Site icon MyWrestling

Wywiad dla MyWrestling – Alexis „Friggin” Lee

Alexis1

Fot. www.kaya.gov.sg

Moją gościnią w wywiadzie dla MyWrestling jest dwukrotna mistrzyni SPW Queen of Asia i pierwsza w historii singapurska wrestlerka Alexis „Friggin” Lee.

To prawdziwa pionierka w Singapurze, która przecierała szlaki dla kolejnych pokoleń wrestlerek nie tylko w tym kraju, ale całej Azji Południowo-Wschodniej. Posiada ogromne doświadczenie i od wielu lat walczy na całym świecie. Oprócz występów w ringu jest również trenerką w akademii Singapore Pro-Wrestling.

Wrestlingową karierę rozpoczęła w 2013 roku i początkowo musiała mierzyć się z wieloma trudnościami, walcząc z mężczyznami. W swoim życiu przeżyła też wiele innych nieprzyjemności, ale ostatecznie przekuła to w siłę i pokazała, jak bardzo jest utalentowana.

Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Szymon: Na początek naszego wywiadu chciałbym Cię zapytać, co sprawiło, że zdecydowałaś się zostać profesjonalną wrestlerką?

Alexis Lee: Z pro wrestlingiem zetknęłam się po raz pierwszy, gdy doświadczałam nękania w szkole podstawowej i średniej, zaczęłam wtedy oglądać wrestling i MMA. Storyline’y i postacie w pro wrestlingu całkowicie mnie wciągnęły i zakochałam się w sztuce wrestlingu.

Szymon: Co było dla Ciebie najtrudniejsze na samym początku Twojej wrestlingowej drogi i czy napotkałaś jakieś konkretne wyzwania?

Alexis Lee: Kiedy zaczynałam w 2013 roku, wrestling kobiet nie był traktowany na równi z męskim. Panowało przekonanie, że walka kobiet to „przerwa na toaletę”. To było dość przygnębiające, zwłaszcza gdy słyszało się to na samym początku kariery. Na szczęście z biegiem lat wszystko się zmieniło i dzisiejszy wrestling kobiet jest po prostu niesamowity!

Fot. www.kaya.gov.sg

Musiałam też ukrywać swoje marzenia o byciu wrestlerką przed rodziną. Tradycyjne podejście azjatyckiego domu do tego, kim powinna zostać dorastająca dziewczyna, nie obejmowało pro wrestlingu. Pierwsze kilka miesięcy było więc trudne, musiałam wymykać się na treningi i ukrywać siniaki, mieszkając pod jednym dachem z bliskimi. Na szczęście ostatecznie zrozumieli moją pasję i (poniekąd) dali sobie spokój z próbami odwiedzenia mnie od kariery profesjonalnej wrestlerki.

Szymon: Rozpoczęłaś swoją karierę w Singapore Pro-Wrestling. Jak wspominasz swoje początki na treningach i pierwsze lata w ringu?

Alexis Lee: Początki były ciężkie. Byłam jedyną dziewczyną w ringu z facetami, którzy oglądali wrestling od dziecka i dorastając, ciągle się tłukli. Często miałam wrażenie, że nie łapię wszystkiego tak szybko jak reszta chłopaków, co zdecydowanie nie pomagało mojej pewności siebie. Jednak z miesiąca na miesiąc ciężko trenowałam, nie poddawałam się i jakimś cudem doprowadziło mnie to do miejsca, w którym robię to już od dekady. Przez pierwsze kilka lat w ringu prawie w ogóle nie walczyłam. Scena wrestlingowa w Azji Południowo-Wschodniej dopiero raczkowała, więc nie było zbyt wielu okazji do występów na galach, nie mówiąc już o budżecie na sprowadzanie wrestlerek, z którymi mogłabym pracować. Na wczesnym etapie stoczyłam kilka walk intergenderowych i często spotykaliśmy się z negatywnymi komentarzami ze strony opinii publicznej. Mówiono, że dokładam cegiełkę do problemu przemocy domowej i tym podobnych rzeczy. To otworzyło całą puszkę pandory…

Fot. Middle Kingdom Wrestling

Szymon: Jesteś pionierką kobiecego wrestlingu w Singapurze. Jak to jest być pierwszą wrestlerką w historii swojego kraju, przecierającą szlaki dla przyszłych pokoleń wrestlerek?

Alexis Lee: Dziękuję, że to mówisz, choć szczerze mówiąc, sama nie uważam się za jakąś wielką pionierkę. Zostałam pobłogosławiona moją obecną pozycją i kontaktami, dzięki którym mogę podróżować i walczyć, pokazując światu scenę pro wrestlingu w Azji Południowo-Wschodniej. To świetne uczucie reprezentować swój region i kraj, ale jednocześnie często za dużo rozmyślam o tym, czy jestem wystarczająco dobra i czy nie zawiodę wszystkich ludzi w Azji Południowo-Wschodniej. Bez względu na wszystko czuję się ogromnie wdzięczna, że mogę podróżować, robić to, co daje mi szczęście, i poznawać tak wielu utalentowanych ludzi na całym świecie.

Szymon: Singapurska scena wrestlingu ciągle się rozwija. Jak według Ciebie zmienił się singapurski wrestling na przestrzeni lat i czy uważasz, że może się jeszcze bardziej rozwinąć?

Alexis Lee: Singapurska scena wrestlingowa rozwinęła się niesamowicie. Jestem super dumna z postępu, jakiego dokonaliśmy, i podekscytowana przyszłością. SPW zdecydowanie ma plany na ekspansję, chcemy gromadzić większą publiczność na galach, współpracować z większą liczbą federacji i wielkimi nazwiskami. Myślę, że jedyne, czym mogę się bezpiecznie podzielić, to zachęta dla fanów, by obserwowali SPW i nasz roster w mediach społecznościowych, aby zobaczyć, co planujemy! (zwłaszcza ten Worldwide Skelly! 😉)

Szymon: Oprócz bycia wrestlerką, jesteś również trenerką w akademii Singapore Pro-Wrestling. Czy macie w federacji utalentowane zawodniczki, które Twoim zdaniem mają szansę zaistnieć w przyszłości w świecie wrestlingu?

Alexis Lee: Zdecydowanie przychodzi mi na myśl Ms Selina. Jako obecna mistrzyni SPW Queen of Asia ma przed sobą wysoko postawioną poprzeczkę, biorąc pod uwagę tak utalentowane poprzednie mistrzynie jak Riho czy Yuki Kamifuku. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć, co osiągnie!

Szymon: Jesteś jedną z najbardziej charakterystycznych wrestlerek na azjatyckiej scenie wrestlingu. Skąd wziął się pomysł na Twój gimmick „Skelly” i malowanie czaszki na twarzy?

Alexis Lee: Skelly zrodził się jako wielopoziomowy koncept. Lady Gaga ma ten swój hymn LGBT+ Born This Way, w którego teledysku pojawił się makijaż z motywem szkieletu. Ta piosenka głęboko zarezonowała we mnie, biseksualnym szkielecie, który potrzebował więcej odwagi, by żyć dumnie i wolno. Dorastając jako chude dziecko, byłam często nękana i wyśmiewana, że jestem szkieletem; więksi rówieśnicy ciągle mną pomiatali. Decyzja o malowaniu twarzy jako Skelly była więc także sposobem na zaakceptowanie siebie taką, jaka jestem. Poza tym w moich walkach regularnie dostaję solidny wycisk, a fani żartowali, że jestem na wpół żywa, więc myślę, że to wszystko idealnie się ze sobą połączyło!

Szymon: Gdybyś miała opisać Alexis Lee polskim fanom, kim dokładnie ona jest?

Alexis Lee: Gdyby to zależało ode mnie, powiedziałabym, że Alexis Lee to zdecydowanie nie jest osoba, do której chciałbyś zadzwonić w nagłym wypadku. Jest chaotyczna, jest napędzanym alkoholem koszmarem i kimś, kogo nie powinno się brać na poważnie.

Szymon: Czy masz swojego wrestlingowego idola lub kogoś, na kim się wzorujesz i z kogo czerpiesz inspirację?

Alexis Lee: Kiedy zaczynałam oglądać WWE, wrestlerami, którzy mnie w to wciągnęli, byli Mickie James, Rey Mysterio, Triple H i Matt Hardy. Od tamtego czasu ta lista stale się wydłuża o ludzi, z którymi miałam okazję pracować w ringu i doświadczać ich kunsztu poprzez lanie, jakie od nich dostawałam… Mam szczęście, prawda? 😂

Szymon: Jakie są Twoje marzenia i cele związane z wrestlingiem?

