Conor McGregor zaatakował Romana Reignsa po UFC Freedom 250

0
romek

Obecność Romana Reignsa na historycznej gali UFC Freedom 250, która odbyła się 15 czerwca w Białym Domu, wywołała gigantyczne poruszenie.

World Heavyweight Champion oraz szef ds. treści Paul „Triple H” Levesque znaleźli się wśród wyjątkowych gości i zostali oficjalnie pokazani przez kamery w trakcie transmisji. Ten fakt nie umknął jednak największej gwieździe w historii MMA, czyli Conorowi McGregorowi.

„The Notorious” postanowił wykorzystać okazję, by odnowić swój wieloletni, internetowy konflikt z Reignsem i brutalnie umniejszyć statusowi gwiazdy WWE.

Gdy oficjalny profil korporacji TKO (właściciela zarówno UFC, jak i WWE) opublikował na platformie X wpis potwierdzający obecność „Tribal Chiefa” na trybunach, Irlandczyk odpisał krótko i bezczelnie:







„Kto?”

„Nie mam pojęcia, kim do cho**** są ci faceci”

McGregor na tym nie poprzestał. W kolejnym wpisie były podwójny mistrz UFC mocno skrytykował całą produkcję gali, zarzucając federacji, że zamiast promować prawdziwych wojowników, za bardzo skupia się na celebrytach i ludziach niezwiązanych z klatką:

„Moim zdaniem potencjał promocyjny naszych sportowców wewnątrz tej firmy nie został odpowiednio wykorzystany. Nie mam pojęcia, kim do cho*** są ci faceci, którzy nigdy w życiu nie stoczyli walki w MMA, a byli widoczni dosłownie przez całą galę”.

Na ten moment Roman Reigns nie zdecydował się odpowiedzieć na zaczepki zawodnika UFC, konsekwentnie trzymając się zasady, że prawdziwy król nie musi reagować na szczekanie z boku.