Paul Heyman o powrocie Brocka Lesnara na SummerSlam: „Zawsze znajdą się krytycy”
wwe.com
Paul Heyman nie przejmuje się krytyką dotyczącą powrotu Brocka Lesnara do WWE. W środowym wydaniu „The Ariel Helwani Show” podkreślił, że decyzja federacji była w pełni uzasadniona, a reakcja fanów mówi sama za siebie. – Jeśli komuś to nie pasuje, trudno – powiedział bez ogródek.
Wszystko w życiu spotyka się z krytyką, ale nie zwracam na to uwagi. Gdybyś był w MetLife Stadium w niedzielę, zrozumiałbyś, jak wiele ten powrót znaczył dla publiczności. Byli zszokowani, gdy zobaczyli Brocka Lesnara i jego F-5 dla Johna Ceny. Nikt nie wychodził z areny z niezadowoleniem – wszyscy oszaleli z radości. To oni płacą za bilety. Skoro są zadowoleni, ja też jestem zadowolony, że mogę być częścią zespołu, który go prezentuje.
Heyman odniósł się również do medialnej krytyki decyzji o przywróceniu Lesnara, mimo że jego nazwisko pojawia się w poprawionym pozwie Janel Grant przeciwko Vince’owi McMahonowi i WWE.
Zawsze znajdą się krytycy tego, co robimy, a mało kto osiąga szczyt, nie popełniając błędów lub nie mając trupów w szafie. Decyzja została podjęta: czas przywrócić Brocka Lesnara. Cokolwiek za nią stoi, szanuję to. Jeśli ktoś ma z tym problem – trudno. Brock wrócił, zostaje i nie da się go odwołać. A skoro publiczność go chce, to ja też go chcę. Gdyby go wygwizdali, pewnie sam byłbym niezadowolony z jego powrotu.
Wcześniej w tym tygodniu przedstawiciele Janel Grant wydali oświadczenie odnoszące się do powrotu Lesnara, podkreślając:
Z niecierpliwością czekamy, aż pełny zestaw faktów – w tym dotyczących pana Lesnara – ujrzy światło dzienne w sądzie, gdzie jest ich miejsce.
W pozwie Grant pojawia się kilka odniesień do Brocka Lesnara. Kobieta zarzuca Vince’owi McMahonowi, że użył rzekomego spotkania seksualnego z nią jako karty przetargowej przy negocjowaniu nowego kontraktu z zawodnikiem.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
