RETRO FEUDY – CM Punk vs. Jeff Hardy

0
IMG_20250814_044836

Fot: WWE

Postanowiłem zapoczątkować nową serię artykułów na naszej stronie pod tytułem: RETRO FEUDY – w których będę zabierał czytelników w podróż w czasie do dawnych rywalizacji z WWE.

Na pierwszy ogień idzie feud, który  podbił moje wówczas dziecięce serce. CM Punk, czyli wyznający zasady czystości od używek versus człowiek, dla którego życie bez nich było w pewnym momencie praktycznie niemożliwe. Jeff Hardy był moim ulubionym wrestlerem z czasów dzieciństwa. Gościem, który robił wrażenie i wszystko z nim związane w pewien sposób mnie oczarowało. Ryzykowny styl walki, niebezpieczne spoty, karkołomne skoki z drabin i innych konstrukcji. Do tego efektowne malunki na twarzy i booking na underdoga, który goni za tytułem mistrzowskim. Idealny pakiet na stworzenie persony, będącej idolem dzieci i młodzieży.

Za tym wszystkim oczywiście kryły się jego demony, które często dawały o sobie znać i nie pozwoliły rozwinąć skrzydeł w solowej karierze, która i tak była w WWE bardzo obfita w sukcesy. Jeff mógł osiągnąć zdecydowanie więcej, gdyby nie nałogi i uzależnienia…

W tym szczególnym feudzie, WWE wyłożyło na stół problemy osobiste Hardy’ego, który nie dość, że musiał się zmagać z groźnym rywalem, to jeszcze jego umysł zaprzątało poczucie, że musi udowodnić każdemu z osobna, iż potrafi radzić sobie bez wspomagaczy. W pewnym sensie to Punk powinien być tutaj bohaterem i przykładem dla ludzi – bo przecież nie pił, nie palił i nie brał narkotyków i działał zgodnie ze swoimi poglądami, aby osiągnąć każdy założony przez siebie cel.

Rywalizacja przybierała różne formy. Stoczyli ze sobą kilka pojedynków. W tle było mistrzostwo świata wagi ciężkiej (słynny Big Golden Belt). Realizacja walizki, Triple Threat z Edge’em, dyskwalifikacja na The Bash, Night of Champions, rewanż na SmackDown z udziałem Matta Hardy’ego, TLC Match i finał w Loser Leaves WWE Steel Cage Matchu.

Fot: WWE (Jeff Hardy vs. Edge – Extreme Rules 2009)

Extreme Rules 2009

Mistrzem świata wagi ciężkiej po WrestleManii 25 był John Cena, który pokonał tam Edge’a i Big Showa. Jeff Hardy na WMce walczył ze swoim bratem, przez którego stracił tytuł mistrzowski WWE na Royal Rumble. Gdy kurz po najważniejszej gali roku opadł, Hardy wrócił na SmackDown i rozpoczął feud z Edge’em. Na ekstremalnym PPV wszedł do ringu z zawodnikiem, który parę miesięcy wcześniej wykorzystał pomoc jego brata i wyrwał mu z rąk główne złoto w federacji. W ruch poszły drabiny, a pas zawieszono wysoko nad ringiem. Nie było wygodniejszej stypulacji dla „Charyzmatycznego Enigmy”, który lubował się w takich walkach, mając w pamięci legendarne potyczki z Dudleyami i duetem Edge & Christian.

Ladder Match wiązał się z dużym ryzykiem i wymagał od obu podejmowania radykalnych środków, żeby finalnie tytuł trafił do ich rąk. Edge był blisko końcowego triumfu, lecz to właśnie Jeff Hardy wspiął się na szczyt drabiny i został nowym mistrzem. „Król Ekstremy” wsadził Edge’a między szczeble drabiny i zablokowany Kanadyjczyk nie miał możliwości uwolnienia.

Fot: WWE

Wybrzmiał gong, konferansjer ogłosił Jeffa mistrzem, a ten świętował odniesiony sukces. Chwila chwały potrwała bardzo krótko, bo już kilka minut później CM Punk stał nad rozłożonym ciałem Hardy’ego, jako nowy World Heavyweight Champion.

Fot: WWE

Tak rozpoczyna się wielomiesięczny feud, który będzie dla Jeffa wzlotem i potężnym upadkiem. Z kolei dla Punka początkiem nowego rozdziału w karierze i umocnieniem pozycji w hierarchii WWE.

Na pierwszym odcinku SmackDown po Extreme Rules, zobaczyliśmy segment z udziałem Punka, Hardy’ego i Edge’a, który doprowadził do chaosu w ringu. Lider kultu Straight Edge był przeszczęśliwy z powodu zdobycia tytułu mistrzowskiego, Hardy zaś domagał się rewanżu, a ich rozmowę przerwał Edge. Doszło do spięcia pomiędzy rywalami z ER i Jeff przyłożył Edge’owi mikrofonem w głowę, natomiast CM Punk otrzymał Twist of Fate i Swanton Bomb.

