Prezes TNA, Carlos Silva w końcu odniósł się do kontrowersyjnego odejścia członkini Hall of Fame Gail Kim.
Według niego decyzja nie była osobista i chodziło o rozwój.
Podczas występu 9 lipca w programie The Ariel Helwani Show, Silva został bezpośrednio zapytany o odejście Gail Kim po imponujących 17 latach spędzonych w federacji. Ariel określił sytuację jako poważne trzęsienie ziemi w TNA, a Silva tego nie zaprzeczył.
„Gail to przecież członkini TNA Hall of Fame, była z nami przez lata… Wiesz, kiedy wchodzisz do organizacji, musisz spojrzeć na to, co działa, a co nie. Czasem trzeba wprowadzić zmiany, by móc iść do przodu i dalej się rozwijać.”
Silva przyznał, że decyzja nie była łatwa, ale uznał ją za konieczną, by utrzymać dynamikę zmian.
„Zaczęliśmy działać trochę bardziej agresywnie, wprowadzając zmiany, które naszym zdaniem były potrzebne, aby ożywić szatni, Być może ożywić Knockouts Division i myślę, że to nam się udało. Awansowaliśmy kilka osób, którym należało się więcej odpowiedzialności. To była jedna z tych zmian.”
Potwierdził też, że Gail nie była jedyną osobą, która straciła pracę zmiany objęły zarówno zawodników, jak i kadrę zarządzającą. Silva twierdzi, że efekty są pozytywne.
„Jak dotąd, reakcje są dobre. Mamy świetny zespół i dobrą atmosferę.”
Zapytany, czy szatnia rzeczywiście była poruszona odejściem Gail jak sugerowały niektóre raporty. Silva przyznał, że emocje były, ale odrzucił tezę, że morale upadło.
„Zawsze znajdą się osoby, które będą niezadowolone. Gail była tu bardzo długo. Oczywiście, że to nie była łatwa decyzja. To najtrudniejsza decyzja, jaką musiałem dotąd podjąć w prowadzeniu TNA.”
Podkreślił jednak, że kluczowe jest to, co dzieje się po takich zmianach.
„Ważne jest to, jak potem ściągasz ludzi z powrotem do wspólnego działania, jak integrujesz szatnię, jak dzielisz się informacjami z zawodnikami i dajesz im poczucie, że są częścią biznesu.”
„Na razie opinie, które słyszę, są pozytywne. Ludzie lubią nową atmosferę. Energia jest lepsza. Dla mnie energia i pozytywne nastawienie mają ogromne znaczenie i staramy się to właśnie wnieść do organizacji.”
To nowe oświadczenie pojawiło się kilka miesięcy po marcowym zwolnieniu Gail Kim, które wywołało poruszenie w TNA i całym świecie wrestlingu. Wraz z Kim odeszli również Ariel Shnerner, Rob Kligman i Michael Shewchenko. Odejście Kim wywołało wewnętrzne niezadowolenie ponad tuzin osób z kadry wyraziło frustrację, niektórzy rozważali odejście po zakończeniu kontraktów, inni stracili pewność co do swojej przyszłości w federacji.
Gail Kim była znana jako silna postać działająca za kulisami szczególnie na rzecz Knockouts Division i nie bała się podważać kierunku kreatywnego. Choć niektórzy spodziewali się napięć z powodu jej bezkompromisowości, wielu insiderów uważało ją za ogromny atut, a nie problem.
Reakcja na jej zwolnienie była nawet silniejsza niż przy odejściu Scotta D’Amore’a. Choć Carlos Silva publicznie tłumaczył decyzję wewnętrznymi zmianami, wielu zawodników i pracowników uznało ją za niepokojący sygnał. Zarówno AEW, jak i WWE prawdopodobnie złożą jej ofertę według doniesień, niektórzy już próbują ją pozyskać.
Czas Gail Kim w TNA może i dobiegł końca, ale jej wpływ wciąż jest odczuwalny, a jej kolejny ruch bez wątpienia przyciągnie uwagę całej branży.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.

