Torrie Wilson w rozmowie z SHAK Wrestling wyznała, że mogłaby stoczyć w WWE jeszcze jedną walkę.
Minęło już 17 lat od przejścia na emeryturę Torrie Wilson. Wrestlerka, która dołączyła do WWE Hall of Fame w 2019 roku, sporadycznie pojawiała się w federacji. Ostatni taki występ odnotowała w 2021, podczas Royal Rumble. Jak się jednak okazuje, 50-latka wcale nie wyklucza powrotu do kwadratowego pierścienia.
Cóż, wydaje mi się, że jeśli kiedykolwiek uprawiałeś wrestling, drzwi nigdy nie są całkowicie zamknięte. Ludzie często pytają mnie: „Czy masz w sobie jeszcze siłę na kolejny pojedynek?”. A ja odpowiadam: „Tak, oczywiście”. Jeśli pojawiłaby się jakaś niesamowita okazja, jak mogłabym jej nie wykorzystać? Wymagałoby to ode mnie znacznie więcej przygotowań, ponieważ nie chciałabym wracać i robić czegoś, co nie wywołałoby u ludzi reakcji: „O, wow. Ona jest wysportowana, prawda?”. Więc chciałabym być z siebie dumna – powiedziała.
Pierwsze moje wspomnienie to Rey Mysterio na Extreme Sports Channel kilkanaście lat temu i od tego momentu, z krótszymi czy dłuższymi przerwami, pro-wrestling to moje guilty pleasure, do którego zawsze wracam. Oprócz wrestlingu „coś niecoś” skubnę o piłce nożnej.

