Ash by Elegance otworzyła się na temat emocjonalnego bagażu, jaki niosła ze sobą po odejściu z WWE.
Do tego stopnia, że początkowo nie ufała nawet TNA, mimo że federacja dawała jej szansę na świeży start.
W rozmowie z Denise Salcedo w programie Busted Open After Dark Ash szczerze opowiedziała o ciemnym okresie w swoim życiu po zwolnieniu z WWE. Gdy Denise zapytała ją, co było najtrudniejsze w jej drodze, Ash bez wahania przyznała, że ogromne piętno odcisnęło na niej właśnie WWE.
„Szczerze, po WWE… kiedy dostałam ten telefon, to był jak czarny obłok. I pomyślałam: 'Czy ja w ogóle dam radę to robić dalej? Czy powinnam w ogóle jeszcze próbować? Co ja robię ze swoim życiem?’”
Ostatecznie zdecydowała się zaryzykować i przejść metamorfozę. Jednak trauma wciąż w niej tkwiła nawet gdy oferta TNA wyglądała na dobrą, zastanawiała się, czy jest prawdziwa.
„I wtedy pomyślałam: wiesz co, spróbujmy. Zróbmy to. Zmieńmy wszystko teraz jest ten moment. Zacznijmy od nowa. Nowa tożsamość, nowy wygląd, nowa postać.”
Ash wyraziła wdzięczność wobec Tommy’ego Dreamera i Gail Kim z TNA, którzy wyciągnęli do niej rękę i dali jej szansę, ale po tym, co przeszła w WWE, trudno jej było zaufać, że to coś więcej niż tylko puste słowa.
„To było błogosławieństwo, kiedy Tommy Dreamer i Gail Kim się do mnie odezwali. Tommy… zadzwonił i powiedział: ‘Wierzę w ciebie. Wiem, do czego jesteś zdolna.’”
Mimo to przyznała, że po WWE była wręcz uwarunkowana, by nie ufać niczemu, dopóki nie stanie się to naprawdę.
„Ale to jak PTSD po WWE, które przenosi się na nową federację. Czujesz: okej, czy to tylko piękne słowa, czy naprawdę coś z tego będzie?”
Dopiero gdy zobaczyła na własne oczy, jak TNA faktycznie realizuje swoje obietnice, zaczęła się otwierać.
„W TNA to się dzieje. Jeśli coś mówią, to robią. Jeśli dają ci szansę to naprawdę ją dostajesz.”
Szczerość Ash rzuca światło na temat, o którym fani rzadko mają okazję usłyszeć. Jak prawdziwa emocjonalna trauma zza kulis może ciągnąć się za wrestlerem długo po zakończeniu kontraktu. To ciemna strona branży, o której często się milczy, a jej słowa pokazują, jak głębokie potrafią być blizny po WWE.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.

