Finn Balor

wwe.com

Jeżeli prawda może kogoś wyzwolić to rodzi się pewne pytanie. Czym w zasadzie jest prawda? Wszakże to fundamentalna sprawa w życiu.

Jeżeli w świecie wrestlingu obraz przedstawiany przez poszczególne gwiazdy i zespół kreatywny ma nas utwierdzić w czymś to właśnie tym czym jest prawda. Nie jest wszakże trudno oszukać odbiorców. Jednak nikt z nas nie lubi być zwodzonym. Czemu więc prawda jest tak ważna?

 

Długa droga.

Fot. wwe.com

Niemal każda z wrestlingowych gwiazd przechodzi swoją ścieżką karierę w tak niebezpiecznym świecie. Jako osoby publiczne muszą nie tylko dbać o swoją formę fizyczną, ale też wizerunek. I choć w swym personalnym, życiu wszystko jest od nich zależne tak w ringowej karierze wiele zależy od storyline. Ich adaptacja prowadzona jest przez cały czas trwania gimmicku. To jednak w jaki sposób odwzorowane zostanie to co chcemy zobaczyć zbieżne jest z ich talentem.

Granica kłamstwa

wwe.com

W historii WWE wielokrotnie dane nam było zobaczyć postacie nie prawdziwe. Nie chodzi tu jednak o słowa kierowane do publiki a po prostu o nieudane odwzorowanie postaciowe. Na pierwszy rzut oka dla mnie taką postacią był heelowy Cena z zeszłego roku. Choć gwoździem do trumny tejże postaci nie był sam John to trzeba przyznać, że  zespół kreatywny przez cały czas jegoż trwania kluczył. Z każdą chwilą trudniej było odnaleźć sensowną odpowiedź i rozwiązanie dla antybohatera a zamieszanie z The Rockiem i Trawisem nie pomagało. Koniec końców WWE wycofało się z tej postaci i dało odejść Johnowi jako Faceowi.

Stanąć twarzą w twarz z prawdą.

wwe.com

Przykładem postaci, której z pewnością starcie się z prawdą może służyć jest właśnie Balor. Od lat były już członek Judgement Day męczy się z dwiema skrajnie różnymi odbiorami. Nie jest to dziwne. Wszakże jeden z większych talentów pokolenia stał się jednym z podnóżków dla wielu. Co boli jeszcze bardziej gdyż WWE dało Finnowi jeden z najlepszych boostów jaki można. Był on przecież mistrzem inaugurującym sam tytuł Uniwersal. Nawet jeśli jego panowanie trwało tylko dzień to i tak jest to historyczny wyczyn. Wyczyn, który nie odnalazł odzwierciedlenia przez całą resztę kariery Irlandczyka. Gdy więc w stajni założonej przez Edge’a doszło do rewolucji wiadomym było jedno. Finn musi uciekać albo przejąć władzę. I choć trwało to długi czas wreszcie otrzymaliśmy upragnione odejście. Oby sam Prince to wykorzystał na swoją korzyść.

Podsumowanie.

Odpowiadając na pytanie prawda w świecie wrestlingu jest towarem bardzo luksusowym. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to jak zespół kreatywny do niej podchodzi. Dla wielu zawodników dobrym byłoby przemyślenie ich drogi. Byśmy w tejże w prawdzie mogli ich żegnać jak bohaterów naszych czasów. I by pożegnanie wyglądało tak jak to Ceny czy Stylesa. Oddanie im należnego szacunku.


Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl