Dlaczego Sting nie zawalczył z The Undertakerem?
Przez dekady fani marzyli o rywalizacji Stinga z The Undertakerem na WrestleManii.
Dziś dowiedzieliśmy się, dlaczego nie doszło do wyżej wspomnianego starcia. Jak się okazało osobą odpowiedzialną za całe zamieszanie był nie kto inny, jak Vince McMahon.
W najnowszej odsłonie Wrestling Observer Radio Dave Meltzer ujawnił, że WWE odrzuciło pomysł rywalizacji Stinga z The Undertakerem już w 2014 roku. Według wrestlingowego dziennikarza, Vince McMahon nie postrzegał Stinga, jako gwiazdy na tym samym poziomie, co DeadMan. To sprawiło, że fani musieli obejść się smakiem, a potyczka tych dwóch legend nie doszła do skutku.
„To decyzja Vince’a. Na przestrzeni lat wiem, że McMahon nie dostrzegł w Stingu tego, co widziało wielu z nas. Fani bardzo chcieli zobaczyć taki pojedynek, ale Vince nie widział w Stingu takiego statusu gwiazdy, co u Takera. Dlatego nigdy nie doszło do pojedynku.”
„Gdyby ktoś inny przewodził w firmie moglibyśmy zobaczyć całkiem fajne zestawienie. Ale z Vincem u steru? To było niemożliwe. On nie znał Stinga. Jego podejście było takie, że potyczka tej dwójki może być wymarzony mecz dla części fanów, ale nie dla jego publiczności. Jak się okazało na przestrzeni lat, pomylił się.”
W efekcie największy dream match w historii wrestlingu nigdy nie był brany pod uwagę. Dlatego, że Vince McMahon nie uznał Stinga jako topowego pro-wrestlera. Pomimo ogromnego dziedzictwa Stinga w WCW oraz poza nim, szacunek na jaki sobie zapracował nie zostaje przeniesiony do WWE.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
