Nadchodzi wrESTlemania – Bianca Belair w drodze na szczyt

Tegoroczne Royal Rumble Bianca Belair będzie wspominać do końca swojego życia. To właśnie podczas tej gali osiągnęła największy sukces w swej wrestlingowej karierze i wywalczyła bilet na WrestleManię 37, gdzie zapewne powalczy z Sashą Banks o SmackDown Women’s Championship. Zwycięstwo w Rumble zwiastuje, że 2021 będzie dla EST przełomem i pasmem sukcesów, które pojawiają się na horyzoncie. Występ na WM’ce jest już zaklepany, ale może być jeszcze lepiej, bo Bianca może tam zdobyć swój pierwszy tytuł w WWE.

WYMARZONY POCZĄTEK ROKU

Przed Royal Rumble pojawiały się spekulacje, że Belair jest główną faworytką do wygranej w kobiecym RR Matchu, ale nie można było być pewnym, że faktycznie wygra legendarne starcie. Przesłanki ku temu, że WWE chce uczynić z Bianci topową gwiazdę kobiecej dywizji ukazywały się wtedy, gdy EST rozpoczęła storyline z Bayley. Była mistrzyni kobiet po przegranej rywalizacji z Sashą skupiła swą uwagę na Biance, która coraz bardziej zaczynała podkreślać swoją pozycję w niebieskim brandzie. Walczyły ze sobą, tworzyły świetne segmenty, jak ten z “Ding Dong, Hello”, czy ostatnie zawody atletyczne. Bianca wypromowała swoją osobę na tyle, że śmiało można powiedzieć, że jest obecnie najgorętszą gwiazdą w rosterze kobiet. Wygrany feud z Bayley był preludium do zwycięstwa w Royal Rumble Matchu, który dał jej przepustkę na najwspanialszą ze scen.

ZDOBYTY BILET NA NAJWSPANIALSZĄ ZE SCEN

WOW! Tak właśnie zareagowałem na wydarzenia z końcówki Rumble Matchu pań, podczas którego Bianca we wspaniałym stylu uporała się z rywalkami, wywalczając tym samym bilet na WM’kę. Świetnie to zabookowano, a EST of WWE wyglądała fenomenalnie i dało się wyczuć, że to jest ta chwila, w której to ona zabłyśnie. Nie dość, że pojawiła się w meczu z numerem trzecim, to jeszcze utrzymała się do samego końca i wygrała tytułowy pojedynek. Historia zatoczyła koło i panna Belair w końcu była górą w rywalizacji z Rheą Ripley i Charlotte Flair. Wszyscy pamiętamy czasy NXT, gdy Bianca rywalizowała z Nowozelandką i Królową o mistrzostwo kobiet żółtego brandu – wtedy jej się nie powiodło, lecz odbiła sobie tamte wydarzenia na tegorocznym Royal Rumble. Wzruszające promo, które wygłosiła po zakończeniu Rumble Matchu było dopełnieniem całości i postawieniem kropki na i. Bianca zaczęła pisać swoją piękną historię w głównym rosterze, a to dopiero początek…

EST OF MANIA

Bianca jedzie na WrestleManię pewna siebie i swojego sukcesu, który najprawdopodobniej zbliża się wielkimi krokami, bo nie wydaje mi się, że WWE na Manii zabookuje porażkę Belair w wyczekiwanym pojedynku mistrzowskim. Gdyby tak miało być, Vince i spółka nie budowaliby Bianci w taki sposób, jak ma to miejsce w ostatnim czasie. Triumf w RR Matchu dodał jej wiatru w żagle i nie jest to przypadek, że akurat teraz otrzymała należyty push. Zapowiada się nam długoterminowy projekt pod tytułem – EST na szycie kobiecej dywizji. Początek drogi na szczyt ma już za sobą, ale przed nią jeszcze kilka tygodni Road to WrestleMania, gdzie będzie musiała zrobić kilka następnych kroków, a na Manii pójść za ciosem i odebrać złoto Sashy Banks lub innej mistrzyni. 28 marca Raymond James Stadium będzie najjaśniejszym punktem na kuli ziemskiej, bo właśnie na tym stadionie rozbłyśnie GWIAZDA Bianci Belair.

FEUD, KTÓRY MOŻE PODBIĆ RATINGI I WALKA, KTÓRA MOŻE SKRAŚĆ SHOW NA WRESTLEMANII

Zawsze widziałem podobieństwo w Biance i Sashy i marzyłem, by kiedyś ich drogi się skrzyżowały. Teraz nadszedł idealny moment, aby do tego doszło. Obie są świetne za mikrofonem, posiadają wspaniałe umiejętności ringowe i lubią być w centrum uwagi. To je łączy i prędzej czy później podzieli, bo nie sądzę, że będą chcieli robić przyjazny storyline, w którym obie będą występować w roli face’a. Potrzeba zapalnika, który rozpali nam tę rywalizację i tym zapalnikiem powinien być heel turn Sashy Banks. Dobrze wiemy, że szefowa w roli tej złej spisuje się najlepiej i razem z face’ową Biancą mogą stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. Wiele osób uważa, że pojedynek SASHA BANKS VS BIANCA BELAIR to materiał na main event któregoś dnia WrestleManii… i ja też podzielam taką opinię. Jak mówi przysłowie “Trzeba kuć żelazo, póki gorące” i zrobić z tego storyline’u największą kobiecą rywalizację w ostatnich latach, bo jest duży potencjał na historię, która może zapisać się w dziejach WWE na zawsze.

Cieszę się, że Bianca dostała nagrodę za swoją ciężką pracę, którą wykonuje w WWE od kilku lat. Błyszczała w NXT, aczkolwiek nie udało się jej zdobyć tytułu kobiet żółtego brandu, bo zawsze ktoś stawał na drodze wtedy jeszcze EST of NXT. Od zawsze uważałem, że Belair to materiał na główną gwiazdę kobiecej dywizji i zarazem jej twarz. Ma wszystko, by osiągnąć sukces w federacji McMahonów i jestem pewny, że osiągnie go już w najbliższym czasie… na WRESTLEMANII 37.