Na następnym RAW, Teddy Long ogłosił, że Edge i Hardy zawalczą o miano pretendenta do pasa wagi ciężkiej. Walka zakończyła się dyskwalifikacją, bo ingerował w nią wściekły CM Punk po tym, jak Edge pchnął Jeffa prosto w niego, gdy ten siedział przy stole komentatorskim i komentował to starcie. Edge otrzymał Twist of Fate, a Punk zaaplikował Hardy’emu firmowe GTS. Na backstage’u, generalny menedżer SmackDown oznajmił, że na zbliżającym się RAW dojdzie do Triple Threat Matchu z udziałem broniącego tytułu Punka oraz Edge’a i Jeffa Hardy’ego.

Screenshot: YouTube/AYM19

Monday Night RAW #838 – CM Punk vs. Jeff Hardy vs. Edge

To zamieszanie musiało mieć swoje rozstrzygnięcie, więc trzeba było ustalić mecz, który miał na celu zakończenie sporu całej trójki. CM Punkowi znowu się upiekło i stał się mistrzem wykorzystywania nadążających się okazji. Jeff Hardy wykonał Edge’owi Swanton Bomb i pinował… Ale nagle liczenie przerwał Punk, który wyrzucił go z ringu i cisnął nim o schodki. Co było dalej? „Best in the World” momentalnie zerwał się do przypięcia Edge’a i zapewnił sobie wygraną.

Hardy ponownie musiał pogodzić się z porażką i liczyć na to, że los przyniesie mu kolejną szansę na odzyskanie utraconego złota. Na jego szczęście ogłoszono, że na gali The Bash – CM Punk i Jeff Hardy stoczą pojedynek singlowy o World Heavyweight Title. Nareszcie mógł wejść z Punkiem do ringu i rozprawić się tylko i wyłącznie z nim, w walce jeden na jednego.

Nie mieliśmy tutaj typowego podziału na face’a i heela, bo obaj zbierali pop, ale zauważalne było to, że federacja próbuje skierować negatywną reakcję na Punka i zrobić z niego głównego antagonistę. Hardy był kochany przez fanów, a Punk zbierał mieszane reakcje połączone z tymi pozytywnymi. Na jedynym z epizodów Monday Night RAW, CM Punk zamierzał się do ataku na Jeffa z użyciem tytułu, ale w ostatniej chwili zrezygnował i uniósł rękę Jeffa ku górze po wygranym przez niego meczu drużynowym, kwitując wszystko dosyć sarkastycznym uśmiechem.

W rozmowie z byłym prezesem World Wrestling Entertainment, z ust CM Punka padły takie słowa:

„Nie potrzebuję narkotyków ani alkoholu, żeby być na haju – naćpam się rywalizacją. Najlepszy haj to rozgromienie konkurencji i wygrana”.

W drodze do The Bash, Hardy wziął udział w pojedynku w stalowej klatce, a jego tag team partnerem był Rey Mysterio. Zmierzyli się oni z Edge’em i Chrisem Jericho. Co było tak niezwykłego w tym starciu? CM Punk jako sędzia specjalny. Posiadacz pasa World Heavyweight czynnie uczestniczył w walce i przez jego niedociągnięcia końcowy wynik był od niego bardzo zależny. Powoli odliczał, gdy Jeff pinował Edge’a, co skutkowało tym, że doszło między innymi do scysji, która w konsekwencji doprowadziła do wygranej zespołu Edge & Jericho. Punk przez przypadek wpadł do narożnika, gdzie stał Hardy – i obaj patrzyli na siebie przez chwilę. Zamiary Punka nie musiały być wcale nikczemne, ale przez tę sytuację zadziałał na niekorzyść rywala z The Bash i Edge wykończył Jeffa za pomocą Speara.

Heelowy CM Punk pomału się budził, ale kulminacja miała dopiero nadejść…

Fot: WWE (CM Punk vs. Jeff Hardy – The Bash)

The Bash z kontrowersyjnym finiszem

Jeff Hardy był mocno sfrustrowany faktem, że wysiłek, który włożył w zdobycie tytułu wagi ciężkiej, poszedł na marne. Punk na Extreme Rules przerwał jego święto, dlatego walka na The Bash była tak istotna. Otworzyła się przed nim kolejna duża szansa na mistrzostwo i nie chciał jej zmarnować. Jednak finał tej konfrontacji przybrał niehonorową formę, która znów oddaliła Hardy’ego od wymarzonego pasa. Jeff przypiął CM Punka… Ale Scott Armstrong dopatrzył się, że noga mistrza leżała na linach i był zmuszony do zrestartowania meczu.

Gdy CM Punk próbował wykonać GTS, Jeff wyswobodził się spod topora i wyprowadził kilka ciosów łokciem w jego głowę. „Najlepszy na świecie” udawał, że coś stało się z jego okiem i je zasłonił, po czym kopnął sędziego, co oczywiście zakończyło się dyskwalifikacją. Zasada jest prosta: mistrz w takim przypadku nie traci tytułu. Punk szczęśliwie zachował mistrzostwo, ale zdołał na tyle rozwścieczyć Hardy’ego, że ten nie wierzył w to, że zaatakował Armstronga przypadkowo. Doszło do rękoczynów. „Charismatic Engima” nie wytrzymał i ruszył na Punka, ale ostatecznie bójkę przerwali sędziowie.

Fot: WWE (CM Punk wygłasza promo do Jeffa Hardy’ego po The Bash)

Tak jak można było się spodziewać, CM Punk na pierwszym SmackDown po The Bash zgrywał wielką ofiarę i robił z siebie najbardziej poszkodowanego. Uważał, że pojedynek zakończył się w taki sposób, bo przez uraz oka przypadkiem zaatakował sędziego. Powiedział, że został kontuzjowany przez ciosy Hardy’ego i mógł się poddać, ale jest honorowym człowiekiem, dlatego też zdecydował się na kontynuację walki. Dodał, że z chęcią da Jeffowi kolejnego title shota, lecz najpierw ten musi go przeprosić.

Teddy Long ogłosił, że na 515 epizodzie niebieskiej tygodniówki dojdzie do walki tag teamowej. Punk i Hardy kontra Edge i Jericho. Wyznaczył również pojedynek o World Heavyweight Title na gali Night of Champions – CM Punk ponownie zawalczy z Jeffem Hardym.

Friday Night SmackDown #515 – CM Punk & Jeff Hardy vs. Chris Jericho & Edge

Fot: WWE (CM Punk i Jeff Hardy tuż przed starciem z Edge’em i Chrisem Jericho)

Starcie drużynowe, które po prostu musiało zakończyć się klęską zawodników, którym współpraca była nie po nosie. W pewnym momencie Punk chciał się zmienić z Jeffem, a ten zaczął udawać, że coś stało się z jego okiem. Oczywiście była to parodia wydarzenia z The Bash. Po chwili było już po wszystkim. Edge wykonał Speara i odliczył CM Punka do trzech. Plan Hardysa na wbicie szpilki w swojego oponenta został zrealizowany.

Droga do Night of Champions opiewała w kluczowe momenty rywalizacji, po których wskoczyła ona na zupełnie inny poziom… Ten zdecydowanie bardziej osobisty. Jeff na SD z 10 lipca 2009 strzelał w CM Punka i zarzucił mu, że jego kontuzja była fejkiem.

„W przeciwieństwie do CM Punka – nie udaję kontuzji, nie kopię sędziów, nie przegrywam walkowerem”.

W akcie zemsty Punk pojawił się w trakcie walki Hardy’ego z Kane’em i go rozproszył, przez co ten przegrał. Jeff zjawił się na komentatorce przy starciu swojego rywala z NOC z The Great Khalim. Przed rozpoczęciem walki, CM Punk wziął do ręki mikrofon i zaczął atakować Jeffa słownie i były to mocne wjazdy na jego problemy z używkami.

„Jesteś z siebie dumny, Jeff? Mogłem poważnie się uszkodzić w zeszłym tygodniu, a ty masz tupet, udając uraz oka i zostawiając mnie na ringu, żebym radził sobie sam. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to ty spowodowałeś mój uraz oka”.

„Jeśli chodzi o to, co mówiłeś wcześniej o tym, że to ja to wszystko wymyśliłem, że wychodzę tu z opaską na oko i ze mnie kpią, to chcę ci coś pokazać, Jeff. To siarczan polimyksyny B. Muszę to nakładać na oko trzy razy dziennie. Można to dostać od lekarza tylko na receptę”.

„Wiem, że wiesz co nieco o lekach na receptę, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy, że trzeba iść do lekarza, żeby je legalnie dostać. W przeciwieństwie do ciebie, Jeff, to jedyna obca substancja, którą toleruję w swoim organizmie. Więc jeśli chcesz mnie naśladować, spróbuj prowadzić czysty tryb życia”.

„Dlaczego nie spróbujesz żyć zgodnie z zasadami Straight Edge? Jeff, wiesz, ile razy byłem zawieszony? Zero. Wiesz, ile razy byłem w ośrodku odwykowym? Zgadza się, zero. A wiesz, jakie masz szanse na pokonanie mnie na Night of Champions? Zerowe”.

Night of Champions było tuż za rogiem, ale Jeff i Punk nie poprzestawali na atakach w swoją stronę. To nie był spokojny czas i miłe pogawędki. Tydzień później doszło do następnej konfrontacji słownej, która również przybrała format prywatny. Jeff w promo przyznał, że popełnił parę błędów w swoim życiu. Nie chciał od tego uciekać. Dodał, że to prawda, iż dwa razy go zawieszono za oblanie testów narkotykowych, ale od roku jest całkowicie czysty i nigdy nie przebywał na odwyku.

CM Punk pojawił się na arenie i od razu przeszedł do konkretów. Wyśmiał przemówienie Jeffa i powiedział, że ludzie go cheerują, bo nie oblał testu na obecność narkotyków od roku i że to nie jest osiągnięcie. Złożył mu w ironiczny sposób gratulacje z powodu 365 dni bez zawieszenia i dodał, że teraz może zacząć pisać swoją przemowę na wprowadzenie do Hall of Fame.

Hardy był zirytowany tekstami Punka. Myślał, że ten powie coś nowego na jego temat, a ten mówił ciągle o tym samym. Stwierdził, że jest osobą, która pokona go na Night of Champions i zostanie nowym mistrzem świata wagi ciężkiej.

CM Punk wpadł w trans i w pewnym sensie zaszczuł Hardy’ego. Mówił, że mógłby być dla niego nauczycielem i dzięki temu nie piłby, nie palił i nie byłby tym, kim jest teraz. Nie byłby też na tej złej ścieżce, którą podąża.

„Jeff, spójrz na siebie. Jesteś pośmiewiskiem. Wychodzisz i przyznajesz, że oblałeś dwa testy na obecność narkotyków, a potem chwalisz się, że nigdy nie byłeś na odwyku? Za kogo ty się uważasz? Jesteś marzycielem. Taki facet jak ty nigdy mnie nie pokona. Jestem Straight Edge. Nie piję. Alkohol nigdy nie trafił do moich ust i nigdy się to nie wydarzy. Nie palę. Nigdy nie paliłem. Nie biorę narkotyków i nigdy nie wezmę. Za rok nadal będę mistrzem, a ty? Wpadniesz z powrotem w to samo błędne koło. Przegrasz ze mną i wrócisz do swoich nałogów. Jest tu morze dzieciaków w koszulkach z Jeffem Hardym. To mnie przeraża, bo jesteś ich bohaterem. To tylko oznacza, że jest milion małych dzieci, które zobaczą, jak ich bohater staje się kolejną zbędną statystyką”.

Obaj kończyli SmackDown w różnych nastrojach. Punk przegrał mecz z Johnem Morrisonem, a podczas main eventu zaingerował w pojedynek tag teamowy, w którym Hardy i Mysterio walczyli z Jericho i Zigglerem, doprowadzając do dyskwalifikacji. Na ostatniej niebieskiej tygodniówce przed Night of Champions, Jeff pokonał Chrisa Jericho, a walka wieczoru zamieniła się w pandemonium na ringu. Dolph Ziggler zaatakował Reya w trakcie jego starcia z Punkiem, by potem wspólnie z mistrzem WHC atakować luchadora, któremu na pomoc przybył Hardy. Wyznawca Straight Edge wysyłał Jeffowi wiadomość przed nocą mistrzów za pomocą GTS.

Night of Champions 2009

Fot: WWE (CM Punk wygłasza promo przed walką z Jeffem Hardym)

Przed walką, CM Punk wygłosił jedno ze swoich najlepszych prom w karierze:

„Zadam własne pytanie publiczności. Czy chcecie mi powiedzieć, że po tym wszystkim, co powiedziałem i jak przekazałem wam prawdę, nadal jesteście za Jeffem Hardym? Wy wszyscy tutaj, pomimo dowodów, dalej wspieracie człowieka, który nie wspiera samego siebie?”.

„Jeśli jesteś fanem Jeffa Hardy’ego, jeśli nosisz koszulkę z Jeffem Hardym, jeśli zakładasz jeden z jego diabolicznych rękawów, nie daj Boże, jeśli masz pomalowaną twarz, chcę, żebyś teraz wstał. Chcę usłyszeć, jak hałasujesz. Jeśli kochasz i wspierasz Jeffa Hardy’ego, daj o tym znać światu”.

„Prawdę mówiąc, panie i panowie, nie winię was. Nie winię nikogo za wspieranie Jeffa Hardy’ego. Obwiniam za to rodziców. Albo, bądźmy realistami, powiedziałem rodziców, ale powinienem był powiedzieć rodziców wychowujących dziecko w pojedynkę. Bo to ewidentnie sytuacja samotnego rodzica, czyli tak jak dorastał Jeff Hardy”.

