W sieci pojawiają się coraz głośniejsze spekulacje dotyczące Randy’ego Ortona, które mogą całkowicie zmienić układ sił podczas nadchodzącego Saturday Night’s Main Event.
Według krążących w Internecie informacji, „The Viper” miałby zaatakować GUNTHERA jeszcze przed zapowiadanym pojedynkiem. Jeśli te pogłoski okażą się prawdziwe, GUNTHER nie wszedłby do ringu… a jego miejsce zająłby ktoś, kogo mało kto spodziewał się w tym kontekście.
Mowa oczywiście o Randym Ortonie, wieloletnim przyjacielu Johna Ceny, a jednocześnie jednym z najbardziej nieprzewidywalnych performerów w historii WWE. Możliwość, że to właśnie „The Legend Killer” stanąłby naprzeciw Ceny, elektryzuje fanów na całym świecie. To para, która od dwóch dekad definiuje całe pokolenia fanów. Od brutalnych rywalizacji aż po pełne szacunku partnerstwo w kluczowych momentach.
Potencjalny zwrot akcji z Ortonem na czele oznaczałby nie tylko ogromne zamieszanie w karcie PLE, ale też powrót jednego z najbardziej wyczekiwanych duetów w wrestlingu. Cena vs Orton to klasyk, który zawsze gwarantuje emocje, historię i wyjątkową chemię w ringu. Ich starcia nigdy nie były zwykłymi walkami. Były rozdziałami w podręczniku WWE, formującymi charakter całej ery.
Dodatkowo ewentualny atak na GUNTHERA byłby ruchem w stylu Ortona. Nagłym, brutalnym i obliczonym tak, by natychmiast ustawić go w centrum uwagi. „The Viper” od zawsze funkcjonował na własnych zasadach jeśli naprawdę wróci w taki sposób, nikt nie będzie zaskoczony.
GUNTHER czy Randy Orton? Kto powinien być ostatnim przeciwnikiem Johna Ceny, który za dwa dni przejdzie na emeryturę.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.

