NJPW G1 Climax 36: Nasze przewidywania
Już jutro rozpocznie się G1 Climax. Turniej będzie trwał przez cały miesiąc aż do połowy sierpnia. Podczas gal zobaczymy 93 turniejowe walki. Dwudziestu zawodników, ale tylko jeden z nich zgarnie trofeum.
Przewidywania Szymona:
BLOK A
Konosuke Takeshita, Yota Tsuji, SANADA, Shingo Takagi, Jake Lee, Boltin Oleg, Hirooki Goto, Great-O-Khan, Yuto-Ice, Ryohei Oiwa
Typowanie zwycięzcy z bloku A jest trochę prostsze niż w tym drugim, bo od razu wysuwają się nam ci wrestlerzy, którzy powinni bić się o awans do wielkiego finału. Jest to bardzo japoński blok, bo mamy w nim 9 Japończyków i tylko jednego gajina.
Konosuke Takeshita opuszcza AEW na miesiąc, aby rywalizować w turnieju, który w zeszłym roku wygrał. Na pewno będzie się liczył w walce o końcowy sukces, aczkolwiek nie sądzę, że ten rok będzie dla niego tak obfity w Japonii, jak ten poprzedni. Tak więc uważam, że jego udział w Climaxie znów będzie bardzo pamiętliwy, czyli zaliczy świetny G1, ale zabraknie mu niewiele, by wejść do finału.
Mamy tu takich zawodników, jak: Jake Lee, Ryohei Oiwa, Yuto-Ice, Great-O-Khan czy Boltin Oleg. Są to nazwiska już bardzo dobrze znane fanom NJPW. Wszyscy od dawna są ważną częścią rosteru i mają na koncie większe lub mniejsze sukcesy. Osobiście jestem fanem Yuto-Ice’a i liczę na to, że New Japan pokaże go w tym turnieju z jak najlepszej strony. Ma potencjał na to, by w przyszłości stać się solową gwiazdą. Powinien dostać taki booking, aby włączyć się w rywalizację o czołowe pozycje w bloku na sam koniec.
Jake Lee to taki zawodnik, który tak szczerze, nie wiem dokąd zmierza. NJPW coś próbuje z nim zrobić, ale finalnie nie potrafi się przebić wyżej w hierarchii. W Climaxie dostanie pewnie swoje momenty, ale to raczej będzie słynny dostarczyciel punktów, a nie poważny kandydat do zwycięstwa w bloku. Great-O-Khan daje vibe wrestlera, który został stworzony do tag teamów i stajni, ale jednocześnie ma na tyle wyrazisty charakter, że ja dałbym mu powalczyć O COŚ WIĘCEJ. Jednak podobnie jak Lee, jego szanse na wyjście z bloku i finał są znikome.
Boltin Oleg i Ryohei Oiwa to już inne przypadki: obaj są ewidentnie pushowani z myślą o tym, żeby niebawem umiejscowić ich na scenie main eventu. Kazach pokazał, że jest świetny jako powerhouse i nie będę zdziwiony, jeśli jego droga w G1 Climax 36 przebiegać będzie blisko finału. Czy uda mu się do niego wejść? Ciężko stwierdzić. Ale szanse jakieś ma moim zdaniem. Oiwa ze względu na to, że jest Japończykiem, ma ich zdecydowanie więcej. Jest z zaciągu nowych, młodych gwiazd, dla których jeszcze przyjdzie czas na rozbłysk, ale to taki zawodnik, który już teraz wykazuje się umiejętnościami, które predysponują go na kandydata na finał G1 Climax.
Grono faworytów w Bloku A zamyka się jednak na „elitarnych” japońskich wrestlerach New Japan Pro-Wrestling: SANADA, Shingo Takagi, Hirooki Goto i mistrz IWGP Heavyweight, Yota Tsuji.
Pierwszy z nich był już w finale w 2020 roku, ale poległ z Kotą Ibushim. Ostatnie lata były dla niego rollercoasterem i nie mógł znaleźć swojego miejsca. Kiedyś byłem jego wielkim fanem, tak samo jak sama federacja, ale gdzieś po drodze ten pociąg się wykoleił. Nie zmienia to jednak faktu, że wygrana SANADY jest według mnie bardzo możliwa. Odrestaurowany „Seiya” jest naturalnym wyborem na triumfatora bloku z szansą, że kolejny push da mu nowe życie w NJPW. Shingo Takagi nie wygrał jeszcze Climaxa, ale był już mistrzem IWGP i nadal jest ważnym wrestlerem w rosterze Shin Nihon. W rywalizacji o finał powinien być w samym czubie stawki i walczyć o pierwsze miejsce.
Goto i Tsuji to najprawdopodobniej najwięksi faworyci. Hirooki miał już swoją chwilę chwały jako mistrz IWGP, ale mam wrażenie, że jego title reign został za szybko przystopowany przez kontuzję. Chciałbym zobaczyć jak wygrywa Climaxa (czego już dokonał w 2008 roku) i jedzie do Tokyo Dome, aczkolwiek tak jak ma realne szanse na wygraną bloku, w takim samym stopniu nie ma ich na triumf w całych zmaganiach. Yota Tsuji jest mistrzem, twarzą federacji i tak naprawdę może wszystko. Scenariusz, w którym wygrywa G1 Climax i sam wybiera sobie rywala na Wrestle Kingdom, nie jest oderwaną od rzeczywistości wizją.
BLOK B
Gabe Kidd, Zack Sabre Jr., Shota Umino, Yuya Uemura, Ren Narita, Drilla Moloney, HENARE, Aaron Wolf, Callum Newman, OSKAR
W Bloku B sytuacja jest bardziej interesująca. Myślę, że śmiało można go nazwać „blokiem gajinskim”, bo mamy w nim aż 6 zawodników spoza Japonii. Jest kilku, którzy mają największe szanse na wygraną w bloku i całym Climaxie, ale też tacy, którzy „MOGĄ, NIE MUSZĄ”.
Grupa składająca się z: Rena Narity, Drilli Moloneya, Arona Wolfa, HENARE i OSKARA – to wrestlerzy, którzy mają dużo do udowodnienia. Nie stawiam ich w gronie faworytów, ale sądzę, że każdy z nich może być zagrożeniem dla tych, którzy o awans od finału i wygraną w G1 będą się starać. Narita od dawna próbuje dobić się na wyższy szczebel NJPW i idealną na to sceną jest największy turniej w świecie pro wrestlingu. Japończyk jest wymieniany razem z Tsujim, Umino i Uemurą jako przyszłość organizacji, ale z całej czwórki wniósł jak na razie najmniej do NJPW. Czy tegoroczny Climax przyniesie przełom w jego w karierze? Jest to prawdopodobne.
Drilla Moloney, HENARE i OSKAR to reprezentacji siłowego wrestlingu i wrestlerzy, którzy wychowali się w dywizji tag teamowej. Jednakże cała trójka ma w sobie solowy potencjał do wydobycia. Moloney pokazał, że śmiało może rywalizować o główne tytuły mistrzowskie w federacji i ma odpowiednie warunki, aby być czołową gwiazdą. HENARE w ostatnich miesiącach wyrasta na kogoś, kto spokojnie powinien przekroczyć granicę i dobijać się do drzwi sceny main eventu. OSKAR w tag teamie z Yuto-Ice’em udowodnił, że należy do jednych z najbardziej perspektywicznych europejskich talentów na świecie. Trzech wrestlerów, dla których G1 Climax będzie okazją na to, aby wskoczyć na wyższy poziom.
Aaron Wolf od czasu swojego hucznego debiutu w New Japan Pro-Wrestling posiadał już pas NEVER Openweight, walczył z wieloma zawodnikami, był częścią kilku dużych gal, ale ciągle nie jest to format gotowej gwiazdy. Przed nim, jak i oficjelami NJPW jeszcze sporo pracy nad tym, by stworzyć z niego kogoś więcej. W Climaxie dostanie platformę na robienie wrestlingu na najwyższym poziomie i uważam, że może namieszać w stawce tych, którzy będą toczyć bój o zwycięstwo w bloku.
Gabe Kidd, Zack Sabre Jr., Shota Umino, Yuya Uemura, Callum Newman– tych pięciu wrestlerów łączy to, że są to absolutnie gwiazdy z TOP-u New Japan. Dlatego też wybrałem ich do grona największych faworytów nie tylko na wygraną bloku, ale także całego G1 Climax. Zack Sabre Jr. ma obecnie luźniejszy czas i częściej występuje w tagach niż singlowo, ale to wrestler wybitny i niezwykle kluczowy dla organizacji, więc dla mnie jest osobą, którą zawsze trzeba brać pod uwagę jako faworyta w jakichkolwiek turniejach. W 2024 roku jako drugi gajin w historii wygrał Climaxa i od tego czasu był już dwa razy mistrzem IWGP. Powtórzenie sukcesu sprzed dwóch lat wydaje się niemożliwe i raczej to się nie wydarzy, ale na znalezienie się w finale ZSJ nadal ma duże szanse.
Kolejni Brytyjczycy w tym zestawieniu, czyli Callum Newman i Gabe Kidd, w moim osobistym rankingu plasują się na 2 i 4 miejscu w kolejności do wygranej w bloku. W przypadku tego pierwszego mówimy o kimś, kto zaznał już smaku najważniejszego złota w NJPW i pragnie go odzyskać po wydarzeniach z Dominion. Gabe trwa w swoim nieskończonym pościgu za pasem IWGP Global Heavyweight i ponownie go zdobył na ostatniej gali w Korakuen Hall, kończąc bardzo krótki run Shoty Umino. Wcześniej toczył zaciętą rywalizację z Yotą Tsujim o to samo mistrzostwo.
Dlaczego napisałem, że są na 2 i 4 miejscu? Newman jest ewidentnie najważniejszym gajinem w federacji i to wrestler bardzo młody, o ogromnym wachlarzu umiejętności, który już był na szczycie… ale czy nie za wcześnie? Widziałem mnóstwo takich opinii. Z jakiegoś powodu NJPW zrzuciło pas IWGP na Tsujiego i chyba tym razem zamierzają, aby jego rządy potrwały nieco dłużej. Newman wraca po kontuzji i ma motywację do tego, aby najpierw wygrać blok, a potem podnieść kolejny puchar po New Japan Cup w swojej karierze. Jeśli chcą go jako mistrza z powrotem, to naturalnie będzie wyglądać jego zwycięstwo i main event Wrestle Kingdom z Yotą, ale coś mi jednak podpowiada, że tam spotka się z Willem Ospreayem.
Z kolei Gabe Kidd musi w końcu wygrać coś poważniejszego niż pas IWGP Global, ale tu znowu staje na przeszkodzie… no właśnie, sam tytuł mistrzowski. Obstawiam, że Umino mu się zrewanżuje w trakcie Climaxa i zrobi to w kluczowym momencie turnieju i tyle będzie z Kidda jako zwycięzcy bloku, ale oczywiście mogę się mylić. Gabe ma silną pozycję w NJPW, choć to zawodnik, który raczej będzie łączył występy w Japonii i AEW. Z pewnością zajdzie wysoko w tabeli Bloku B, ale końcowy rezultat może nie być dla niego zadowalający.
Przechodzimy do dwóch Japończyków, których darzę sympatią, jednego większą, a drugiego mniejszą. Tak, to ten rok, w którym przekonałem się do Shoty Umino i pcham go do wygranej w G1 Climax, bo uważam, że to będzie odpowiednia decyzja dla jego kariery. Trzeba na dobre rozkręcić rywalizację nowych trzech muszkieterów, bo Yota Tsuji im mocno odjechał. Chciałbym zobaczyć rywalizację pomiędzy Uemurą a Umino o zwycięstwo w bloku i najlepiej, żeby to się rozstrzygało w ostatniej kolejce fazy blokowej. Moim głównym faworytem jest Yuya Uemura i chcę, aby jego naturalny talent do wrestlingu został w pełni pokazany. Obaj są w takim momencie swoich karier, że trzeba je napędzać, a nie stopować. Climax to scena dla największych gwiazd i któryś z nich powinien dostąpić zaszczytu bycia nie tylko finalistą, ale również triumfatorem. Yuya Uemura vs. Yota Tsuji, albo Shota Umino vs. Yota Tsuji to moneymakerowy plan na walkę wieczoru Wrestle Kingdom.
TOP 5 FAWORYTÓW DO ZWYCIĘSTWA W G1 CLIMAX 36:
Yuya Uemura
Callum Newman
Shota Umino
Gabe Kidd
Hirooki Goto
Przewidywania Dawida:
Z Blocku A do półfinału wyjdzie Konosuke Takeshita oraz OSKAR. W drugim blocku natomiast to Yuto-Ice i Zack Sabre Jr. wyjdą jako zwycięzcy.
Zack wygra cały turniej po raz drugi.
Przewidywania Franciszka:
W tym roku G1 Climax wydaje się jeszcze bardziej wyblakły niż ten w zeszłym roku. O ile w 2025 upierałem się po kontuzji Goto, że turniej wygra Tsuji to finalnie właśnie on wchodził na Wrestle Kingdom jako pretendent do tytułu. W tym roku mam nadzieję, że NJPW przestanie tak głupio eksperymentować (co im nie wychodzi) i zwycięzca G1 po prostu zawalczy w walce wieczoru Wrestle Kingdom.
Block A
W związku z tym, że aktualnym mistrzem jest Yota Tsuji, nie ma sensu, żeby wygrał on cały turniej. Mistrz IWGP powinien zająć 1 miejsce tylko i wyłącznie w wypadku kiedy wyzwałby on jakiegoś rywala z innej federacji na ,,dream match”. Problem jest taki, że Tsuji nie jest fanem tego, aby pas IWGP był broniony z kimś kto nie jest związany z NJPW. Jest zawsze jakieś uniwersum, gdzie Tsuji wyzwie załóżmy Okadę albo innego wrestlera, który pas IWGP już dzierżył, ale myślę, że nie nastąpi to w tym roku.
W Blocku A, tak jak powiedział Szymon, dużo łatwiej wywnioskować kto może przejść do następnej rundy. O ile zarówno Yota czy Konosuke mogą przejść do półfinału, tak nie daję im nawet procenta na wygranie całego turnieju. Przy Tsujim martwi mnie jeszcze taka kwestia, że ostatnią walkę ma z Jake Lee. To starcie po prostu aż prosi się o to, żeby zawodnik UE wygrał i na jakimś Destruction zawalczył z mistrzem o tytuł (oby nie). Yuto-Ice moim zdaniem, podobnie jak Ryohei Oiwa wciąż są za mało doświadczeni, żeby wygrać cały turniej. Great-O-Khan będzie po prostu dostarczycielem punktów, liczę nawet, że zajmie ostatnie miejsce w Blocku. Jake Lee jest pchany, przez NJPW, ale nic z tego tak naprawdę nie wynika, bo zawodnik ten, nawet jak na poziom NJPW w 2026 zdecydowanie odstaje w ringu (w tą negatywną stronę). Nie chcę nawet myśleć o tym, że wejdzie on do półfinału. Nie wiem co myśleć o Boltinie Olegu, SANADZIE i Shingo Takagim. O ile co do Olega mogę się pokusić, że jest Kazachem i sam półfinał NJC w tym roku to już dla niego wystarczająco, tak Takagi i SANADA walczą przeciwko sobie w ostatniej kolejce fazy grupowej. Wychodzi na to, że przynajmniej jeden z nich będzie jeszcze mógł do kolejnej rundy wejść. Po Dominion uważam jednak, że New Japan nie chce dać SANADZIE drugiej szansy z pasem IWGP. Shingo z roku na rok jest pushowany coraz mniej i w zeszłym roku wypadł on bardzo wcześnie w G1. Jego rola na Wrestle Kingdom była marginalna i widać, że New Japan powoli z niego rezygnuje. Takagi jest w tej samej frakcji co Tsuji, także walka wieczoru Wrestle Kingdom byłaby conajmniej dziwna, gdyby to on wygrał turniej. Obstawiam, że panowie we dwójkę wyrzucą siebie z turnieju podczas starcia SANADA vs. Shingo Takagi. Pozostawia mnie to z Hirookim Goto i Tsujim/Takeshitą. Tak jak powiedziałem wcześniej, uważam, że Tsuji absurdalnie przegra w ostatniej kolejce, a Takeshita i Goto przejdą do następnej rundy. Nie ma to dla mnie jednak zbyt dużego znaczenia, gdyż zwycięzcę turnieju upatruję w Blocku B.
Block B
W Blocku B jest zdecydowanie większe grono wrestlerów, których mogę zobaczyć w półfinale. Mam tu dwóch wrestlerów, którzy ,,pozostają bez ambicji” i mogę ich wyrzucić na sam początek to HENARE i Drilla Moloney. Powiedzmy sobie szczerze, potrzebujesz być naprawdę topową gwiazdą w historii tej federacji, żeby wygrać G1 jako Gaijin. Ospreay, White, Finlay, Styles, Devitt, Anderson, Rhodes (nawet nie próbował) nikt z tych wrestlerów nie wygrał G1. Dlaczego miałby być to Drilla, tak samo HENARE. Mało tego, tą logiką mogę wyrzucić także Gabe Kidda, który jest absurdem w tym całym turnieju. Jak bardzo samego zawodnika lubię, tak jego egzystencja w NJPW mnie tak boli (i zdobycie tytułu), że mam nadzieję iż chłopaczyna przegra 9 walk w tym turnieju. Kto wpadł na pomysł, żeby dać mu drugi najważniejszy pas w federacji? Ziom dosłownie odszedł z firmy i jako nagrodę dajemy mu pas. Nie wiem czy będzie jakieś większe story, gdzie NJPW robi wielką inwazję na zawodników AEW, którzy plączą się w Japonii, ale wątpię. Bardzo chciałbym to zobaczyć, ale po prostu nie widzę tego. Gabe na pewno będzie liczył się w turnieju, ale nie widzę go nawet w finale. Jest po prostu za słaby. To samo mógłbym powiedzieć o OSKARZe, który jest genialnym wrestlerem drużynowym. Jego rola jest póki co jednak tak marginalna, że nie widzę szans na to, aby wszedł on nawet do półfinału. Pozostawia mnie to z sześcioma zawodnikami w Blocku B i uważam, że każdy z nich ma realną szansę na awans do półfinału. Callum Newman jest poprzednim mistrzem i tak jak Ren Narita są liderami swojej frakcji. Na pewno będą liczyć się oni aż do samego końca. Przy Callumie wydaje mi się, że chwilowo, ze względu na brak Ospreaya (który swoją drogą ma pas NEVER 6-man) zainteresowanie spadnie. Ren Narita ma wszystko, aby wejść do półfinału. Kwestia jest taka, że swoją ostatnią walkę w blocku walczy z Gabe Kiddem. Heel kontra heel w ostatniej walce jest mega dziwnym wyborem. Szczególnie jeśli miałaby być to walka, która kończyłaby show. Wydaje mi się, że jeden z panów (raczej Ren) będzie miał jeszcze szansę wejść do półfinału po 8 walkach, ale tutaj zatrzyma go Gabe. Kidd ostatecznie nie zakwalifikuje się do najlepszej czwórki, ale tylko i wyłącznie przez jakiś tie-break, albo stratę jednego punktu.
Został nam Shota Umino, Yuya Uemura, Zack Sabre Jr. i Aaron Wolf. Zack walczy w ostatniej kolejce z Aaaronem więc uważam, że jeden z nich do półfinału wejdzie. Ta walka po prostu prosi się o main event tamtego show. Będzie wyglądało to na naprawdę niesamowite starcie i jestem pewien, że może być to najlepsza walka Aarona w karierze. Uważam jednak, że starcie wygra Zack i ostatecznie wygra Block. Co do Uemury i Umino mogę rzucić kostką. Nie mam zielonego pojęcia, który z nich wejdzie dalej. Shota zwiększył swoje szanse poprzez przegranie pasa Global. Może to jest jakieś wyjście? Umino zajmie drugie miejsce w blocku.
W związku z tym widzę tutaj Zacka, Konosuke, Goto i Umino (Uemura nadal jest mocnym kandydatem). Mam wrażenie, że Konosuke i Zack są w tym momencie w NJPW, żeby po prostu podbudować jakiś inny ,,rodzimy talent”. O ile przy Konosuke mam pewność, że turnieju drugi raz nie wygra, tak widzę jakąś szansę na to, że Zack wygra turniej, żeby podłożyć się Tsujiemu w Tokyo Dome. Tsuji nadal nie pokonał Zacka po finale G1 z 2024. Moim pierwszym półfinalistą jest Zack Sabre Jr. Drugim natomiast chyba będzie Shota Umino (bądź Uemura). Goto jest jednak dosyć subiektywnym wyborem i nie zdziwię się jak NJPW nagle z niego totalnie zrezygnowało i skończy turniej z 8 punktami.
Mam wrażenie, że Zack i Umino poniekąd są dla siebie stworzeni. Ich starcia są zawsze ciekawe, kontrowersyjne, nawet jeśli nie są najlepsze. Pojedynek z ME Wrestle Kingdom 19 zawsze zostanie zapamiętany jako ten ,,niepasujący do reszty”. Czy NJPW wreszcie odważy dać się komuś z muszkieterów zwycięstwo w G1? Oby. Moim typem na G1 jest Shota Umino.
Top 5 faworytów:
1. Shota Umino 2. Zack Sabre Jr. 3. Yuya Uemura 4. Hirooki Goto 5. Aaron Wolf
Top 5 walk w Blockach:
1. Aaron Wolf vs. Zack Sabre Jr. 2. Yota Tsuji vs. Konosuke Takeshita 3. Shota Umino vs. Gabe Kidd 4. SANADA vs. Shingo Takagi 5. Umino vs. Zack Sabre Jr.