„Widzicie, wy tak bardzo przejmujecie się rozpadem relacji z waszymi dziećmi, tak jak w przypadku waszego małżeństwo, że spełniacie każdą ich zachciankę i każde ich pragnienie. Nienawidzę wam tego mówić, ale to nie czyni z was dobrych rodziców, Filadelfio. To czyni was raczej pomocnikami, a nie rodzicami. A to, że pozwalacie swoim dzieciom patrzeć na kogoś takiego jak Jeff Hardy, pokazuje, że wam na nich nie zależy i nie interesuje was to, co się z nimi dzieje. To smutna sytuacja”.

„Nie winię nikogo tutaj ani nikogo, kto siedzi w domu i to ogląda, wspierając Jeffa Hardy’ego, jeśli ma mniej niż 17 lat, bo jest młody i podatny na wpływy. Prawdziwy problem leży w rodzicach. To rodzice, którzy nie podejmują świadomego wysiłku, by wychować swoje dzieci i nauczyć je właściwego sposobu życia. Widzicie, zaczyna się od koszulki z Jeffem Hardym, a potem nagle pali paczkę papierosów i pije butelkę piwa. Zaraz potem sięga po Jacka Danielsa, który jest tylko wstępem do palenia marihuany. A to, że wy tu siedzicie i wiwatujecie, tylko dowodzi, że mówię prawdę”.

„A potem, zanim się obejrzycie, grzebią w torebce mamy, bo są uzależnieni od jej leków. Można to wszystko powstrzymać, zanim będzie za późno. Rodzice, wystarczy porozmawiać z dziećmi. Powiedzcie im słowa, które mogą uratować im życie. Pokażcie im, że czasami to, czego nie robicie, czyni was tym, kim jesteście”.

„Od tygodni powtarzam ludziom takim jak wy: po prostu powiedzcie „nie”. Ale dziś wieczorem myślę, że powinniśmy powiedzieć „tak”. Tak dla przyszłości Ameryki w stylu Straight Edge, wolnej od narkotyków. Powiedzcie „tak” zwycięzcy dzisiejszej walki i mistrzowi świata wagi ciężkiej”.

W main evencie Night of Champions spotkały się dwa różne światy, których połączenie w jednym ringu mogło doprowadzić do wrestlingowego trzęsienia ziemi. CM Punk poszedł na całość i robił wszystko co tylko mógł, aby zdetronizować Jeffa. Gdy jego plan zawiódł, próbował chwytać się rozwiązań, które już kiedyś zapewniły mu pomoc. Chciał skończyć walkę dyskwalifikacją. Wziął tytuł mistrzowski i zamiarował się do ucieczki, ale Hardy pospieszył za nim. Dwie akcje: Twist of Fate i finisher Swanton Bomb – tyle wystarczyło, żeby „Charyzmatyczny Engima” odniósł wielki triumf w Filadelfii.

Już na pierwszym Smacku po Night of Champions, ujrzeliśmy heelową wersję Punka w pełnej krasie. Po zakończonym starciu Hardy’ego z Morrisonem, samozwańczy lider stylu Straight Edge brutalnie zaatakował nowego czempiona i wysłał jasny sygnał, że od teraz zaczyna kroczyć ścieżkami zła.

Jeff Hardy vs. CM Punk (sędzia specjalny Matt Hardy) – SmackDown #520

Tydzień później, CM Punk otworzył epizod SmackDown od wyzwania Jeffa do walki rewanżowej o mistrzostwo i wygłosił przemówienie, w którym twierdził, że starał się zrozumieć wszystkie słabości fanów. Zawiódł się tym, że pomimo jego chęci nawrócenia ich na (według niego) słuszną stronę, ci pokochali Hardy’ego jeszcze bardziej. Jednak nie chce rezygnować i dalej będzie nauczał publiczność odróżniać dobro od zła.

„Teraz wiem, dlaczego tak bardzo kochacie Jeffa Hardy’ego. To dlatego, że wszyscy jesteście tacy sami jak on, a Jeff Hardy z kolei jest taki sam jak każdy z was. Prawda jest taka, że nikt z was nie ma siły, by stać się Straight Edge. Ciągnie was do Jeffa, bo to najłatwiejsze wyjście. Łatwiej być słabym jak Jeff, bo na pewno nie da się być silnym jak ja”.

To przestała być już rywalizacja stricte na linii Punk – Hardy. Nastawił publikę przeciwko sobie jeszcze bardziej, co dopełniło jego heel turn. Wypominał ludziom to, że go nie lubią, bo mówi prawdę, a prawda boli – jednocześnie sugerując, że nadużywają leków. Potępiał ich również za palenie papierosów i nazwał przestępcami oraz alkoholikiem każdego, kto pije alkohol.

