Burza po incydencie MJF’a z 7-letnim dzieckiem. Cody Rhodes odpowiada na zarzuty ojca!

Podczas weekendu AEW Revolution, w wydarzeniu “Chicago Comic & Entertainment Expo” uczestniczyła gwiazda All Elite Wrestling, MJF. Był on dostępny dla fanów podpisując autografy i robiąc z nimi zdjęcia. Oczywiście, MJF znany jest z odgrywania świetnej roli heela, więc jak zawsze w tego typu przypadkach, nie odchodził od swojej roli i upokarzał osoby, które do niego podchodziły. Najczęściej były to po prostu wyzwiska i nikt nie miał z tym problemu, bo każdy doskonale znał jego postać.

Znany portal TMZ opublikował newsa, po tym jak do sieci trafiło nagranie z incydentu z 7-letnim dzieckiem. Mianowicie, do MJF’a i towarzyszącemu mu Wardlowa podszedł rodzic ze swoim dzieckiem. Gdy pozowali do zdjęcia, MJF pokazał dziecku środkowy palec prosto w twarz.

Rodzic dziecka wypowiedział się o tej sytuacji w mediach:

“Próbowałem się z tego śmiać, wiedząc że to jego postać, ale to naprawdę go zdenerwowało. Wiem, że to jego gimmick, ale on ma tylko 7 lat i tego nie rozumie.”

Ojciec dziecka odparł również, że jego syn jest teraz wyśmiewany przez fanów i chce, aby AEW upomniało swoich zawodników przy przyszłych spotkaniach z dziećmi. Jeden z wiceprezesów All Elite Wrestling, Cody Rhodes odpowiedział na wypowiedzi rodzica pisząc na Twitterze:

“Hej, Tom. Podaj mi swoje nazwisko i wskaż miejscowość, a my będziemy mieli dla was super bilety, jeśli tylko znajdziemy się w twojej okolicy. Osobiście przyjdę do was i powitam podczas show.”

Cody odpowiedział również innemu fanowi, który nakazał MJF’owi trzymać się z dala od dzieci:

“To było płatne meet&greet w którym każdy mógł wybrać konkretną osobę. Nigdy nie wysłalibyśmy MJF’a na bezpłatny publiczny event z tego właśnie powodu, że jest niedojrzały i nie reprezentuje marki.”

TMZ poprosiło MJF’a o komentarz w tej sprawie, a jego odpowiedź była następująca: “pieprzyć ich dzieci”.

Gwiazda wyśmiewała również tę sytuację na Twitterze. Warto wspomnieć, że już wcześniej MJF miał do czynienia z dziećmi, jak w przypadku poniżej, gdzie krzyczał na jedno z nich, które dotknęło go podczas wejścia na ring: