Triple H był wściekły po legendarnym promo CM Punka
źródło WWE - https://www.wwe.com/shows/nightofchampions/2011/cm-punk-tripleh-photos#fid-25047473
Kevin Nash wystąpił w najnowszej odsłonie podcastu „Inside The Ropes”, gdzie wypowiedział się na temat „Summer of Punk”, współpracy z byłym World Heavyweight Championem oraz rywalizacji Triple H.
„To nie był żaden scenariusz. On [Punk] w zasadzie prosto w twarz powiedział Paulowi [Triple H], że jeśli szuka swojej 'su**’, to pewnie znajdzie ją w torebce Stephanie. To była czysta improwizacja. Paul strasznie się zagotował. Kiedy wróciliśmy na zaplecze, usiadł w szatni, spojrzał na mnie i rzucił: 'Mam już tak serdecznie dość tego chudego-tłustego skurwiela. Nie będziesz z nim walczył, to ja mu spuszczę łomot’. Odpowiedziałem tylko: 'O, czyli z nim nie walczę?’. Paul potwierdził, więc machnąłem ręką i powiedziałem: 'Dobra, nie ma sprawy’.
Ale wiecie, patrząc na karierę Phila [CM Punka]… Gość strzela świetne proma, opowiada, jak to nie wie, ile czasu w ringu mu jeszcze zostało… a ja sobie myślę: stary, ale z ciebie głupol, przecież sam przesiedziałeś w domu z 10 lat. No ale może po prostu bawił się w Ultimate Warriora i nie chciał farbować włosów”.
Zakaz od Vince’a i brak prawa do odpowiedzi
„Vince wyraźnie mi powiedział, że pod żadnym pozorem nie mam prawa się odezwać, skomentować tego. Skoro nie mogłem mówić, to miałem gdzieś, co Punk tam gada, bo i tak nie mogłem mu w żaden sposób odpyskować. Wyszedł więc na ring i kompletnie mnie zmieszał z błotem.
Ale jednej rzeczy w tym bookingu nigdy nie zrozumiałem. Przecież wcześniej wyszedłem z publiczności, rąbnąłem go powerbombem, po czym przypiął go Del Rio i zabrał mu pas. Przeze mnie stracił mistrzostwo! I potem sytuacja wyglądała tak: stoję w ringu, on wychodzi, staje z jakieś 60 metrów ode mnie na rampie i zamiast rzucić się na mnie z pięściami jak zrobiłby każdy, kto byłby wściekły za stratę pasa, po prostu puścił swoje kolejne promo.
Z Paulem jesteśmy niesamowicie blisko, nigdy w życiu się z nim nie pokłóciłem. Ale kiedy stałem w tym ringu, jako Kevin Nash z The Kliq, i słuchałem, jak ten koleś jedzie po mnie jak po szmacie… miałem w ręku mikrofon i po prostu milczałem. Ale w głowie krążyła mi jedna myśl: 'Co on by zrobił, gdybym nagle powiedział do niego: zamknij się, su**, i zaczął iść w jego stronę?’. Gdybym po prostu wyszedł z ringu, ruszył i powiedział: 'Nawet nie pracuję dla tej firmy. Gdyby to było więzienie, sprzedałbym cię za paczkę fajek. Powiedz choć jedno słowo, a dostaniesz w pysk. Nie wiąże mnie żaden kontrakt’. Gość kreował się na wielkiego 'Mr. Pipebomba’… Ciekawe, jak by to wtedy rozegrał”.
Jak wspominacie rywalizację Triple H, Kevina Nasha z CM Punkiem?
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.
