Felieton: Dlaczego AEW jest moralnie w złym miejscu?

0
trans-flags-in-audience-v0-3rowtospt7ye1

Fot. All Elite Wrestling

Wydarzenia z gali AEW Revolution sprawiły, że postanowiłem stworzyć ten krótki felieton. Nie będzie o wrestlingu samym w sobie, a o hipokryzji Tony’ego Khana i spółki.

Kompletnie nie rozumiem, po co Tony Khan zatrudnił Rondę Rousey? Kiedyś może i była hot nazwiskiem, teraz jest już dawno przeterminowana jako wrestlerka. Poza tym, najbardziej i tak denerwuje mnie to, że ktoś z takimi odklejonymi poglądami wbija do federacji, która niby jest taka pro liberalna, wspiera mniejszości i tak dalej.

Przypominam, że Toni Storm to osoba BISEKSUALNA. W dodatku często otwarcie i publicznie wspierająca osoby transseksualne. Patrząc na zamiłowania Rondy to wygląda dosyć dziwnie, że będzie feudować akurat z kobietą, która jest częścią społeczności, z którą ona ma problem.

Fot. All Elite Wrestling

Idąc dalej: do AEW wrócił Will Ospreay i jakoś nikomu już nie przeszkadza, że tydzień temu na galę Pro Wrestling EVE sprowadził Paula Robinsona – gościa, który przyznał się do tego, że wykorzystał seksualnie pijaną, nieletnią dziewczynę. Ospreay i tak ma duże szczęście, że nie został całkowicie wydalony z poważnej sceny wrestlingu. W 2020 wyszło, że blokował bookingi zawodniczki z UK, Pollyanny, która padła ofiarą jego kolejnego znajomego. Wygodnie było blackballować kobietę i stawać po stronie przestępcy seksualnego, bo przecież on na pewno niczego złego nie zrobił, tak przecież mu powiedział…

Fot. X: @WillOspreay

W main evencie Revolution wystąpił „Hangman” Adam Page – jeden z tych wrestlerów, których od początku istnienia AEW i wcześniej w NJPW bardzo lubiłem. Zawsze mądrze wypowiadający się na różne tematy, wspierający kobiecy wrestling… ale jakiś czas temu spotkał się z Martym Scurllem i ich wspólne zdjęcie wyciekło do internetu. Potem poświęcił mu kilka słów w wywiadzie dla SI Wrestling, bo oczywiście trzeba było się usprawiedliwić z kontynuowania znajomości z człowiekiem, który także przyznał się do wykorzystania 16-latki po pijaku.

AEW za każdym razem pokazuje, jak bardzo są otwarci i wspierający, ale wychodzi na to, że to tylko PR-owe zagrywki. Kiedyś mistrzynią kobiet AEW była transseksualna Nyla Rose. W przyszłości główny tytuł pań może trafić do Rondy Rousey… mocno uderza to w status AEW jako progresywnej federacji, ale oni i tak mają to gdzieś.

Najprawdopodobniej Nyla już nigdy nie zjawi się w ringu AEW, bo wątpię, że będzie chciała przebywać w jednej federacji z kimś takim, jak była mistrzyni UFC, która wypowiadała się na temat osób trans w szkodliwy sposób.

Fot. All Elite Wrestling

Anthony Bowens powiedział kiedyś, że wybrał AEW, bo to miejsce, gdzie mógł być naprawdę sobą, i że szatnia jest bardzo wspierająca i tolerancyjna. Bo ona taka jest, ale jednocześnie nie da się nie zauważyć, jak bardzo hipokryzja wylewa się z Tony’ego Khana, który często uderzał w WWE. Jak często widzieliśmy te (czasami słuszne) pstryczki w nos konkurencji. Teraz powinna być identyczna krytyka w kierunku AEW, ale wątpię, że coś się w tej kwestii zmieni.

Na koniec przypomnę jeszcze, że Trey Miguel nie trafił ostatecznie do AEW, bo Warner Bros zablokowało jego transfer ze względu na jego dawne komentarze o homoseksualistach z czasów młodości… za które Miguel później przepraszał kilkanaście razy i przyznał się do błędu. Dlaczego więc Tony Khan nie zabiegał do Warner Bros Discovery o to, żeby dołączył do AEW? Jakoś nie przeszkadza mu fakt, że zakontraktował Rousey – transfobkę, zwolenniczkę szkodliwych i nieprawdziwych teorii spiskowych, mówiącą, że strzelanina w szkole Sandy Hook to inscenizacja.

Oczywiście nie każdy musi się zgadzać z tym, co napisałem w tym felietonie. Po prostu przeszkadza mi to, że federacja wrestlingowa, którą wspieram od samego początku, skręca obecnie z złym kierunku.