NJPW Dominion 2026- przewidywania i opinia

0
NJPW-Dominion

Już jutro odbędzie się gala NJPW Dominion 2026. Podczas show zobaczymy aż 9 walk. W tym artykule postanowiłem przeanalizować całą kartę show, które będzie miało miejsce w Osace.

Na wstępie chciałbym pogratulować NJPW ze względu na to, że mimo widocznego spadku jakości w ich rosterze, to karta tego show wygląda bardzo mocno. Nie mamy żadnego bezużytecznego tag team meczu, a każda z tych walk coś sobą reprezentuje.

Na starcie obejrzymy walkę o pas NJPW TV. Dla tych, którzy nie oglądają federacji, będzie to pojedynek pomiędzy Konosuke Takeshitą, a SANADĄ. Panowie dostaną maksymalnie piętnaście minut. Sam powrót SANADY jest ewidentnym szokiem, gdyż wielu kibiców myślało, że nie powróci on już do Shin Nippon. Ten jednak zdecydował się pojawić i wygląda (zwracam uwagę, że wygląda) na to, jakby był w lepszej formie. Tytuł ten zazwyczaj nie ma historii, więc nie liczę na to, że rywalizacja będzie ciągnęła się miesiącami. Patrząc na to, że Konosuke ma ważniejsze sprawy w AEW nie zdziwiłbym się gdyby stracił on tytuł w New Japan. Takeshita zapewne powróci do G1 Climax, podobnie jak SANADA. Prawdziwe pytanie polega na tym czy NJPW po raz ostatni uwierzy w SANADĘ, czy po tym powrocie potraktuje go jako jedynie tło dla innych zawodników.

Moim zdaniem zwycięstwo i jednego i drugiego pana będzie jakimś zaskoczeniem. Chciałbym, żeby pas wygrał SANADA aczkolwiek moim zdaniem na 51% pojedynek wygra Konosuke Takeshita.

Następnie przechodzimy do dosyć dziwnego pojedynku. Mówię tutaj o starciu Jake’a Lee z El Phantasmo. Panowie zmierzą się przeciwko sobie w No Dq meczu co daje mi bardziej ,,vibe” WWE czy AEW niż NJPW. Phantasmo, tak samo jak SANADA powrócił po jakimś czasie i chce zemścić się na zawodniku UE. Jake natomiast w tym roku jest stawiany w Shin Nippon bardzo wysoko, co ponownie pokazuje, że zarówno jeden, jak i drugi zawodnik mogą wygrać to starcie. W związku z tym, że New Japan widzi duży potencjał w Japończyku uważam, że (niezasłużenie) wygra on. Jego szanse oceniam na około 65%.

Następnie przechodzimy do tag team meczu. Zack Sabre Jr. i Ryohei Oiwa zawalczą z Yuyą Uemurą i Taichim. Jest to starcie, które chyba z całej karty interesuje mnie najmniej. Zack i Oiwa przegrali już dwa razy w tym roku o mistrzostwa drużynowe. Zarządcy federacji nie widzą już takiego potencjału w Zacku jak widzieli rok czy dwa lata temu. Od jego porażki z Konosuke Takeshitą Sabre drastycznie spada w hierarchii federacji. W tym wypadku federacja szybko będzie chciała pokazać nam, że brytyjczyk nadal jest światowej klasy wrestlerem, tylko po to, aby przegrał on na Forbidden Door z Kennym Omegą. Szanse TMDK wyceniam na 75%.

Następnie przechodzimy do starcia, które z bookingowego punktu widzenia ma najmniej sensu. Mistrz drużynowy wagi lekkiej Mistico podejmie mistrza drużynowego wagi lekkiej El Desperado. Z pewnością już rozumiecie do czego dążę. Mimo wszystko NJPW postarało się dać nam swego rodzaju dream match pomiędzy najprawdopodobniej najlepszym obecnie Luchadorem w Meksyku, a najbardziej rozpoznawalną twarzą wagi lekkiej w NJPW. Mistico już raz dowiedział się co to znaczy japońska gościnność (wygrywając te pasy) i zapewne doświadczy tego jeszcze raz, kiedy pokona El Desperado w Japonii. NJPW stara się powoli odsuwać El Desperado od bycia twarzą wagi lekkiej (co nie uważam, że jest dobrym pomysłem). Szanse Mistico oceniam na około 80%.

Po tej walce przejdziemy do tej, gdzie będzie broniony tytuł NEVER Openweight. Mamy tutaj rewanż z New Beggining in Osaka. Ren Narita zmierzy się z Aaronem Wolfem. Wszystkie gwiazdy na niebie mówią, że to mistrz olimpijski wygra to starcie. Zawodnik ten od swojego debiutu rywalizuje jedynie z House of Torture. Wolf najprawdopodobniej będzie krążył koło tego tytułu, aż do momentu kiedy będzie on gotowy aby zawalczyć o mistrzostwo świata. W związku z tym zastanawiam się czy zadebiutuje on w tegorocznym Climaxie. Wracając do tematu nie widzę innej możliwości niż zwycięstwo ,,wilka”. Daję mu całe 95% na zwycięstwo.

Kolejnym starciem jest pojedynek o mistrzostwa drużynowe. Na jesień nie byłem specjalnie fanem Knock-out Brothers. Panowie jednak w prawie każdej walce wykręcają najlepsze starcia dnia. Często dzieje się to nawet w walkach, z zawodnikami, którzy nie mają doświadczenia w drużynowych walkach, albo są po prostu przeciętni w ringu. Moim zdaniem Oskar i Ice powinni trzymać te tytuły przynajmniej do Wrestle Kingdom, gdyż w NJPW aktualnie nie ma żadnej drużyny, która jest na ich poziomie. Wiem jednak, że New Japan lubi dawać mistrzostwa drużynowe losowym zawodnikom, przez co zawodnikom Unbound Co. daję zaledwie 70% na wygranie w tej walce.

Powoli przechodzimy już do starć main-eventowych. Na pierwszy rzut zobaczymy starcie o mistrzostwo Global. Aktualny mistrz: Andrade El Idolo podejmie Shotę Umino i Drilla Moloneya. Generalnie uważam, że będzie to jeden z ciekawszych pojedynków tego wieczoru. NJPW rzadko bookuje wieloosobowe walki o tak prestiżowe mistrzostwa. Mistrzostwo Global znalazło swoje miejsce jako tytuł, który ma reprezentować federacje za murami Japonii. Andrade jest zawodnikiem AEW, a tak się składa, że już niedługo obejrzymy galę AEW Forbidden Door. Nie wydaje mi się, że mistrzostwo IWGP Heavyweight w tym roku będzie bronione pod koniec czerwca. W związku z tym to ten tytuł zajmie to miejsce. Najprawdopodobniej będziemy świadkami takiej sytuacji, jaka miała miejsce w 2024, gdzie Naito pokonał Moxa na FD. Tutaj, któryś z zawodników NJPW pokona Andrade w USA. Żeby faktycznie jednak się to stało, to na początku El Idolo musi wygrać to starcie. Uważam, że ma on na to około 75%.

PS: Szkoda, że nigdy nie zobaczyliśmy rywalizacji faceowego Shoty Umino z heelowym Jonem Moxley.

Następnie przechodzimy do starcia o mistrzostwo wagi lekkiej. DOUKI podejmie YOH. Z pewnością moi znajomi, którzy interesują się wrestlingiem wiedzą już o tym jak bardzo nie jestem zadowolony z wyboru YOH jako zwycięzce turnieju Best of the Super Junior. Moim zdaniem jest to dosyć przeciętny wrestler, który na tle Master Wato, Kosei Fujity czy El Desperado wygląda po prostu słabo. DOUKI jako mistrz pełni funkcję EVIL’a (czytaj: moje oczy krwawią). Na wielu stronach internetowych czytałem opinie, że to YOH zakończy Dominion z tytułem, ale nie jestem specjalnie do tego przekonany. NJPW nie ma specjalnie pomysłu na ten tytuł i ewidentnie unikają oni zmiany mistrza. Nie wiem czemu federacja podejmuje taką decyzje, ale DOUKI broni tytuł za każdym razem. Wydaje mi się, że teraz będzie tak samo. Mimo wszystko daję mu 60% na zwycięstwo.

Na samym końcu przechodzimy do walki wieczoru. Callum Newman, najmłodszy mistrz IWGP Heavyweight podejmie Yotę Tsujiego. Po latach oglądania NJPW wiem, że federacja ta lubi oddawać tytuł temu samemu zawodnikowi, od którego aktualny mistrz tytuł wygrał. Callum nie jest gotowy na bycie twarzą federacji i nie jest on na tym samym poziomie marketingowym co Yota. Początkowo myślałem, że dojdzie do walki Calluma z Willem Ospreayem, ale były mistrz IWGP World Heavyweight sprzymierzył się z Death Riders i sięgnie po inny tytuł mistrza świata. Tsuji najprawdopodobniej to starcie wygra po czym klasycznie odpadnie w G1 Climax w fazie pucharowej. Następnie będzie bronił tytułu IWGP w walce wieczoru Wrestle Kingdom z jakimś innym japończykiem. Uważam, że będzie to najbardziej oczywista walka gali i Yota ma 96% na zwycięstwo.