Saraya niespodziewanie pojawiła się na gali IWR
wwe.com
Niespodziewane pojawienie się Sarayi na gali Insane Wrestling Revolution prawdopodobnie nie było jedynie sentymentalnym jednorazowym występem. Dużo wskazuje na to, że jest to początek czegoś większego.
Po nieoczekiwanym występie i wymierzeniu low blow Pierre’owi Gerinowi, była gwiazda AEW i WWE zaczęła sugerować, że w przyszłości może częściej pojawiać się na galach niezależnych. Po wydarzeniu Saraya opublikowała wpis na Twitterze, w którym przyznała, jak bardzo cieszył ją powrót na scenę niezależną po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat. Choć występ na gali IWR był pierwotnie planowany jako jednorazowy, ton jej wypowiedzi sugeruje, że sytuacja może się zmienić.
Zapomniałam, jak federacje indie są fajne! Minęło 14 lat od mojego ostatniego występu na takiej scenie. Miało to być jednorazowe, ale kurczę było niesamowicie. Chyba będę musiała zrobić tego więcej…
Następnie podziękowała IWR za zaproszenie i pochwaliła energię publiczności.
Dzięki IWR za zaproszenie. Sala była wypełniona po brzegi, a publika była strasznie głośna. Mega zabawa! Do następnego razu.
Saraya podczas gali powaliła Pierre’a Gerina za pomocą low blow, a następnie otrzymała prawo do zestawienia walki drużynowej. Gwiazda wyznaczyła Kenny’ego Urbana i AJ Francisa do pojedynku z dwoma tajemniczymi przeciwnikami, serwując chaotyczny zwrot akcji na zakończenie wieczoru. Kibice nie widzieli Sarayi od czasu zakończenia jej runu w AEW, a reakcja zgromadzonych fanów jednoznacznie pokazała, że nie straciła więzi z publicznością.
Niezależnie od tego, czy jest to początek nowego etapu na scenie niezależnej, czy tylko kolejny krótki epizod, Saraya przypomniała wszystkim, że wciąż potrafi skraść show.
