Wywiad dla MyWrestling – Super P
Fot. Facebook: Super P
Moją gościnią w wywiadzie dla MyWrestling jest filipińska wrestlerka Super P. To jedna z pionierek kobiecego wrestlingu na Filipinach i najbardziej perspektywicznych zawodniczek na ciągle rozwijającej się tamtejszej wrestlingowej scenie.
Super P jest fanką wrestlingu od dziecka, zaczęła go trenować przed 30 rokiem życia, zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które mocno utrudniły start jej ringowej kariery, ale nie zatrzymały przed spełnianiem swoich marzeń. Jest ona również uzdolniona muzycznie i lideruje zespołowi Space Bandits, tworzy autorskie piosenki i gra na gitarze.
Zapraszam do przeczytania wywiadu.
Szymon: Na początek naszego wywiadu chciałbym zapytać, jak zaczęła się Twoja przygoda z profesjonalnym wrestlingiem?
Super P: Jestem fanką pro wrestlingu odkąd byłam dzieckiem! Oglądałam WWE (erę Ruthless Aggression) i pisałam romantyczne fanfiki o moich ulubionych wrestlerach. Moje bycie fanką trwało aż do momentu, gdy skończyłam dwadzieścia kilka lat i to właśnie wtedy odkryłam, że istnieje tutaj lokalna, niezależna scena pro wrestlingu o nazwie Philippine Wrestling Revolution (PWR). Oglądałam PWR tak często, jak tylko mogłam przez lata, aż w końcu zdecydowałam, że sama spróbuję trenować, aby zostać profesjonalną wrestlerką!
Szymon: Czy miałaś jakichś wrestlingowych idoli… oprócz Samiego Zayna, którego absolutnie uwielbiasz?
Super P: Jako dziecko bardzo podziwiałam Litę, ponieważ uważałam, że jest najfajniejsza. Gdy miałam dwadzieścia kilka lat, stałam się wielką fanką zarówno CM Punka, jak i AJ Lee. Potem odkryłam Samiego Zayna, który do dziś jest moim ulubionym wrestlerem. Kiedy jednak zaczęłam trenować, bardziej zainteresowałam się wieloma starszymi brytyjskimi wrestlerami, takimi jak Johnny Saint, a także wrestlerkami joshi, takimi jak Emi Sakura.
Szymon: Co było dla Ciebie najtrudniejszym wyzwaniem na początku kariery?
Super P: Rozpoczęcie treningów pod koniec moich lat dwudziestych, bez absolutnie żadnego wcześniejszego doświadczenia ze sportem, utrudniło mi przystosowanie się do aktywnego trybu życia. Dochodzi do tego fakt, że od samego początku miałam niedowagę i brak koordynacji ruchowej. Ukończenie treningów zajęło mi bardzo dużo czasu, ale po latach ciężkiej pracy w końcu zostałam profesjonalną wrestlerką i jestem z siebie dumna.

Szymon: Doznałaś poważnej kontuzji kolana. Jak ciężkim zadaniem był powrót do formy i na ring po operacji?
Super P: Właściwie przeszłam operację kolana dwukrotnie – na obu nogach! Pierwsza miała miejsce w 2022 roku, tuż przed moim planowanym debiutem. Druga w 2025 roku, podczas walki wieczoru na gali z okazji Miesiąca Kobiet. Powiedziałabym, że za każdym razem bariery psychiczne były większym wyzwaniem niż te fizyczne. Owszem, walczyłam z bólem i brakiem mobilności, ale tym zajęłam się dzięki konsekwencji w fizjoterapii. Walka psychiczna była brutalna – w obu przypadkach prawie zrezygnowałam z bycia pro wrestlerką. Słyszałam w głowie cichy głosik, który powtarzał, że to nie jest dla mnie. Na szczęście otrzymałam wsparcie, którego potrzebowałam od moich bliskich oraz fanów, co pomogło mi przełamać tę blokadę psychiczną.
Szymon: Na swoim Instagramie wspomniałaś o zmaganiach z depresją, pisząc, że traktujesz ją jak „starego przyjaciela, który wpada z wizytą”. Jak na co dzień radzisz sobie z tą poważną chorobą?
Super P: Bycie wrestlerem jest już samo w sobie trudne, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a myślę, że depresja czyni to dwukrotnie trudniejszym. Są dni, kiedy nie potrafię wstać na trening. Są dni, kiedy wydaje mi się, że już dłużej nie dam rady. Radzę sobie z tym tak, że jestem dla siebie bardziej wyrozumiała i łagodna. Muszę po prostu zrozumieć, że są dni, kiedy stać mnie tylko na odrobinę siły woli i energii, i to jest w porządku. Nie muszę być dla siebie taka surowa. Czasami o tym zapominam, ale na szczęście mam wokół siebie naprawdę dobry system wsparcia ze strony ludzi, którzy mi o tym przypominają.
Szymon: To niezwykle ważne, aby walczyć ze stereotypami o zaburzeniach psychicznych. Jaką dałabyś radę osobie, która też się z nimi zmaga?
Super P: Bądź dla siebie wyrozumiały! ❤️

Szymon: Skąd wziął się pomysł na postać superbohaterki „Super P”? Czy inspirowałaś się konkretnymi komiksami lub postaciami z popkultury?
Super P: Jestem wielką fanką Ms. Marvel! Można powiedzieć, że to ona mnie zainspirowała, ponieważ bardzo się z nią utożsamiam. Ona pisze fanfiki; ja też! Ona chce być bohaterką jak jej ulubieńcy; ja też. Dorastając, uważałam moich ulubionych wrestlerów za superbohaterów i chciałam być taka jak oni. Myślę, że przyjęłam tę superbohaterską personę, ponieważ chciałabym być kimś takim dla małych filipińskich dziewczynek – wrestlingową superbohaterką z Filipin, której sama nie miałam jako dziecko. Kiedy jako dziecko oglądałam wrestling, na ringu nie było żadnych Filipinek. Nikogo, kogo mogłabym nazwać moją bohaterką z Filipin. Mam nadzieję, że będę nią dla małych dziewczynek z dzisiejszego pokolenia.

Szymon: Oprócz bycia wrestlerką zajmujesz się także muzyką. Jesteś liderką zespołu Space Bandits. Jak powstał Wasz zespół?
Super P: Kiedy byliśmy w zamknięciu podczas pandemii COVID, postanowiłam spróbować swoich sił w pisaniu, nagrywaniu i produkowaniu własnych piosenek. Udało mi się wydać trzy albumy i kilka singli! Po mojej drugiej operacji kolana naprawdę nie miałam nic do roboty, bo nie mogłam trenować, więc postanowiłam spróbować wykonywać swoje utwory na żywo. Zaprosiłam mojego najlepszego przyjaciela, współpracownika, a obecnie partnera Bona, jego perkusistę i przyjaciela Paula oraz mojego dawnego kolegę z zespołu Leynarda do stworzenia grupy i ta-da… tak narodzili się Space Bandits!
Szymon: Jesteś wokalistką i grasz na gitarze. Kiedy zaczęło się Twoje zainteresowanie muzyką?
Super P: Śpiewam i gram na gitarze odkąd byłam w szkole podstawowej, a w zespołach gram od około 13. roku życia. Bardzo pomogło to, że moja mama była osobą bardzo muzykalną i uwielbiała kolekcjonować płyty CD. Kiedy przychodziłeś do naszego domu, zawsze grała w nim muzyka.
Szymon: Wrestling na Filipinach nie jest tak rozwinięty, jak w innych azjatyckich krajach. Czy według Ciebie w najbliższych latach może się to zmienić?
Super P: Tak, uważam że tak! Filipińska niezależna scena pro wrestlingu istnieje już od 12 lat, ale nigdy tak naprawdę nie przebiła się do mainstreamowej rozrywki z powodu braku zasobów. Przez ostatnie dwa lata zyskujemy jednak dostęp do większych możliwości – doświadczonych, międzynarodowych pro wrestlerów, którzy przyjeżdżają nas trenować, kontaktów z mediami oraz mamy lepsze zaplecze treningowe – więc myślę, że zmierzamy w dobrym kierunku. Ponadto pro wrestling w regionie Azji Południowo-Wschodniej przyciąga coraz więcej uwagi, więc to tylko kwestia czasu, zanim sprawy naprawdę nabiorą tempa!
Szymon: Jesteś jedną z pionierek kobiecego wrestlingu na Filipinach. Posiadasz pas CWE World Vixen’s Championship. Czy w związku z tym odczuwasz większą odpowiedzialność?
Super P: Tak! Ale to bardziej odpowiedzialność, którą sama na siebie nakładam, niż presja wywierana na mnie przez innych. Zawsze chcę być lepsza i sprawiać, by więcej ludzi zwracało uwagę na filipiński wrestling. Staram się być dobrą reprezentantką naszej lokalnej sceny kobiecego wrestlingu.
Szymon: Czy na filipińskiej scenie niezależnej jest jakaś wrestlerka, która Twoim zdaniem zasługuje na większą uwagę ze strony fanów?
Super P: Wrestlerki z Filipin są jednymi z najpopularniejszych nazwisk w naszym kraju, więc cieszymy się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza ze strony mediów. Ale jeśli pytasz mnie, kogo z nas świat powinien zobaczyć więcej, powiedziałabym, że Joya! Jest obecną mistrzynią Lakambini ng Dexcon Women’s World Champion i jest niesamowita!

Szymon: Miałaś ostatnio okazję uczestniczyć w prestiżowym obozie treningowym „Lodestone” w USA. Czego nauczyłaś się trenując pod okiem tak cenionych gwiazd WWE jak Bayley, CM Punk i Rey Mysterio?
Super P: Było tam wiele lekcji o tym, by nie bać się pokazywać siebie światu i ciągle próbować nowych rzeczy. Pytałam również o rady, jak doskonalić swoje umiejętności pomimo życia w kraju z ograniczonymi zasobami do pro wrestlingu. Jednak najważniejszą lekcją, jaką wyniosłam, jest to, by bardziej w siebie wierzyć. Właściwie bardzo się denerwowałam przed złożeniem aplikacji do Lodestone! Po obejrzeniu filmu dokumentalnego o pierwszej grupie pomyślałam, że nie jestem wystarczająco dobra, by brać udział w czymś takim. Ale potem pomyślałam, że może właśnie dlatego powinnam się zgłosić – aby uczyć się od tych, którzy są ode mnie o wiele lepsi. Zostałam przyjęta na obóz, a podczas seminarium otrzymałam pozytywne opinie od Bayley i innych mentorów. Jeśli wrestlerzy takiego kalibru uważają, że jestem dobra, to kimże jestem, by w siebie wątpić?
Szymon: Miałaś okazję walczyć u boku Maki Itoh na gali w Seulu. Jak wspominasz współpracę z obecną gwiazdą STARDOM?
Super P: Wiele się od niej nauczyłam! Mam wielką nadzieję, że w przyszłości znowu przyjdzie nam dzielić ring.
Szymon: Jednym z najbardziej szalonych pojedynków, w jakich Cię widziałem, był tag team match na gali Baka Gaijin + Friends MNL Vol. 2 pomiędzy SuperHotdog a Zackiem Sabre Jr. i Chrisem Brookesem. Jakie są Twoje wspomnienia z tej walki?
Super P: Pamiętam tylko dwóch naprawdę wysokich Brytyjczyków, którzy mnie pobili! 😂 Żarty na bok, nauczyłam się bardzo wiele od Chrisa i Zacka, którzy byli bardzo mili i z którymi było mnóstwo zabawy. Ja i Hotdog świetnie się bawiliśmy, wymyślając pomysły na to, co możemy zrobić w tej walce!
Szymon: Tworzysz tag team SuperHotdog razem z Hotdogiem de San Jose. Co chcielibyście osiągnąć jako drużyna?
Super P: Myślę, że Hotdog i ja chcemy po prostu pokazać wszystkim, że pomimo wyzwań, wrestling to świetna zabawa!
Szymon: Dla jakiej federacji chciałabyś zawalczyć w przyszłości?
Super P: Bardzo chciałabym podróżować po świecie i walczyć w różnych krajach! Federacje, z którymi z chęcią bym współpracowała, to TJPW, EVE, ChocoPro oraz WOW. Oczywiście są też większe, bardziej globalne federacje, takie jak WWE, AEW i TNA – byłoby to dla mnie zaszczytem, gdybym otrzymała szansę na pracę z nimi.
Szymon: Jaki moment z Twojej dotychczasowej kariery w pro wrestlingu był dla Ciebie najważniejszy?
Super P: Myślę, że udział w Lodestone był dla mnie ważnym kamieniem milowym. Po raz pierwszy miałam okazję nawiązać kontakt i uczyć się od tak wielu zawodniczek z całego świata, w tym od światowej sławy weteranek, takich jak Bayley i Lyra Valkyria. Pozwoliło to również fanom z całego globu odkryć, że na Filipinach istnieje pro wrestling! Sprawienie, by więcej osób dowiedziało się o naszej małej scenie, jest kluczowe dla jej rozwoju.

Szymon: Czy masz wymarzoną rywalkę, z którą chciałabyś się kiedyś zmierzyć?
Super P: Moja odpowiedź zmienia się cały czas! A to dlatego, że jest tak wiele wrestlerek, z którymi chciałabym pracować. Na ten moment mogę wymienić trzy: Emi Sakura, Bayley oraz Hyper Misao.
Szymon: Jakie jest Twoje największe wrestlingowe marzenie?
Super P: Odkrywać świat dzięki pro wrestlingowi i reprezentować rodzimy, filipiński wrestling na wielkiej, globalnej scenie!
