Hity WWE #29 – Slow Chemical
Wzrost, siła i prezencja jest. Potrzeba tylko dobrego entrance i theme songu. Oto przed nami – Slow Chemical
Gdy przed laty po raz pierwszy usłyszałem ten theme song i zobaczyłem zamaskowaną potężną postać zmierzającą do ringu zrozumiałem, że z pewnością ją polubię. Trzeba przyznać, że ilekroć oglądam te stare mecze gdzieś po internecie wspominam czasy w których takie legendy jak choćby The Undertaker tworzyły wrestlingową rzeczywistość. Pokolenia się zmieniają i podobnie ich odbiorcy. Dla wielu jednak pozostaną wspomnienia z dawnych lat.
Tak i dziś cofamy się w czasie. Czerwony potwór wchodzi na arenę. Buchają płomienie a zamaskowany Kane zaraz zniszczy oponenta. Towarzyszy mu właśnie Slow Chemical. Świetny rockowy kawałek zespołu Finger Eleven. Ciężki krok utkwiony gdzieś w rytmie daje nam do zrozumienia, że zaraz będziemy światkami masakry.
Oto przed nami postać niczym z horroru. Kane wchodzi do ringu… a w uszach utwór Finger Eleven.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
