Były gwiazdor WWE ocenia obecną pracę Triple H: „On nie decyduje o wszystkim”

0
https://www.wwe.com/videos/triple-h-discusses-ground-breaking-netflix-deal-2024-royal-rumble-press-conference-highlights

https://www.wwe.com/videos/triple-h-discusses-ground-breaking-netflix-deal-2024-royal-rumble-press-conference-highlights

Fani wrestlingu nieustannie debatują nad tym, jak zmienił się produkt WWE, odkąd stery kreatywne przejął Paul „Triple H” Levesque.

Głos w tej sprawie postanowił zabrać Karrion Kross. Podczas niedawnego występu w programie „The Ariel Helwani Show”, Kross podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat obecnego sposobu prowadzenia gal, a także rzucił nowe światło na to, co dzieje się za kulisami.

W rozmowie z Arielem Helwanim, Kross szczegółowo wyjaśnił, dlaczego niektóre wątki w telewizji oraz na Premium Live Eventach (PLE) nagle tracą sens.







„Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że są ludzie, którzy dzwonią do niego z odgórnymi wytycznymi. On musi wycisnąć to, co najlepsze. To tylko moje domysły. Opieram je jednak na analizie powtarzających się schematów. A to jest coś, na co ludzie zwłaszcza z pokolenia Gen Z są dziś bardzo wyczuleni. Jeśli chodzi o rozrywkę, kiedy tworzysz coś w odcinkach i z zachowaniem ciągłości, a ta ciągłość nagle zawodzi, w głowach widzów zapala się czerwona lampka. Ludzie pytają: »Co tu się właściwie stało?«. Szczególnie we wrestlingu”.

„Dawniej słyszało się o zawodnikach, którzy byli 'bookowani za karę’. Nagle czyjś push był brutalnie ucinany, a miesiąc później dowiadywałeś się, że koleś wpakował się w kłopoty poza wrestlingiem i federacja uznała, że nie można na nim polegać. Albo że zrobił komuś krzywdę. Teraz, gdy w grę wchodzą nowi gracze (władze korporacyjne), w momencie, gdy zawodzi ciągłość fabuły i ludziom się to nie podoba, natychmiast wyrywa ich to z tej magii, ze stanu zawieszenia, w którym chłoną rozrywkę. Wiesz, co mam na myśli? Nie sądzę, że to wina Triple H”.

„On ma swoje własne schematy, które uważam za zbieżne z tym, co większość publiczności naprawdę chciałaby obejrzeć. Wiedziałem, kiedy samodzielnie podejmował decyzje, i miałem też pojęcie o tym, kiedy tego nie mógł robić. Dla mnie obecna sytuacja wygląda na taką, w której on po prostu nie może decydować o wszystkim. I nie mówię tego w zły sposób”.

Wypowiedź Krossa idealnie pokrywa się z domysłami wielu ekspertów, którzy zauważają, że po przejęciu WWE przez korporację TKO, zakulisowa polityka i naciski „z góry” mogą mocno ograniczać wizję artystyczną Triple H.