Szymon: Jakie cele ma Super P na pozostałą część 2026 roku?
Super P: Chcę po prostu robić to, co kocham, czerpać z tego radość i dzielić się swoimi talentami ze światem. No i na pewno będę bronić mojego mistrzostwa CWE Vixen’s Championship za wszelką cenę – to akurat pewne.
Szymon: Na koniec, czy masz jakąś wiadomość dla czytelników MyWrestling oraz wszystkich fanów wrestlingu w Polsce?
Super P: Dziękuję Wam za wsparcie i proszę, sprawdźcie pro wrestling na Filipinach! Jest tam do zobaczenia tak wielu niesamowitych, lokalnych filipińskich wrestlerów! A poza tym… JESTEŚCIE SUPER.
Wywiad w języku angielskim
To start our interview, I would like to ask how your adventure with professional wrestling first began?
I’ve been a pro wrestling fan since I was a kid! I’d watch WWE (Ruthless Aggression era) and I’d write romance fanfic about my favorite wrestlers. My fandom continued on until I was in my early twenties, and that’s when I discovered that there was a local indie pro wrestling scene here called Philippine Wrestling Revolution (PWR). I’d watch PWR as much as I could for years, until eventually I decided to try training to become a pro wrestler myself!
Did you have any wrestling idols… besides Sami Zayn, whom you absolutely adore?
As a kid, I looked up to Lita a lot because I thought she was the coolest. In my early twenties, I became a big fan of both CM Punk and AJ Lee. Then I discovered Sami Zayn, who is still my favorite wrestler to date. But when I started training, I became more interested in a lot of older British wrestlers like Johnny Saint, as well as joshi wrestlers like Emi Sakura.
What was the most difficult challenge for you at the start of your career?
Starting in my late twenties with absolutely no sports experience made it more difficult for me to get used to the training lifestyle. Add to that the fact that I was underweight and uncoordinated from the get-go. It took a very long time for me to graduate from training, but after years of hard work, I finally became a pro wrestler and I’m proud of myself for it.
You suffered a serious knee injury. How tough of a task was it to get back in shape and return to the ring after surgery?
I actually had knee surgery twice—on both legs! The first one was in 2022, right before I was set to debut. The second one was in 2025 during a Women’s Month show main event. I’d say for both times, the mental hurdles were more challenging than the physical hurdles. Sure, I battled pain and a lack of mobility, but that was addressed through consistency at physical therapy. The mental battle was brutal—both times I had almost given up on being a pro wrestler. I’d hear a little voice in my head that kept saying this is not for me. Thankfully, I got the support I needed from my loved ones and the fans to help me overcome the mental block.
On your Instagram, you mentioned your struggles with depression, writing that you treat it like „an old friend coming to visit.” How do you cope with this serious illness on a daily basis?
Being a wrestler is already difficult, both physically and mentally, and I think depression makes it twice as hard. There are days when I can’t get up to train. There are days when I don’t think I can do it anymore. The way I deal with it is by being kinder and more accommodating to myself. I just have to understand that there are days when I can only muster a little bit of willpower and energy, and that’s okay. I don’t have to be so hard on myself. Sometimes I forget that, but fortunately I have a really good support system of people who remind me.
It is incredibly important to fight the stereotypes surrounding mental health disorders. What advice would you give to someone who is also struggling with them?
Be kind to yourself! ❤️
Where did the idea for the superhero character „Super P” come from? Were you inspired by specific comic books or pop culture characters?
I’m a big Ms. Marvel fan! You could say I was inspired by her because I can relate to her a lot. She writes fanfic; so do I! She wants to be a hero like her favorites; so do I. Growing up, I’d regard my favorite wrestlers as superheroes, and I wanted to be like them. I guess I adopted this superhero persona because I’d like to be that for little Filipina girls—the Pinay wrestling superhero I never had as a kid. When I was watching wrestling as a child, there were no Filipinas in the ring. No one I could call my Pinay hero. I hope to be that for the little girls of today’s generation.
Besides being a wrestler, you are also involved in music. You are the leader of the band Space Bandits. How did your band come together?
When we were in lockdown during the COVID pandemic, I decided to try writing, recording, and producing my own songs. I was able to release three albums and a couple of singles! After my second knee surgery, I really had nothing to do because I couldn’t train, so I decided to try performing my songs live. I invited my best friend, collaborator, and now partner Bon, his drummer and friend Paul, and my old bandmate Leynard to form a band, and ta-da… the Space Bandits were born!
You are a singer and you play the guitar. When did your interest in music begin?