Alexis Lee: Wciąż mam nadzieję na bycie zakontraktowaną wrestlerką, ale jeśli nie jest mi to pisane, i tak będę szczęśliwa. Wszystko co robię w wrestlingu, robię po to, by być szczęśliwa, dawać show ludziom, podróżować i niczego nie żałować. I z radością mogę powiedzieć, że jak dotąd to chyba działa?

Szymon: W 2019 roku miałaś okazję być częścią tryoutu WWE w Chinach. Jak wspominasz tamten czas i jakie lekcje z niego wyciągnęłaś?

Alexis Lee: Udział w tych tryoutach był czymś wyjątkowym. W Azji nie ma zbyt wielu takich szans, a z mojego kraju wybrano tylko 3 osoby. Fakt, że na 44 uczestników ponad 10 stanowiło wrestlerów z Azji Południowo-Wschodniej sprawił, że miałam wokół siebie sporo znajomych, którzy byli kluczowym systemem wsparcia. Te kilka dni w Szanghaju było niesamowitym przeżyciem. Najważniejszy wniosek, jaki z tego wyciągnęłam, to to, że muszę się jeszcze wiele nauczyć i wiele doświadczyć. To, że nie podpisałam kontraktu z WWE, na szczęście zmusiło mnie do wyjścia ze strefy komfortu i jeszcze cięższej pracy. Nauczyłam się takich umiejętności jak rysunek cyfrowy (idzie mi okropnie, ale mniejsza z tym) oraz montaż wideo, aby stać się bardziej wszechstronną osobą.

Fot. Singapore Pro Wrestling

Szymon: Patrząc na swoją dotychczasową karierę, który moment uważasz za punkt zwrotny dla Twojego rozwoju jako wrestlerki?

Alexis Lee: Uznałabym za taki moment ten pierwszy raz, kiedy nałożyłam na twarz makijaż z motywem szkieletu. Dzięki temu zaczęłam się wyróżniać i poczułam się pewniej w barwach wojennych, które na siebie nałożyłam. To również ukształtowało drogę do stania się World’s Favourite Skelly, (nadal w toku…).

Szymon: Dzieliłaś już ring z wieloma świetnymi wrestlerkami. Czy jest jakaś konkretna rywalka, z którą chciałabyś się zmierzyć w walce marzeń?

Alexis Lee: W 100% Mickie James! Jest jedną z moich ulubionych zawodniczek i jedną z pierwszych, które zaszczepiły we mnie miłość do pro wrestlingu.

Szymon: Przez długi czas rywalizowałaś o tytuł
SPW Queen of Asia. Co czułaś w momencie, gdy go w końcu zdobyłaś i jak wspominasz rywalizację z Yuki Kamifuku?

Alexis Lee: Kamiyu i ja bardzo się ze sobą zżyłyśmy dzięki naszej małej rywalizacji w Azji. Mam to szczęście, że byłam z nią w 7 różnych krajach i mamy mnóstwo wspaniałych, wspólnych wspomnień. Mistrzostwo Queen of Asia było po prostu tym, co na samym początku skrzyżowało nasze drogi. Kiedy w końcu odebrałam jej ten tytuł, było to niezwykle emocjonalne, ponieważ przeszłyśmy bardzo wiele podczas tego feudu, zanim ostatecznie dobiegł końca. Tak bardzo ją kocham, jest jedną z moich ulubionych osób do dzielenia ringu. Choć jest mi smutno z powodu jej przejścia na emeryturę w grudniu, jestem równie podekscytowana, by zobaczyć, co zrobi w przyszłości. Jest tak mądra i utalentowana, z tak wieloma pomysłami w głowie, na pewno odniesie sukces w swoim kolejnym przedsięwzięciu, a ja będę stać z boku i ją wspierać! 🖤

Szymon: Zaliczyłaś wiele występów dla japońskiego TJPW. Czy styl joshi był dla Ciebie czymś wymagającym, gdy po raz pierwszy się z nim zetknęłaś?

Alexis Lee: Miałam szczęście, że otrzymałam wiele okazji do współpracy z utalentowanymi zawodniczkami joshi, więc łatwo było mi wejść w ten styl, kiedy w końcu zadebiutowałam w Japonii dla TJPW.

Szymon: Jako fan Hany Kimury chciałbym Cię o nią zapytać. W 2018 roku miałaś okazję dzielić ring z Haną na Tajwanie. Jak wspominasz Hanę i Waszą walkę tag teamową?

Alexis Lee: Gdy spotkałyśmy się po raz pierwszy, Hana była dla mnie jak młodsza siostra. Nie czułam przy niej dystansu i bardzo szybko zaczęłam się czuć swobodnie w jej towarzystwie. Byłam najmniej doświadczoną osobą w tamtym starciu tag teamowym, a ona niesamowicie pomogła mi opanować stres. Tęsknię za nią bez przerwy. Przebywanie z nią przez te kilka krótkich dni na Tajwanie było absolutną radością. Tęsknię za Tobą i kocham Cię, mój kwiatuszku.

Fot. Spark Joshi

Szymon: W sierpniu udałaś się do USA, gdzie pokonałaś Amirę i zdobyłaś mistrzostwo Happiness Pro Wrestling. Występowałaś także dla takich federacji jak Spark Joshi, mierząc się z wrestlerkami ze STARDOM. Jak oceniasz swój czas spędzony w Ameryce?

Alexis Lee: Ameryka jest wyjątkowa. Jedną z rzeczy na mojej wrestlingowej liście marzeń był udział w tym całym szaleństwie, jakim jest weekend z WrestleManią. Dzięki przyjaciołom, a w szczególności Vivie Van, miałam ogromne szczęście stać się częścią tego wariactwa w tym roku w Las Vegas, gdzie stoczyłam 6 walk z niesamowitymi ludźmi. Sama koncepcja ciągłego bycia w trasie i podróżowania na gale była dla mnie bardzo ciekawa, ponieważ w Azji Południowo-Wschodniej nie jeździmy na pokazy autem po kilkanaście godzin. Życzliwość, jaką wszyscy okazali mi podczas mojego pobytu w Ameryce, pozwoliła mi poczuć się swobodnie. A jeśli dodasz do tego talenty, z którymi mogłam pracować? Cóż, można powiedzieć, że spełniałam swój „Amerykański Sen”.

Szymon: Przez 7 lat byłaś mistrzynią CWE Vixen’s i w marcu na gali DXCN WrestleStorm 3 przegrałaś tytuł na rzecz Super P. Czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się między Wami walki rewanżowej?

Alexis Lee: Rewanż musi się odbyć na 100%. Zostałam oszukana przez sędziów i oficjeli DXCN, a w samej walce nikt mnie nie odliczył ani nie zmusił do poddania. Teraz, gdy znów jestem 2-beltz Skelly, chcę odzyskać tytuły, które straciłam , zwłaszcza te, które odebrano mi niesprawiedliwie. Jednak dopóki jestem zajęta dodawaniem kolejnych krajów do mojego wrestlingowego CV i podróżowaniem po całym świecie, rewanż musi chyba na razie poczekać.

Szymon: W tym roku zadebiutowałaś w Pro-Wrestling: EVE i federacja ogłosiła Twój powrót w październiku. Jak oceniasz swój debiut w Anglii i czego oczekujesz po zbliżającym się powrocie do ringu EVE na gali Global Thunder Queens Attack?

Alexis Lee: Kiedy po tych wszystkich latach w końcu zadebiutowałam w EVE, poczułam, że cała ta dotychczasowa harówka miała sens. Byłam fanką EVE od tak wielu lat, wcześniej miałam już kilka okazji, które ostatecznie spaliły na panewce, więc stanięcie w ringu EVE od dawna było moim wielkim celem. Ponieważ mój debiut nie był wcześniej zapowiedziany, nie miałam pojęcia, czy fani mnie przyjmą, i o ranyyy, niesamowicie mnie zaskoczyli! Okrzyki i miłość, jakie otrzymałam jeszcze zanim wyszłam zza kurtyny, wywołały u mnie gęsią skórkę. Musiałam obejść ring dookoła, żeby w ogóle ochłonąć po tym nagłym skoku adrenaliny. To była dla mnie cholernie emocjonalna chwila! Nie mogę się doczekać powrotu do ringu, ponownego spotkania z fanami EVE i, co najważniejsze, spotkania z przyjaciółmi z całego świata. Pro wrestling potrafi być pod tym względem po prostu niesamowity.

Szymon: 26 września zmierzysz się z „The Posh Princess” Kiarą na gali SLAM! Fall Brawl w Finlandii. Na szali znajdzie się pas kobiet SLAM! Czy masz coś do przekazania Kiarze i jakie są Twoje oczekiwania przed tym pojedynkiem?

Alexis Lee: Mówiąc prosto z mostu, Kiara może sobie być „The Posh Princess”, ale ja jestem Skelly, osobą, która zjechała cały świat i nie boi się ubrudzić sobie rąk. Jestem gotowa, by stać się Skelly All-Beltz i mam nadzieję, że fani SLAM! Wrestling są gotowi na to, by ten szkielet został ich NOWĄ mistrzynią kobiet!

Fot. SLAM! Wrestling

Szymon: Na koniec, czy masz jakąś wiadomość dla czytelników MyWrestling oraz wszystkich fanów wrestlingu w Polsce?

Alexis Lee: Na koniec chcę bardzo podziękować czytelnikom MyWrestling za poświęcenie czasu i energii na to, by dowiedzieć się czegoś więcej o tym małym szkielecie. Wspierajcie dalej swoich ulubionych wrestlerów i kto wie, może waszym nowym ulubieńcem zostanie ten stary szkielet z Singapuru! Mam nadzieję, że wkrótce spotkam się z fanami w Polsce! Na pewno dam z siebie wszystko, żeby zostać „Ulubionym Szkieletem Polski”! Do zobaczenia wszystkim! Dziękuję za przeprowadzenie ze mną tego wywiadu!

Wywiad w języku angielskim 

Szymon: To start our interview, I would like to ask you, what made you decide to become a professional wrestler?

Alexis Lee: I first got into pro wrestling when I went through bullying in elementary & high school, I started watching pro wrestling & MMA. The storylines and characters in pro wrestling drew me in & I fell in love with the art of wrestling.

Szymon: What was the hardest part for you at the very beginning of your wrestling journey, and did you face any specific challenges?

Alexis Lee: When I started out back in 2013, women’s wrestling was not treated equally, there was the thinking that women’s wrestling = toilet break. And that was pretty disheartening, especially to hear that when I was just beginning. But thankfully, things changed over the years and women’s wrestling is pretty badass! I also had to hide my dreams of being a pro wrestler from my family. Traditional views of what a girl should grow up to be in an Asian household did not include pro wrestling, so it was a difficult first few months for me to sneak to trainings and hide bruises when I’m staying under the same roof as my family. Fortunately for me, they understood my passion for wrestling and have (kinda) given up on getting me to not continue being a professional wrestler wrestler.

Szymon: You started your career in Singapore Pro-Wrestling. How do you look back on your early training days and your first years in the ring?

Alexis Lee: The early days were tough, being the only girl in the ring, with guys that watched wrestling as kids and would roughhouse growing up. Often times I feel that I wasn’t picking things up as quick as the rest of the guys, and it definitely didn’t help with the confidence. But over the months, I trained hard and kept at it & somehow it’s lead me to doing this for the past decade. The first few years in the ring, I barely had matches. The wrestling scene in SEA just started as well, so there wasn’t a lot of opportunities to work shows, let alone have the budget to bring in women wrestlers for me to work with. I worked a couple intergender matches early on & often times, we got negative comments from the public that I was part of the problem with domestic violence and such. So that brought up, its own can of worms…

Szymon: You are a pioneer of women’s wrestling in Singapore. How does it feel to be the first-ever female wrestler in your country’s history, blazing a trail for future generations of women wrestlers?

Alexis Lee: Thank you for saying that, I don’t consider myself much of a pioneer tbh. I’ve been blessed with my current position and network that I am able to travel and wrestle whilst sharing with more of the world about the pro wrestling scene in SEA. It does feel good to represent my region & country, at the same time, I often overthink if I’m good enough to represent and if I’m letting everyone in SEA down. No matter what, I feel very blessed to be able to travel & do what makes me happy, and meet many talented individuals around the globe. 

Szymon: The Singaporean wrestling scene is constantly growing. In your opinion, how has wrestling in Singapore evolved over the years, and do you think it can grow even further?

Alexis Lee: Singapore wrestling scene has grown so much, I’m super proud of the growth we’ve had & excited for the future. SPW definitely has plans to expand with having a bigger crowd at shows & working with more promotions and big names. I guess all I can safely share is that fans can follow SPW & the roster on social media to see what we are up to! (Especially this Worldwide Skelly! 😉)

Szymon: Besides being a wrestler, you are also a trainer at the SPW Academy. Do you currently have any talented female talents who you feel have the potential to make a big name for themselves in the wrestling world?

Alexis Lee: Ms Selina definitely comes to mind, as the current SPW Queen of Asia, she has big shoes to fill with talented previous champions such as Riho & Yuki Kamifuku. I’m looking forward to seeing what she will achieve!

Szymon: You are one of the most unique and recognizable wrestlers on the Asian scene. Where did the concept for your gimmick „Skelly” and skull face paint come from?

Alexis Lee: Skelly came about as a multi-tiered concept. Lady Gaga has this LGBT+ anthem, Born This Way which included skeleton makeup in the MV. The song resonated deeply to this bi skeleton that needed more courage to live proudly and freely. Growing up as a skinny kid, I was often bullied and teased that I was a skeleton, pushed around by the bigger kids and such. Deciding to do the face paint as Skelly was also embracing myself for who I am.  I’ve also consistently been beaten up in my matches, fans would joke that I’m half dead, so it all came together pretty well I guess!

Szymon: If you had to describe Alexis Lee to Polish fans, who exactly is she?

Alexis Lee: If it’s up to me to describe, definitely Alexis Lee is not who you’d want to call in an emergency. She is chaotic, a booze-fueled nightmare and someone not to be taken seriously. 

Szymon: Do you have a wrestling idol or someone you look up to and draw inspiration from?

Alexis Lee: When I started watching WWE, Mickie James, Rey Mysterio, Triple H and Matt Hardy were the wrestlers that got me hooked. Since then, it’s just been a growing long list of people I’ve gotten the opportunity to work in the ring & experiencing their work with the beatings I’ve gotten… I’m lucky aren’t I? 😂

Szymon: What are your dreams and goals in professional wrestling?

Alexis Lee: I still hold out hope to become a signed wrestler, but if it’s not in the cards for me, I’d still be happy. So far all I’m doing in wrestling is to be happy, entertain people, travel and have no regrets. I can gladly say so far I guess it’s working out for me?

Szymon: In 2019, you had the opportunity to take part in the WWE tryout in China. How do you remember that experience, and what were the biggest lessons you learned from it?

Alexis Lee: It was special to be apart of the tryouts, there isn’t a lot of tryout opportunities in Asia, and there was only 3 selected from my country. Out of the 44 people in the tryouts, having over 10 being wrestlers from SEA meant that there’s a good amount of friends and there were a vital support system. It was quite the experience having that couple days in Shanghai, the biggest takeaway from it is that I had much more to learn and much more to experience. Not being signed to WWE has thankfully made me push myself out of my comfort zone and hustle harder. I’ve picked up skills such as digital drawing (terribly but I digress) and video editing, to make myself a more well-rounded individual. 

Szymon: Looking back at your career so far, which moment do you consider to be the ultimate turning point for your development as a wrestler?

Alexis Lee: I would consider the first time I put the skeleton face paint on. It made me stand out and I felt more confident in that war paint I put on. That has also shaped what led to being the World’s Favourite Skelly (still in progress…)

Szymon: You have already shared the ring with many great women’s wrestlers. Is there a specific opponent out there you would still love to face in a dream match?

Alexis Lee: 100% Mickie James! She is one of my favourites & first few that got me hooked on pro wrestling.

Szymon: For a long time, you chased the SPW Queen of Asia Championship. What went through your mind when you finally won it, and how do you recall your rivalry with Yuki Kamifuku?

Alexis Lee: Kamiyu and I have grown close through our little rivalry through Asia. I’m fortunate to have been with her in 7 different countries & have plenty of fun memories together. The Queen of Asia championship is simply what led our paths to cross from the start and when I finally won the title back from her, it was emotional as we’ve been through plenty during the feud for it to finally come to an end. I love her so much, she is one of my favourites to share the ring with, as upset as I am over her retirement in Dec, I’m equally excited to see what she will proceed to do. She is so smart and talented, with so many ideas constantly going through her brain, she will definitely succeed in her next endeavour and I’ll be on the sidelines supporting her! 🖤

Szymon: You’ve made numerous appearances for Japan’s TJPW. Did you find the joshi style challenging when you first encountered it?

