Hot potato i problemy bookingowe w dywizji kobiet AEW

Pomysł na artykuł wpadł mi do głowy niedawno i nie będzie to wyliczanie żadnych statystyk z historii panowań mistrzowskich wrestlerek z All Elite Wrestling. Jest to moja opinia podparta obserwacjami, co w ostatnich miesiącach dzieje się z żeńską dywizją AEW i przyprawia mnie to o wielkie zniesmaczenie i głównym winowajcą jest Tony Khan, który kompletnie nie radzi sobie z bookowaniem pań w swojej organizacji.

I teraz pytanie, czy tak było od zawsze, czy może dopiero od jakiegoś czasu kobieca dywizja tak siadła? Tutaj każdy może mieć swoje zdanie na ten temat, ale myślę, że większość będzie miała je negatywne. Na Twitterze Khan jest zwyczajnie grillowany za podejście do kobiecego wrestlingu i nie przykładania do niego większej uwagi.

Dla mnie jako fana kobiecego wrestlingu jest to ogromny problem, bo gdy AEW startowało, byłem bardzo podekscytowany tym, jaki potencjał drzemie w zawodniczkach z AEW i jak fajne rzeczy można z ich udziałem ugotować. Oczywiście nie jest tak, że wszystko jest złe i piszę ten tekst, żeby przywalić w Tony’ego, bo popełnia błędy. Każdy booker ma gorszy czas i bywa tak, że nieumiejętnie korzysta z zasobów, które posiada.

Dywizja kobiet u elitarnych miała swoje momentum za czasów, gdy Kenny Omega się nią zajmował i miało to wtedy ręce i nogi. To dzięki niemu do AEW przybyła pierwsza w historii mistrzyni Riho, która dała podwaliny pod kolejne etapy ewolucji. Następnie mieliśmy różne okresy, w których raz bywało lepiej, a raz gorzej.

Britt Baker na szczycie dywizji i jej title reign pokazał, że jak się chce, to można dobrze bookować mistrzynię i nie robić z pasa zabawki, którą przerzuca się z wrestlerki na wrestlerkę. I to jest moim zdaniem najpoważniejszy problem, bo główny tytuł dużo stracił na wartości.

Ostatnią mistrzynią z solidnym panowaniem była Jamie Hayter i oglądało się ją bardzo dobrze. Niestety zrzuciła pas na rzecz Toni Storm podczas gali Double or Nothing 2023 i potem rozpoczęła się już era AEW World Women’s Hot Potato Championship, które jest przerzucane z rąk do rąk i nie ma konkretnych planów na daną zawodniczkę i jej run z tytułem mistrzowskim.

Gdy się popatrzy na drugi z pasów w kobiecej dywizji to można stwierdzić, że nie jest tak źle, jak się maluje booking w tej dywizji, bo mieliśmy panowanie Jade Cargill, dobry run Kris Statlander i teraz dostaliśmy Julię Hart ze złotem. W przypadku mid cardowego tytułu nie ma tej bylejakości w bookowaniu panowań i tutaj Khan się broni.

Mnie jednak interesuje całokształt, a niestety pod tym względem ta dywizja pada na kolana i ciężko jest się jej podnieść. Toni Storm jeszcze przed zmianą gimmicku przejęła tytuł, by potem oddać go w ręce Hikaru Shidy, która następnie straciła go na All In na rzecz Sarayi, która musiała dostać swój moment na angielskiej ziemi. Co było potem? Japonka ponownie weszła w posiadanie AEW World Women’s Championship i wydawało się, że w końcu będzie jakaś stabilność w tej materii.

Tony stwierdził jednak, że spodobała mu się ta zabawa z gorącym ziemniaczkiem i nie pozwoli Hikaru potrzymać tytułu dłużej, stworzyć jakichś ciekawych rywalizacji i stoczyć wspaniałych pojedynków, bo nagle pojawiła się znowu Toni Storm w nowej odsłonie, która jest oczywiście cudowna w tej roli, ale moim zdaniem za prędko mistrzostwo do niej wróciło.

Hikaru Shida to najbardziej utytułowana wrestlerka w All Elite Wrestling, a tak naprawdę nie dostała normalnej nagrody za swoje dokonania i stała się największą ofiarą bookingowej bezsensowności właściciela klubu piłkarskiego Fulham.

Dwa lata temu pisałem artykuł o dywizji kobiet AEW, w której chwaliłem Khana za to, że coś tam w końcu ruszyło do przodu i że jest duży potencjał, ale jak widać wszystko zostało spalone. Prawda jest taka, że już wtedy nie było kolorowo i trochę na siłę próbowałem szukać plusów, ale było ich zdecydowanie więcej niż jest teraz.

Były dwie główne postacie – Britt Baker i Thunder Rosa, które idealnie odnajdywały się w roli twarzy dywizji i dały prawdopodobnie najlepszy pojedynek kobiet w historii podczas jednego z odcinków Dynamite. Obecnie ciężko znaleźć pojedynek, który odbił się takim echem, jak tamta potyczka.

Kolejnym problemem jest czas, który panie dostają. Przy tak dużym wachlarzu możliwości w postaci kilku tygodniówek, na spokojnie powinny dostawać więcej miejsca w telewizji. Do tego dochodzi bookowanie samych walk, które mam wrażenie trwają coraz krócej i są chyba rozpisywane na kolanie. Tak jakby chciano, żeby zwyczajnie odbębniły swoje i szybko skończyły, bo zaraz ważne starcie mężczyzn i oni mogą mieć długi mecz na gali pay-per-view, a nawet na tygodniówce. I nie jest to jakiś shot z mojej strony, że o kobiety > mężczyźni, tylko widzę, że w AEW traktuje się kobiecy wrestling jako dodatek do show, a przy tak świetnym rosterze powinno być zdecydowanie inaczej.

Jak więc naprawić to, co nie funkcjonuje prawidłowo? Według mnie powinny być to proste rozwiązania i na początek Tony musi zacząć od zabookowania porządnego title runu Toni Storm, która w gimmicku Timeless jest absolutnie wybitna i jeśli już zdecydował, że znowu ma ten pas, to musi on zostać przy niej jak najdłużej. Trzeba kuć żelazo póki gorące i wykorzystać tę postać jak najlepiej tylko się da.

Następny w kolei powinien być booking walk i danie szansy wrestlerkom na zaprezentowanie dwa razy więcej niż obecnie mogą. W WWE normalnym jest, że kobiety kończą tygodniówkę, kiedyś miały swoją galę Evolution, main eventowały wiele razy RAW czy SmackDown, dostawały ważne mecze na galach PPV. Tony Khan musi zadbać o to, żeby kobiecy wrestling w AEW odżył i zaczął godnie żyć, a nie po prostu był.

Ściągnięcie do siebie tak utalentowanej i perspektywicznej wrestlerki jak Mariah May, może zwiastować, że jest szansa na poprawę, a była zawodniczka Stardom już zdążyła udowodnić, jak duży drzemie w niej potencjał. Połączenie jej z Toni to strzał w dziesiątkę i w tym kierunku boss AEW powinien iść.

Sądzę, że utrata Jade Cargill wcale nie była spowodowana tym, że chciała spróbować sił gdzie indziej, po prostu dostała możliwość pracy w lepszych warunkach i zaprezentowano jej konkretne plany na przyszłość. W WWE jest skazana na błyszczenie w głównych wydarzeniach. W AEW po zakończeniu panowania z tytułem TBS, nie działo się z nią nic konkretnego, po czym zaczęły się pojawiać newsy o odejściu i wpadła oferta ze Stamford, której nie mogła odrzucić.

Jest jeszcze pewna osoba, która może sprawić, że ta dywizja zacznie mieć potężny starpower i jeżeli Tony Khan chce, żeby miała ona main streamową supergwiazdę, to wystarczy telefon do Mercedes Mone i zaproponowanie jej lukratywnego kontraktu. To byłby deal, który z miejsca wyniósłby tę dywizję wysoko w górę. Oczywiste jest, że nie będzie rozwiązaniem wszystkich bolączek, ale od czegoś trzeba rozpocząć budowę nowej ery.

Uważam, że kobieca dywizja AEW ma podobny potencjał, co ta u konkurencji (piszę o WWE, bo Stardom jest poza jakąkolwiek konkurencją) i przy odpowiednich ruchach ze strony Tony’ego, istnieje duża szansa, że zacznie lśnić. Roster jest imponujący, a może być jeszcze bardziej, jeśli do tego dołożymy Mercedes Mone i dajmy na to Rondę Rousey, umożliwi się częstsze występy Athenie i zacznie pushować Willow Nightingale.

Chciałbym przede wszystkim, żeby tytuł mistrzowski znowu był tytułem mistrzowskim, a nie hot potato, który tak parzy, że co kilka tygodni jest u innej zawodniczki. Jeśli Tony zacznie uzdrawianie od zaprzestania tych praktyk, to już zrobi duży krok naprzód.

Wrestlerki z All Elite Wrestling zasługują na większą uwagę, w tej kwestii nie ma co nawet dyskutować. Czy jednak w umyśle Khana kiełkują jakieś pomysły na zmianę? Szczerze wątpię, bo federacja działa od ponad 4 lat i pomimo kilku pamiętnych momentów z udziałem kobiet, dalej brakuje mi pokierowania tym w ten sposób, by pisząc o tym można było się zachwycić i napisać, że w AEW potrafią fajnie bookować kobiety i że są one ważną częścią organizacji.


Wydarzenia z udziałem gwiazd IMPACT, AEW czy PTW możecie obejrzeć teraz na platformie DAZN klikając w link znajdujący się obok https://prf.hn/click/camref:1101ltZ2n, za jedyne 39,99 złotych miesięcznie. Gale są tam transmitowane w najlepszej jakości, a jeśli chcesz możesz obejrzeć powtórki z show, w każdym dowolnym momencie. Ofertę DAZN prezentujemy w związku z naszą współpracą z tą firmą.


 Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
 Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl