CM Punk wie, że jego czas w UFC spotkał się z ogromną krytyką. Nigdy nie chodziło mu o udowadnianie czegokolwiek sceptykom.
Chodziło o spełnienie marzenia, które zawsze chciał zrealizować, nawet jeśli moment nie był idealny. Podczas swobodnej rozmowy w kuchni w programie What’s For Lunch with Chef Donnie, obecny mistrz WWE otworzył się, przygotowując włoską wołowinę w swoim rodzinnym Chicago. Zapytany o przejście z wrestlingu do MMA, Punk nie owijał w bawełnę i szczerze opowiedział o wyzwaniach, z jakimi się zmierzył.„Ogromna dawka nauki. To było po prostu coś, co chciałem zrobić, bo bardzo kocham MMA, wiesz? Dostałem propozycję i powiedziałem tak. Tak właśnie się żyje.” „Żałuję tylko jednego… że nie zacząłem wcześniej. Zacząłem za późno. Byłem już stary.” „To było takie marzenie z mojej listy rzeczy do zrobienia. To nie znaczy, że nie potraktowałem tej przygody poważnie. Harowałem, więc zrobiłem, co mogłem, ale tak zacząłem zdecydowanie za późno.” „Myślę, że miałem 35 lat, kiedy pojawiłem się w UFC. To jakby zacząć grać w NFL mając 35 lat.”CM Punk może nie został mistrzem UFC, ale zebrane doświadczenie wyraźnie go ukształtowało. A patrząc na jego obecny renesans w WWE, łatwo zauważyć, że jest pogodzony z ryzykiem, jakie podjął.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.

