Top 5 najlepszych i najgorszych walk o pas IWGP World Heavyweight
Za nami Wrestle Kingdom 20. Na gali Yota Tsuji pokonał Konosuke Takeshitę i przez to stał się mistrzem IWGP World Heavyweight. Yota następnego dnia pozbył się tego tytułu i przywrócił IWGP Heavyweight championship, wersję czwartą. Początkowo chciałem napisać ten artykuł w styczniu, ale z okazji rocznicy połączenia fizycznie pasa IC i Heavyweight przygotowałem listę 5 najlepszych i najgorszych walk (subiektywnie) o tytuł World Heavyweight.
Naj:
1.Ospreay vs. Takagi
2.Goto vs. ZSJ
3.Takagi vs. Tana
4.Okada vs. Ospreay
5.Tsuji vs. Takeshita
Najgorsze: Takagi vs. EVIL, SANADA vs. Jack Perry, SANADA vs. EVIL, Mox vs. Hobbs, Mox vs. Naito,
5. SANADA vs. Jack Perry
4. SANADA vs. EVIL
3. Shingo Takagi vs. EVIL
2. Mox vs. Naito
1. Mox vs. Powerhouse Hobbs
(Najgorsza walka) Miejsce 5: SANADA vs. Jack Perry
Sama walka nie była tak naprawdę zła. Była bardzo nijaka. Jeżeli ludzie myślą nad kartą Forbidden Door 2023, zazwyczaj pamiętamy z gali starcie Bryana z Okadą, Ospreay’a z Omegą, ewentualnie starcie MJF’a z Tanahashim. Mało kto pamięta dosyć słabego i nijakiego SANADĘ, który musiał się zmierzyć z jeszcze bardziej nijakim Jackiem Perry’m. Nikt w 2023, 2024, 2025 nie sądził, że Jack powinien być mistrzem świata, a w szczególności w NJPW, na moment przed G1 Climax. Starcie było od początku skazane na porażkę, a dodatkowo walka została wrzucona do undercardu. Tak jak mówię, starcie nie było tragiczne, ale moim zdaniem była to najniższa ,,pozycja” tytułu, w całym jego istnieniu.
(Najlepsza walka) Miejsce 5: Yota Tsuji vs. Konosuke Takeshita
Był to ostatni pojedynek o mistrzostwo IWGP World Heavyweight. Było to jedyne starcie o ten pas, które nie main eventowało Wrestle Kingdom. W tym wypadku jednak walka nie zawiodła. Dostaliśmy prawie 30 minutowy banger, gdzie NJPW wreszcie podjęło odważną i dobrą decyzję. Przekazali tytuł zawodnikowi, który jest popularny i młody (jak na standardy japońskie). Takeshita także stary nie jest, ale fakt, że pojawia się on tylko w AEW zmienia postać rzeczy. Mało kto wyobraża sobie walkę o mistrzostwo świata na załóżmy Wrestlemanii, gdzie mistrza po prostu nie ma. Takeshita od King of Pro Wrestling, do samego Wrestle Kingdom pojawił się raz, gdzie bronił tytułu z Hirookim Goto. W samym starciu panowie zdecydowanie ,,zadbali” o swoje ataki kończące, Takeshita nie odkopał po spearze, ale nie musiał. Yota wykonał go raz, a następnie zapiął Boston Crab. Starcie samo w sobie może być przełomowe i jest tym, czym powinien być main event rok wcześniej. Pokazaniem pretendenta jako ,,prawdziwej gwiazdy”.
