nieprzewidywalnością i bardziej drapieżnym stylem opowiadania ringowych historii.