Wygląda na to, że Cody Rhodes rozważa wejście na nowy ring i tym razem nie chodzi o kwadratowy.
Niekwestionowany mistrz WWE może być następną wielką postacią wrestlingu, która spróbuje swoich sił w Hollywood.
Podczas niedawnego występu w podcaście Pardon My Take, Rhodes nie ukrywał swojego zainteresowania światem filmu.
„Chciałbym tam wejść, są fajne projekty na horyzoncie,” powiedział Cody. „Zdecydowanie chciałbym opowiadać historie także w ten sposób i się rozwijać. Kocham wrestling i zawsze będę go kochać.”
Jednak jasno dał do zrozumienia, że jego ambicje wykraczają poza ring.
„Uwielbiam to, co zrobił Rock, to co zrobił John [Cena] i Dave Batista,” kontynuował. „Każdy z nich poszedł w trochę innym kierunku, jeśli chodzi o Hollywood i myślę, że mogę być następny, by do nich dołączyć.”
Cody już zresztą ma za sobą pierwsze kroki w tej branży. Niedawno zakończył zdjęcia do nadchodzącego rebootu filmu Naga Broń, a wcześniej pojawił się u boku Stephena Amella w serialu Arrow, gdzie pokazał, że ma naturalną charyzmę ekranową.
Wraz z coraz większym przenikaniem się świata WWE i show-biznesu, a także sukcesami takich nazwisk jak The Rock, John Cena i Batista, wygląda na to, że Rhodes poważnie rozważa kolejny rozdział swojej kariery. Czy będzie to pełne przejście do Hollywood , czy tylko poboczny projekt ? „American Nightmare” może wkrótce pojawić się na ekranach kinowych częściej, niż na ringach WWE.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.

