WWE Main Event 27.01.17 – Raport

Witam bardzo serdecznie i po raz kolejny zapraszam na spóźniony raport z Main Event. Wszystko co najtrudniejsze już za mną co oznacza, że od następnego tygodnia raporty będą pojawiać się na bieżąco. Możesz mi pogratulować zdania wszystkiego w pierwszym terminie. Oczywiście do niczego nie zmuszam.

Walka Nr.1: Brian Kendrick vs Lince Dorado

Dorado pokazał, że strasznie skoczny z niego typek. Brian jednak nie był pod wrażeniem i zasypał przeciwnika serią uderzeń. Lince miał tego dosyć i potraktował rywala Big Bootem aby następnie posłać go na matę Hurricanranę oraz Wrestling Takedownem. Miał on także dla Kendricka dwa Clothesline’y, Dropkick i Diving Crossbody. 1..2..Kick-out. Lince odbił się także od lin aby wyrzucić rywala z ringu Arm Dragiem. Planował on skoczyć na Briana i to właśnie się stało. Wykonał on ciekawą Hurricanranę poza ring. Kendrick przejął ofensywę i rzucił rywala na krawędź ringu. Zablokował on nogę Dorado aby potraktować go Baseball Slide’m. Wracamy do ringu gdzie Kendrick po kilku uderzeniach wykonuje Neckbreaker na liny. Lince próbował uwolnić się z dźwigni i postawił na Roll-up aby dorzucić Springboard Moonsault. Po serii wściekłych ciosów zablokował on Suplex i trafił rywala Spinning Heel Kickiem. Kendrick uniknął jego szarży w narożniku i odbił się od lin, ale Lince zaskoczył go Hurricanraną! Miał on dla rywala następną serię ciosów i dorzucił on jeszcze Handspring Springboard Stunner. 1..2..Kick-out. Dorado chciał zakończyć walkę i poprawił swój atak kopnięciem aby wykonać Diving Shooting Star Press. Brian wystawił jednak nogi i przeszedł do Captain’s Hook co dało mu zwycięstwo.

Zwycięzca: Brian Kendrick – 5.10 via Submission (W sumie było to niezłe. Całkiem przyjemnie oglądało mi się to starcie, bo Dorado jakoś wyjątkowo lepiej zawalczył niż zwykle. Nie żebym uważał, że jest on słabym wrestlerem, bo nie jest, ale ma on przypadłość do walk, które za każdym razem wyglądają tak samo. Tutaj to on dominował w prawie 80% i było to dobre, bo Kendrick czasem potrafi znudzić.)

Pora na serię powtórek. Zaczynamy od starcia Roman vs Chris. Następnie pokazano nam kawałek walki Zayna z Rollinsem.

Walka Nr.2: Alicia Fox vs Dana Brooke

Panie zaczęły od silnego zwarcia. Dana rzuciła rywalkę w narożnik, ale Alicia tylko się uśmiechnęła i ruszyła na przeciwniczkę, która powaliła ją na matę swoim barkiem. Brooke zrobiła kilka pompek i była zadowolona z walki, ale Fox za pomocą swoich nóg przeniosła ją do parteru. Zapięła ona dźwignię, która trochę trwała. Sędzia ją przerwał gdy akcja przeszła do narożnika. Dana zaczęła dominować, ale Fox za każdym razem znajdowała odpowiedź. Udało jej się wykonać mocny cios kolanem oraz silny Arm Breaker.
Po przerwie zobaczyliśmy jak Alicia wykonuje Lou Thesz Press. Dorzuciła ona jeszcze serie uderzeń, ale Brooke skontrowała te ataki i powaliła Fox na matę. Zablokowała jeszcze jej szarżę i dorzuciła serię Knee Dropów na żebra przeciwniczki. Dana zbiera dzisiaj naprawdę ładną reakcję. Udało jej się zdominować przeciwniczkę w narożniku i wykonać kilka ciosów a także Backbreaker. Zapięła ona także dźwignię za pomocą swoich nóg. Hmm, no nie za ciekawy ten pojedynek. Zdałem socjologię polityki dzisiaj. Fajnie. Alicia skontrowała akcję Dany i zasypała ją Forearmami. Dorzuciła także dwa Dropkicki i Northern Lights Suplex. 1..2..Kick-out. Brooke została wysłana w narożnik, ale prawie od razu otrzymała Scissors Kick i to tyle.

Zwyciężczyni: Alicia Fox – 5.40 via Pinfall (Nuda panie, nuda i tyle.)

A na sam koniec chyba pojawił się Brock Lesnar, ale oczywiście była to powtórka. W sumie starcie numer jeden było niezłe. I tyle.

Autor: RS