Zawodnicy WWE sfrustrowani brakiem odpowiedniej ochrony podczas WrestleManii

0
WWE WrestleMania 2026 Vegas MyWrestling

Podczas weekendu WrestleManii na zapleczu WWE zawrzało. Incydenty z udziałem fanów w hotelach wywołały wściekłość zawodników. Wielu z nich uznało poziom ochrony za skandaliczny, a momentami wręcz nieistniejący.

Portal Fightful Select donosi, że hotelowe interakcje zdominowały wewnętrzne rozmowy. Wrestlerzy i personel bali się o swoje bezpieczeństwo i prywatność. Łowcy autografów oraz natarczywi fani przez cały weekend oblegali części wspólne budynków. Dosadna reakcja kilku gwiazd błyskawicznie obiegła szatnię.

Jaka ochrona?

To pytanie zjednoczyło obie szatnie. Zawodnicy uważają, że WWE i TKO muszą zapewniać dedykowaną ochronę na miejscu podczas wielkich wydarzeń, zwłaszcza gdy cały roster śpi w jednym miejscu. Choć federacja organizuje noclegi, część wrestlerów szukała ich na własną rękę. Mimo problemów z transportem, zyskali dzięki temu spokój i prywatność.

Napiętą atmosferę potwierdzają konkretne incydenty. CM Punk wytrącił fanowi telefon, gdy ten podszedł zbyt blisko Bayley i AJ Lee. Damian Priest interweniował, gdy natręt naruszał przestrzeń osobistą jednej z zawodniczek. Z kolei Booker T padł ofiarą obrzydliwego naruszenia prywatności, fan nagrał go w hotelowej łazience.

Problemy mieli też inni. Seth Rollins musiał potrącić fana blokującego mu drogę, gdy wychodził z pokoju z Becky Lynch. Z natrętami mierzył się również Sean Waltman. Weterani wskazują na manipulacje, które stają się normą:

Wielu fanów wykorzystuje swoje dzieci, żeby zmusić nas do podpisywania rzeczy. Jeśli tego nie zrobimy, wpychają nam telefony w twarz i próbują wzbudzić w nas poczucie winy

Inna gwiazda WWE patrzy na sprawę chłodno. Według niej tłumy to nieodłączna część tego biznesu:

To WrestleMania, w mieście są tysiące fanów wrestlingu, czego ludzie się spodziewali?

Pracownicy federacji również tracili cierpliwość. Jeden z nich skomentował sytuację z wisielczym humorem:

Uważam, że powinniśmy mieć prawo wymierzyć jeden Superkick dziennie jakiemuś irytującemu fanowi

Jedna z czołowych zawodniczek winą obarcza złe planowanie oraz specyfikę Las Vegas. Miasto to wyjątkowo utrudniało kontrolę nad tłumem:

To Vegas, mieliśmy prze***ane od samego początku. WWE nigdy nie planuje solidnej ochrony z wyprzedzeniem. Wygląda to tak, jakby czekali, aż coś się sypnie, a dopiero potem próbują naprawiać szkody lub zwiększają liczbę strażników. Doceniamy nasze osobiste zespoły ochrony, robiły, co mogły, ale ochrona hotelowa była zbyt zajęta problemami, które i tak są normą w Las Vegas

Mimo tych zdarzeń źródła w federacji nie spodziewają się pozwów sądowych. Na zapleczu dominuje jednak przekonanie, że WWE i TKO muszą zainwestować w bezpieczeństwo. Przy tak masowych imprezach ochrona musi być priorytetem.