Alexis Lee: I’m lucky to have been given many opportunities to work with talented Joshis, so it was easy to get into the the groove of things when I finally made my Japan debut with TJPW. 

Szymon: As a fan of Hana Kimura, I would like to ask you about her. In 2018, you had the opportunity to share the ring with Hana in Taiwan. How do you remember Hana and your tag team match with her?

Alexis Lee: Hana felt like a younger sister the first time we met, she didn’t feel like a stranger and I felt comfortable around her pretty quickly. I was the least experienced in the tag match & she was super helpful in easing my nerves. I miss her all the time, she was an absolute joy to be around in the short couple days we spent in Taiwan. I miss you & I love you, mon fleur.

Szymon: In August, you traveled to the USA, where you defeated Amira to capture the Happiness Pro Wrestling Championship. You also competed for promotions like Spark Joshi, facing STARDOM wrestlers. How do you look back on your time in America?

Alexis Lee: America is special, one of things on my wrestling bucket list is to be a part of the craziness that is Wrestlemania Week. And thanks to friends and especially Viva Van, I was very lucky to be a part of the madness in Vegas this year, working 6 matches with incredible people. It was always an interesting concept to me, of travelling on the road for shows as we don’t drive hours back in SEA for shows. The kindness everyone has shown during my time in America has also made me feel at ease, adding on the talents I got to work? Pretty much living the American Dream!

Szymon: You held the CWE Vixen’s Championship for an incredible 7 years before losing it to Super P in March at DXCN WrestleStorm 3. Can we expect a rematch between the two of you anytime soon?

Alexis Lee: 100% there needs to be a rematch, I got screwed over by the DXCN officials and I was never pinned or submitted in the match. Now that I am back to being 2-beltz Skelly, I want to reclaim the titles I’ve lost, especially the ones wrongfully taken from me. But while I’m busy adding more countries to my resume & travelling around the globe, I suppose the rematch has to wait for now.

Szymon: This year, you made your debut for Pro-Wrestling EVE, and the promotion has already announced your return for October. How do you rate your debut in the UK, and what are your expectations for your upcoming return to the EVE ring at Global Thunder: Queens Attack?

Alexis Lee: When I made my debut in EVE finally after all these years, it was like all the hustling made sense. I’ve been a fan of EVE for so many years, I had a couple opportunities prior that fell through, so it’s been on my mind to finally stand in the EVE ring. As I was not announced during my debut, I had no idea if the fans would welcome me and boyyy, they surprised tf out of me. The cheers and love I received before I stepped through the curtains gave me goosebumps, I had to walk around the ring fully to calm myself from that adrenaline rush. That was one heck of an emotional moment for me! I’m looking forward to being back in the ring, to reunite with the EVE fans and most importantly reunite with friends from around the world. Pro wrestling is quite amazing like that.

Szymon: On September 26th, you will face „The Posh Princess” Kiara at SLAM! Fall Brawl in Finland, with the SLAM! Women’s Championship on the line. Do you have a message for Kiara, and what are your expectations heading into this match?

Alexis Lee: Simply put, Kiara may be ”The Posh Princess”, but I am the world travelled Skelly that is not afraid to get down and dirty. I am ready to become Skelly All-Beltz, and I hope the SLAM! Wrestling fans are ready for this skeleton to be their NEW women’s champ!

Szymon: Finally, do you have any message for the MyWrestling readers and all the wrestling fans in Poland?

Alexis Lee: Finally, thank you to the MyWrestling readers for taking the time and energy to learn more about this lil skeleton. Keep supporting your favourite wrestlers & maybe who knows, you might have a new favourite in this old skeleton from Singapore! I hope to meet the fans in Poland soon! I’ll definitely work my way to become Poland’s Favourite Skelly! See you all! Thank you for doing this interview with me!

Linki do mediów społecznościowych Alexis Lee:

Instagram https://www.instagram.com/alexis_friggin_lee?stkn=eWxpems4cGswbTN6
Facebook https://www.facebook.com/alexis.lee26
X
https://x.com/AlexisLeeXY

Tutaj możecie kupić jej merch:
https://alexislee.bigcartel.com/


Exit mobile version