I’ve been singing and playing guitar since I was in elementary, and I’ve been playing in bands since I was about 13 years old. It helped a lot that my mom was a very musical person and she loved collecting CDs. When you’d go to our house, there would always be music playing!
Wrestling in the Philippines is not as developed as in other Asian countries. Do you think this could change in the coming years?
Yes, I do! The Philippine indie pro wrestling scene has been around for 12 years now, but it never really took off as mainstream entertainment because of our lack of resources. These past two years, we’ve been getting access to more resources—seasoned international pro wrestlers who come to train us, media connections, and improved facilities—so I think we’re getting somewhere. Plus, pro wrestling in the SEA region has been getting more eyes, so it’s only a matter of time before things really pick up!
You are one of the pioneers of women’s wrestling in the Philippines. You hold the CWE World Vixen’s Championship. Do you feel a greater sense of responsibility because of this?
I do! But it’s more of a responsibility that I place on myself than pressure placed upon me by others. I always want to get better and make more people pay attention to Pinay wrestling. I strive to be a good representative of our local women’s wrestling scene.
Is there any female wrestler from the Philippine independent scene who, in your opinion, deserves more attention from the fans?
Pinay wrestlers are some of the most popular names in our country, so we do get a lot of attention especially from the media. But if you ask me who among us should the world see more of, I’d say Joya! She’s the current Lakambini ng Dexcon Women’s World Champion, and she’s amazing!
You recently had the opportunity to participate in the prestigious „Lodestone” training camp in the USA. What did you learn from training under the guidance of such renowned WWE stars as Bayley, CM Punk, and Rey Mysterio?
There were a lot of lessons about not being afraid to put yourself out there and keep trying new things. I also asked for advice on how to improve my craft despite living in a country with scarce pro wrestling resources. But the most important lesson I learned is to believe in myself more. I was actually nervous to apply to Lodestone! After seeing the documentary of the first batch, I thought I wasn’t good enough to participate in something like that. But then I thought maybe that’s exactly why I should apply—to learn from those who are way better than me. I was accepted into the camp, and during the seminar I was given positive feedback by Bayley and the other mentors. If wrestlers of that caliber think I’m good, then who am I to doubt myself?
You had the chance to wrestle alongside Maki Itoh at a show in Seoul. How do you recall working with the current STARDOM star?
I learned a lot from her! I do hope we get to share the ring again in the future.
One of the craziest matches I have seen you in was the tag team match at Baka Gaijin + Friends MNL Vol. 2 between SuperHotdog and Zack Sabre Jr. & Chris Brookes. What are your memories of that battle?
I just remember two really tall British men beating me up! 😂Jokes aside, I learned a lot from Chris and Zack, who were both very kind and a lot of fun. Hotdog and I had a great time coming up with ideas as to what we can do in that match!
You form the SuperHotdog tag team together with Hotdog de San Jose. What would you like to achieve as a team?
I think Hotdog and I just want to show everyone that despite the challenges, wrestling is fun!
Which promotion would you like to wrestle for in the future?
I would love to travel the world and wrestle in different countries! Some promotions I’d love to work with are TJPW, EVE, ChocoPro, and WOW. Of course, there are also larger, more global promotions such as WWE, AEW, and TNA that I would be honored to be given a chance to work with.
What has been the most important moment of your pro wrestling career so far?
I think being part of Lodestone was an important milestone for me. It was my first time connecting with and learning from so many women wrestlers from around the world, including world-famous veterans like Bayley and Lyra Valkyria. It also allowed fans from across the globe to discover that there is pro wrestling in the Philippines! Having more people discover our little scene is very important in helping it grow.
Do you have a dream opponent you would love to face one day?
My answer changes all the time! That’s because there are so many wrestlers I’d love to work with. For now, I can name three: Emi Sakura, Bayley, and Hyper Misao.
What is your biggest wrestling dream?
To explore the world through pro wrestling, and to represent homegrown Filipino wrestling on a big global stage!
What goals does Super P have for the remainder of 2026?
I just want to do what I love, have fun with it, and share my talents with the world. And I’ll be defending my CWE Vixen’s Championship at all costs, that’s for sure.
Finally, do you have a message for the readers of MyWrestling and all the wrestling fans in Poland?
Thank you for your support, and please search for pro wrestling in the Philippines! There are so many amazing homegrown Filipino wrestlers to see! And also… YOU ARE SUPER.
Linki do mediów społecznościowych Super P
Facebook: https://www.facebook.com/superpeeeee
Instagram: https://www.instagram.com/superpeeeee?igsh=MWNibTdhdWxzajFj
YouTube: https://youtube.com/@superpwashere?si=Fpq3vjrdRWNKQQ6D