Fot: WWE

Do walki wieczoru nie doszło od razu, bo Jeff nie mógł słuchać jak Punk atakuje fanów, więc przybył na arenę i zaczął się brawl, który doprowadził do pojawienia się V.K.M., ogłaszającego, że ich mecz posędziuje Matt Hardy. Dla Jeffa niezwykle patowa sprawa, bo przecież to człowiek, który parę miesięcy wcześniej wbił mu nóż w plecy. Starcie nie potoczyło się po myśli Punka, bo Matt został przez niego zaatakowany baseball slide’em i do ringu oddelegowano sędziego zastępcę, który był gotowy do odliczenia Jeffa, lecz nastąpił plot twist i Matt wyciągnął arbitra z ringu. Nagle Jeff wykonał roll-up na Punku, a jego brat szybko doliczył do 3.

„The Voice of the Voiceless” był zdruzgotany porażką i oskarżył o nią Matta. Wściekły wrócił do kwadratowego pierścienia i doszczętnie zniszczył Jeffa Hardy’ego. Założył mu na głowę krzesło i cisnął nim w stalowe schody. Teddy Long na miejscu ogłosił, że jeśli Hardy będzie gotowy do walki na SummerSlam, to zmierzy się z Punkiem w TLC Matchu.

Na przedostatnim SD przed najgorętszą imprezą lata, Punker odniósł się do słów Longa o tym, że walka TLC to specjalność Jeffa:

„Teddy Long powiedział, że walka TLC to specjalność Jeffa Hardy’ego. Teddy się myli. Jeśli chodzi o drabiny, nikt nie jest lepszy ode mnie. Udowodniłem to wielokrotnie. A jeśli chodzi o krzesła, cóż, widzieliście w zeszłym tygodniu, jakie szkody mogę wyrządzić, gdy dostanę w swoje ręce stalowe krzesło. Nie trzeba być historykiem WWE, żeby wiedzieć, że to kolejny żart – brałem udział w dwóch walkach Money in the Bank rok po roku na WrestleManii i za każdym razem wychodziłem zwycięsko”.

Uważał, że Hardy nie będzie zdolny do walki i prawdopodobnie zostanie zmuszony do zakończenia kariery. Po kolejnych niemiłych słowach w kierunku Teddy’ego ze strony Punka, na arenie wybrzmiało „No More Words”. Jeff oznajmił, że nie jest w najlepszym stanie zdrowia, ale nic nie powstrzyma go przed wystąpieniem na SummerSlam i obronie tytułu World Heavyweight.

CM Punk pokonał Johna Morrisona, a Jeff przegrał w Handicapie z The Hart Dynasty. Tuż po main evencie, Punk ruszył na Jeffa i zaczął go okładać w środku ringu. Na pomoc przybył Morrison, aczkolwiek skończył zaatakowany krzesłem. Gdy Punk chciał powtórzyć wyczyn sprzed tygodnia, niespodziewanie ratunku bratu udzielił Matt Hardy.

Jeff Hardy otworzył ostatnie SmackDown przed SummerSlam i opowiedział o tym, co spotkało go w poprzednich miesiącach. Wyjawił, że pogodził się z Mattem i żyją teraz w zgodzie. Powiedział, że lekarze odradzają mu stoczenie tak ryzykownego pojedynku, bo może się to dla niego źle skończyć i zalecają mu, aby zrezygnował. On jednak nie będzie ich słuchał i jest zdeterminowany, by walczyć z Punkiem, bo tam gdzie są stoły, drabiny i krzesła, czuje się jak w domu.

Fot: WWE (CM Punk i Jeff Hardy rozmawiają przed walką na SummerSlam)

Oczywiście w segmencie nie mogło zabraknąć Punka, który nie omieszkał wyprowadzić słownych ciosów na Hardy’ego:

„Czy ty nigdy nie byłeś tak wysoko (Jeff siedział na drabinie)? Zwłaszcza w takim stanie, w jakim jesteś. A mówiąc o stanie, mam na myśli, że prawdopodobnie jesteś teraz pijany, tak jak wszyscy ci ludzie tutaj. No tak, to jest powód do dumy. Przecież musiałbyś być pod wpływem, żeby przełknąć te bzdury o życiu chwilą, które ciągle wygadujesz. Co ci dało życie chwilą, Jeff? Przez to spędziłeś noc w szpitalu. Za co? Za uwielbienie tych ludzi i za chwilę atencji”.

CM Punk przyznał, że TLC Match to stypulacja stworzona dla Jeffa, ale będzie to również jego ostatni mecz. To udowodni, że Straight Edge to właściwa droga życia i oznacza: „Jestem lepszy od ciebie”.

„Muszę się ciebie pozbyć, żeby przestali żyć twoją chwilą, obudzili się i zaczęli żyć moją rzeczywistością”.

Napięcie pomiędzy nimi urosło do tego stopnia, że skończyło się bójką. Punk chciał zepchnąć Hardy’ego z drabiny, ale ten zdołał się obronić i zaaplikować mu Twist of Fate z drabiną. W main evencie, bracia Hardy i John Morrison pokonali CM Punka oraz The Hart Dynasty.

Fot: WWE (Jeff Hardy vs. CM Punk – SummerSlam)

SummerSlam 2009 – Jeff Hardy vs. CM Punk – TLC Match

Historyczny pojedynek, a w nim dwóch wrestlerów, którzy toczyli jedną z najbardziej zaciętych rywalizacji w historii WWE. Lato 2009 już na zawsze będzie pamiętane, jako „Summer of Punk and Jeff”, bo ten feud, jak i kluczowy dla jego losów Tables, Ladders & Chairs Match, był czymś wyjątkowym.

Hardy postawił na szali nie tylko tytuł mistrzowski, ale również swoje własne zdrowie i być może karierę. Zaryzykował, aby zdjąć pogardliwy uśmiech z twarzy CM Punka i zakończyć tę historię na swoją korzyść. Był to pojedynek pełen skrajności i niebezpiecznych spotów.

Fot: WWE

Raj Jeffa okazał się dla niego przekleństwem, ponieważ podejmując duże ryzyko, zdecydował się na Swanton Bomb z najwyższej drabiny, lądując na Punku, który leżał na stole komentatorskim. Ciało Hardy’ego odmówiło posłuszeństwa i po powrocie na ring oraz walce na drabinie – finalnie to CM Punk zrzucił go na twardą matę i sięgnął po pas zawieszony na górze.

Wyznawca zasad Straight Edge dopiął swego i stanął na wysokości zadania. Świętowanie przerwał mu jednak The Undertaker, który wykonał na nim Chokeslam. Słodko-gorzki finał, aczkolwiek CM Punk i tak mógł czuć dumę z powodu detronizacji Hardy’ego.

Fot: WWE (CM Punk vs. Jeff Hardy – SmackDown)

Friday Night SmackDown #523 – CM Punk vs. Jeff Hardy – Loser Leaves WWE Steel Cage Match

Problemy Jeffa z kontuzjami i w życiu prywatnym sprawiły, że jego kariera w World Wrestling Entertainment lada chwila miała się zakończyć. Ogłoszono, że na 523 odcinku SmackDown z 28 sierpnia 2009 roku, Enigma stoczy rewanżowy pojedynek z CM Punkiem i będzie to Steel Cage Match…

Zanim jednak do tego doszło, w ringu pojawił się nowy mistrz świata wagi ciężkiej:

„Mówiłem wam, że pokonam Jeffa Hardy’ego na SummerSlam i jeśli jesteście zbyt pijani, żeby to pamiętać, dajcie mi znać, jak to zrobiłem”.

„Nigdy w życiu nie czułem się bardziej żywy niż w tym momencie. Jestem pewny, że żadna z was, słabych osób obecnych tu dziś wieczorem, nie czuła się tak, bo chodzicie na skróty. Och, uwierzcie mi, czuję ból i cierpienie z powodu każdego stołu, drabiny i krzesła, których Jeff użył przeciwko mnie, żeby powstrzymać mnie przed odzyskaniem mojego tytułu mistrza świata wagi ciężkiej. To była najbrutalniejsza walka w mojej karierze, ale to właśnie ten ból sprawia, że czuję się tak żywy”.

„W przeciwieństwie do was i Jeffa, którzy nawet przy objawach lekkiego bólu głowy, sięgacie po leki. Wy nie sięgacie po zwykłe leki, od razu podwajacie dawkę tych mocniejszych, prawda? Gdyby ktokolwiek z was czuł się tak, jak teraz ja fizycznie – byłby na kroplówce z morfiną. Hej, niektórzy z was pewnie już są. Wiecie, że fizyczny ból to nie jedyna trauma, jaką przeżyłem na SummerSlam? Zaraz po walce świętowałem swoje zwycięstwo nad Jeffem Hardym i wszystkimi jego fanami, kiedy to wcielenie zła, The Undertaker, odebrał nam wszystkim moją chwilę”.

„I po tym wszystkim przez co przeszedłem, dziś wieczorem jestem zmuszony walczyć w stalowej klatce. To niesprawiedliwe. To graniczy ze spiskiem, bo przełożeni panicznie się mnie boją, tak jak wy. Boicie się tego, czego nie rozumiecie i tak naprawdę po prostu nie wiecie, kim jest mistrz świata Straight Edge”.