(Najgorsza walka) Miejsce 4: SANADA vs. EVIL
Znowu SANADA, tym razem nie jest to jego wina. Lider ,,Just 4 Guys” podczas całego swojego title runu dostał bardzo słabych przeciwników, co pewnie jest jednym z powodów dlaczego jego walki wyglądały bardzo blado. SANADA, po pokonaniu Jacka Perr’yego, redebiutującego Yotę Tsujiego stanął do G1 Climaxa. Formuła tego turnieju była inna, niż dotychczas. SANADA wygrał cały block, wygrywając wszystkie walki (tam też nie miał godnych przeciwników). Następnie w ćwierćfinale zmierzył się z EVIL’em, gdzie przegrał. Następnie EVIL przegrał w półfinale i od razu wyzwał mistrza na walkę. O ile storyline’owo miało to sens, skoro G1 Climax wygrał ich dawny przyjaciel, Tetsuya Naito, to poziom ringowy tej walki po prostu płakał. Otrzymaliśmy Lumberjack match, który był bardzo chaotyczny. SANADA nie był za bardzo face’m w 2023. Był tweenerem. Jest to okres, w którym SANADA zaczął mieć problem z zawalczeniem dobrej walki. Jego starcia na cagematchu coraz częściej były już na kolor żółty (od 3,5 do 6 na 10) niż zielony, czy mocno zielony (od 7 do 9 na 10). Nikt nie chciał zarówno EVIL’a, ani SANADY jako mistrza. Ten pierwszy nie potrafił zawalczyć dobrych walk. Temu drugiemu została w arsenale tylko jedna dobra walka, którą był pojedynek z Naito na Wrestle Kingdom 18. Walka, która musiała się odbyć, ale nikt jej nie chciał zobaczyć.
(Najlepsza walka) Miejsce 4: Kazuchika Okada vs. Will Ospreay
Mowa tutaj o walce wieczoru Wrestle Kingdom 16, z drugiego dnia show. Ospreay przez kontuzje, musiał oddać tytuł. Następnie wrócił on do japonii, aby wyzwać Takagiego do walki o dwa pasy. Takagi stracił tytuł dzień przed walką z Willem, na rzecz zwycięzcy G1 Climaxa. Walka Okady z Ospreay’em była zakończeniem 1,5 rocznego story, które zapoczątkowało United Empire. Nie była to najlepsza walka Okada vs. Ospreay, aczkolwiek i tak była wyświenita. Podczas walki było kilka ,,twistów” i wydawało się, że Kazuchika będzie musiał pożegnać się z tytułem po jednym dniu. Okada stanął jednak na wysokości zadania i ponownie pokonał Willa.
(Najgorsza walka) Miejsce 3: Shingo Takagi vs. EVIL
Jestem pewny, że ta walka została utworzona tylko po to, żeby zdenerwować fanów. Gala miała miejsce na stadionie, jak na standardy NJPW była to ogromna okazja na pokazanie się, zwłaszcza podczas pandemii. Takagi znalazł się w formie swojego życia. Jego title run z pasem NEVER był jednym z najlepszych w historii. Następnie zawalczył on wyśmienitą walkę z Ospreay’em, a potem szokująco sięgnął po pas główny, pokonując Okadę. Zobaczyliśmy super walkę z Hiroshim Tanahashim, a potem przyszedł EVIL. Ta walka nie miała nic ciekawego w sobie. Poziom ringowy był zaskakująco niski. Doszło do bójki między H.o.T, które wtedy było znane jeszcze pod logiem Bullet Clubu, a L.I.J. Starcie było dosyć długie i nie widzę nic innego, niż fakt, iż władze New Japan po prostu chciały nas ,,sprankować” i pokazać, że EVIL może być mistrzem świata.
(Najlepsza walka) Miejsce 3: Shingo Takagi vs. Hiroshi Tanahashi
I to była prawdziwa walka. Prawda jest taka, że nikt specjalnie nie liczył na to, że stary Tana zawalczy prawdziwego ,,bangera” w 2021. Dał on z siebie wszystko w 1 walce z Takagim w Osace, ale tutaj jeszcze bardziej stanął na wysokości zadania. Tytułu nie wygrał, ale bardzo pomógł zbudować reputację Shingo, który jako niedoświadczony mistrz IWGP bardzo tego potrzebował. To właśnie takie walki jak ta pokazały, że nikogo nie dziwił fakt iż Takagi znalazł się w ME Wrestle Kingdom.
(Najgorsza walka) Miejsce 2: Jon Moxley vs. Tetsuya Naito
Mowa tutaj o starciu z Forbidden Door 2024. Nie pamiętam gdzie konkretnie walka miała miejsce, ale pamiętam, że było to w Ameryce Północnej. New Japan chciało, aby pokazać tytuł IWGP w Stanach Zjednoczonych. Chcieli oni, aby Naito zdobył tytuł w USA i zainteresował Stany Zjednoczone NJPW. W końcu Naito i Mox, to gwarancja na super walkę. Z wyjątkiem tego, że … to nie była dobra walka. Naito zaczął strasznie powolnie się ruszać i walka była po prostu nudna. W dodatku jak na standardy NJPW była ona krótka. Fakt, że akurat ten pojedynek nie potrzebował trzydziestu minut.
(Najlepsza walka) Miejsce 2: Hirooki Goto vs. ZSJ
Mowa tutaj o starciu z New Beggining in Osaka 2025. Goto dostał szansę zdobycia tytułu wygrywając Rambo mecz na Wrestle Kingdom, który generalnie każdy miał gdzieś. Zack wygrał ME Wrestle Kingdom, był na szczycie swojej sławy, wygrał zresztą wcześniej G1 Climax. Goto słynął z tego, że nigdy nie zdobył tytułu IWGP i tak naprawdę nikt nie podejrzewał, że go wygra.
Hirooki dostał, jak na Japonię, masywny pop. Wszyscy na arenie go kochali i liczyli, że ,,Goto Revolution” będzie miało miejsce. Walka trwała jak na standardy NJPW dosyć krótko. Wydawało się, że Hirooki dał z siebie wszystko i Zack ponownie wygra. Wykonywał masę duszeń, sporo kreatywnych przypięć i był naprawdę bliski zgarnięcia zwycięstwa. Goto wykonał GTR, a następnie Zack szybko wywinął się z tego i przy próbie następnego finishera wykonał rollup’a w swoim stylu. Goto jednak odkopał i wykonał GTR. Nikt nie wierzył, że wygra on tą walkę aż do momentu kiedy starcie się zakończyło. Hirooki zdobył pas, a sam moment na pewno będzie wspominany latami.
Najgorsza walka: Jon Moxley vs. Powerhouse Hobbs
Walka szczerze mówiąc była bardzo słaba. Nikt nie spodziewał się, że Powerhouse Hobbs będzie jeździć do Japonii bronić tytułu, a samego title shota dostał z dupy. Wszyscy pamiętamy wypowiedzi Tsujiego, który negatywnie wypowiadał się na ten temat. Starcie zrobiło zły PR nie tylko AEW, pasowi IWGP, ale także i przede wszystkim NJPW. Nikt nie zyskał na tym pojedynku. Starcie na pewno nie znalazłoby się na tej liście, gdyby było dobre. Walka była jednak przewidywalna, nudna, krótka, słaba i nikomu nic nie dała.
Najlepsza walka: Will Ospreay vs. Shingo Takagi
Moim zdaniem jest to najlepsza walka o stary IWGP World Heavyweight championship. Starcie to było fenomenalne. Panowie walczyli ze sobą wcześniej chociażby na BOSJ i wydawało się, że to tamta walka jest peakiem obu panów. Nic bardziej mylnego. Starcie trwało grubo ponad 30 minut i na pewno wycisnęli oni z niego maksimum. Pamiętam, że oglądałem tą walkę na żywo przed telewizorem i byłem w szoku, że widzimy taką walkę w NJPW po pandemii (gdzie umówmy się, federacja zaczęła trochę od tego czasu upadać) i to jeszcze na Dontaku. Walka pokazała, że panowie we dwójkę mogą być na samej górze w hierarchii NJPW, co zaowocowało tym, że zarówno jeden, jak i drugi byli w walce wieczoru następnego Wrestle Kingdom. Starcie to pokazało wszystkim z czego słynie New Japan Pro Wrestling i że ten tytuł może być prestiżowy.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
Fan wrestlingu od 2013 roku. Śledzi WWE, NJPW oraz AEW. Jest w MW od lutego 2020. Pisze głównie wyniki AEW, ale czasem wpadną niezwykłe artykuły. Ulubionymi zawodnikami są Cm Punk, Kenny Omega, Aj Styles i Chris Jericho.