„Jestem pionierem i się poświęcam. Jestem wzorem do naśladowania, którego potrzebuje ten świat – nie piję, nie palę, a już na pewno nie nadużywam środków przeciwbólowych jak Jeff Hardy, co dowodzi, że Straight Edge oznacza, że jestem lepszy od was wszystkich i Jeffa Hardy’ego i dziś wieczorem udowodnię to po raz kolejny”.

Po chwili do Punka dołączył Jeff Hardy i rywale z SummerSlam porozmawiali ze sobą tuż przed Steel Cage Matchem:

Jeff Hardy„Z samozadowoleniem prawisz kazania, jakby trzy najważniejsze słowa w języku angielskim brzmiały „nie”. Cóż, dziś wieczorem są trzy słowa, które są ważniejsze: Steel Cage Match”.

CM Punk „Jeff, wiem, że pewnie jesteś teraz pijany, ale jak bardzo? Co brałeś? Co wlałeś sobie do organizmu, żeby mieć odwagę stawić mi czoła w ringu? Czy to środki przeciwbólowe, a może to twój ulubiony narkotyk? Tak jak wszyscy ci żałośni, słabi ludzie, chcesz brać środki przeciwbólowe, żeby zakrzywić straszną rzeczywistość, w której żyjesz? Cóż, oto rzeczywistość dla ciebie, Jeff. Oto rzeczywistość dla was, ludzie. Mam już dość słuchania buczenia. Mam dość widoku młodych, podatnych na wpływy dzieciaków w tym tłumie, wiwatujących na cześć takiego faceta jak ty. Mam cię dość”.

„Jeff, jedno z nas już tu nie pasuje. Lubisz podejmować ryzyko? Co więc powiesz na takie ryzyko, że dziś wieczorem przegrany opuszcza WWE. Więc pozwólcie, że wam to wyjaśnię, bo tutaj wszystko jest trochę niejasne z powodu tych narkotyków. To znaczy, że jeśli przegram, ci ludzie, razem z tobą, nie będą już musieli słuchać, jak tu przychodzą i mówię prawdę”.

Jeff Hardy „Podoba mi się to”.

CM Punk „Ale jeśli przegrasz, to tylko dowiedzie, że ja i mój styl życia, moje umiejętności, moja wolność od narkotyków, jesteśmy lepsi od ciebie. To udowodni, że ruch Straight Edge oznacza, że jestem od ciebie lepszy i zmusi tych ludzi do otworzenia oczu i stania się Straight Edge, bo ich bohatera już tu nie będzie”.

Finałowy chapter feudu CM Punka i Jeffa Hardy’ego to emocjonalny pojedynek wrestlingowy, w którym ścierały się bardzo zwaśnione strony. Ta rywalizacja zasługiwała na godne zakończenie. CM Punk nie czekał aż Hardy wejdzie do ringu, po prostu przeprowadził na niego zamach, kiedy ten był w trakcie swojego wejścia. Mistrz w haniebny sposób potraktował pretendenta i nie dawał mu żyć przez następne kilka minut, niszcząc go wokół ringu. Gdy walka przeniosła się na szczyt klatki, było wiadome, że jesteśmy już blisko końcowego rozstrzygnięcia. Na szczycie Punk i Hardy walczyli zaciekle o przetrwanie jako zawodnicy WWE.

„Charyzmatyczny Engima” mógł doznać flashbacków z gali SummerSlam, bo jego koniec wyglądał podobnie. CM Punk najpierw zaatakował oczy Jeffa, potem uderzył jego głową o stalową konstrukcję i zepchnął z klatki, opuszczając ją nadal jako World Heavyweight Champion.

Po walce, Jeff Hardy zabrał głos i pożegnał się z fanami:

„Chcę wam wszystkim podziękować. Chcę, żebyście wiedzieli, że to nie jest pożegnanie na zawsze, to tylko pożegnanie na chwilę obecną. A jeśli nadejdzie odpowiedni moment, jestem pewien, że zobaczymy się w przyszłości. Dziękuję wam wszystkim”.

CM Punk nie odpuścił Jeffowi nawet w tak wzruszającym momencie jak pożegnanie, bo zaatakował go pasem na stage’u.

Fot: WWE

Ostatnia walka Hardy’ego w WWE przed wieloletnią przerwą miała symboliczny i zarazem smutny wydźwięk. Jeff udał się na przerwę, aby podreperować zdrowie. Pewnie była możliwość, żeby wrócił, ale ostatecznie nie podpisał nowego kontraktu z federacją. Zapewne miało to związek z jego problemami prawnymi i z używkami. Policja znalazła w domu Jeffa mnóstwo nielegalnych leków, sterydów i narkotyków.

Rywalizacja, którą stworzył wspólnie z CM Punkiem to jedna z najlepszych, jakie kiedykolwiek powstały w WWE.