Wrestle Kingdom 15 Dzień 1 – Zapowiedź

Jeszcze kilka dni, kilka nocy i będziemy mogli zasiąść wygodnie przed telewizorem/monitorem, by ekscytować się najważniejszą galą NJPW w roku. Tegoroczne Wrestle Kingdom zostało podzielone na dwa dni (4 i 5 stycznia) – podobnie jak przed rokiem. My też sobie podzielimy, ale zapowiedź Tokyo Dome – dziś razem z Frankiem podyskutujemy na temat pierwszego dnia WK, zaś jutro wleci druga część zapowiedzi.

New Japan Rumble

Szymon: Nie wiemy, kto wystąpi w Rumble, więc ciężko będzie przewidzieć zwycięzcę. Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia, kto mógłby zwyciężyć w tegorocznym New Japan Rumble, które UWAGA… będzie miało 4 zwycięzców, którzy powalczą ze sobą podczas drugiego dnia WK o KOPW Title. Moje losowe typy na wygranych to: Minoru Suzuki, który powinien dostać walkę w głównym show Tokyo Dome, może Toru Yano, który jest inauguracyjnym mistrzem King of Pro Wrestling, jest też opcja z Toa Henare, Honmą czy YOSHIM-HASHIM. 

Franek: Całe Tokyo Dome rozpocznie nam… New Japan Rumble. Minęło sporo czasu od kiedy widzieliśmy ten rodzaj walki na Wrestle Kingdom. Tym razem walka nie będzie o przysłowiową pietruszkę. Zwycięzcy, bo będzie ich aż 4, zmierzą się następnego dnia. Walka została ogłoszona już po wszystkich galach Road to Wrestle Kingdom, więc nie ma mowy o podbudowie. Nie wiemy kto będzie w tym turnieju, ale możemy się spodziewać kto tam zawalczy. Przewidywania z pewnością będą bardzo inne od rzeczywistości, ale kto to wie. Wydaje mi się, że pierwszym wrestlerem, który zasłużył na udział w dwóch walkach Tokyo Dome, to Minoru Suzuki. Z pewnością mistrzowie NEVER 6 man openweight wmieszają się w tę walkę i widzę 2 zawodników wygrywających to starcie z CHAOSU. Niech będą to Yoshi-Hashi oraz Tomohiro Ishii. Trudno zgadnąć mi 4 zawodnika, ale może być to SHO, który jak na ten moment jest bez walki. Wyszło mi aż trzech zawodników CHAOSU, ale to ta frakcja ma najlepszych zawodników, którzy nie mają walki na Tokyo Dome. Potencjalne szanse może mieć jeszcze Yujiro Takahashi.

Special Singles Match

Hiromu Takahashi vs El Phantsamo

Szymon: Hiromu Takahashi wygrał tegoroczne Best of Super Juniors, w finale pokonując El Desperado po naprawdę świetnej walce. Pierwszego dnia WK czeka go pojedynek ze zwycięzcą Super J-Cup 2020, czyli El Phantsamo. Wychodzę z założenia, że Takahashi jest stu procentowym faworytem i NJPW nie powinno robić tutaj żadnych niespodzianek. Hiromu jest twarzą dywizji Junior, wygrał BOSJ, więc nie sądzę, aby przegrał na Wrestle Kingdom i zakończył swój udział w show na pierwszym dniu. O poziom starcia martwić się nie trzeba, bo mamy w nim dwóch świetnych wrestlerów, którzy potrafią dostarczyć wrestling na najwyższym poziomie.

Franek: Pierwsza walka głównej gali to chyba jedna z bardziej przewidywalnych walk. Zwycięzcą BOSJ kontra zwycięzca Super J-cup. Wydaje mi się proste, że to Hiromu, który wygrał bardziej prestiżowy turniej zawalczy ponownie ze swoim rywalem. Walka Phantasmo vs Ishimori również może wyglądać fajnie, ale nie widzę szans, aby Gedo postawił na pojedynek między członkami BC.

IWGP Tag Team Championship Match

Dangerous Tekkers (Zack Sabre Jr. & Taichi) vs Guerrillas of Destiny (Tama Tonga & Tanga Loa)

Szymon: Taichi i Zack mają za sobą świetne miesiące jako mistrzowie IWGP i w dużej mierze to oni ciągnęli dywizję tag teamową NJPW za uszy przez większość roku. Zdecydowanie byli najjaśniejszym punktem, przywracając prestiż tym pasom, które w ostatnich latach były zrzucane z barków G.O.D na barki EVILA i SANADY… i tak w kółko. Tama i Tanga znowu trafiają na Tokyo Dome – tym razem jako pretendenci do złota. Wydaje mi się, że Gedo postawi na G.O.D, bo dosyć długo nie posiadali tytułów, więc chyba nadszedł czas, by członkowie Bullet Club znowu dostali prezent w postaci IWGP Tag Team Titles. Chciałbym, aby Dangerous Tekkers pozostali mistrzami, aczkolwiek spodziewam się scenariusza, w którym ich title reign dobiegnie końca 4 stycznia.

Franek: Drugi pojedynek to ten, na który mocno czekam. Z pewnością nie będzie on na dobrym poziomie ringowym, ale prezentuje nam chyba tak naprawdę najmocniejsze drużyny w tej federacji. Idąc z zasadą, że gigantyczna ilość zmian mistrzostw jest na Wrestle Kingdom postawię na G.O.D. Zack już swoje odbył w tej dywizji i możliwe, że po utracie mistrzostw zacznie ponownie solową karierę. G.O.D z pewnością musi pobijać i śrubować następne rekordy, więc czemu nie mieliby tego wygrać?

IWGP US Heavyweight Right To Challenge Contract

KENTA vs Satoshi Kojima

Szymon: Zamieszania z tytułem IWGP US ciąg dalszy. Jon Moxley nadal trzyma pas, KENTA posiada walizkę z kontraktem na pas – w tym wszystkim jest jeszcze Kojima, który powalczy z Japończykiem na Wrestle Kingdom, a na szali znajdzie się walizka. Bardzo szkoda, że Moxley nie zawalczy w Tokyo Dome, bo jego starcie z KENTĄ stałoby zapewne na wysokim poziomie. Tytuł IWGP US nadal przebywa poza Japonią i nie wiadomo, kiedy powróci do kraju kwitnącej wiśni. Według mnie, KENTA zasłużył na wyróżnienie w postaci tytułu, ale niestety nadal będzie musiał poczekać i nikt nie wie, ile jeszcze czasu poczeka. Na Wrestle Kingdom powinien bez problemu zwyciężyć z Kojimą i wyczekiwać na szansę, aby zrealizować w przyszłości kontrakt na walkę o IWGP US Heavyweight Championship.

Franek: Jeśli poprzednia walka była przewidywalna to ta tym bardziej jest. Ten pojedynek istnieje tylko i wyłącznie z 3 powodów. 1. Jon Moxley nie może bronić na razie mistrzostwa. 2. Juice Robinson jest kontuzjowany. 3.KENTA potrzebuje solowej walki na największej scenie. Do tej pory nie wiem czemu wybrali Satoshi’ego, gdyż mogli dać wyżej wymienionych przeze mnie zawodników w Rambo. KENTA pokonał Tanę, Naito w G1, więc czemu miałby nie wygrać ze starym Kojimą, który nie ma prawie żadnego momentum. Walka może być najnudniejsza z całego dwudniowego show, ale może zobaczymy jedną z ostatnich przyzwoitych walk Kojimy.

Special Singles Match

Hiroshi Tanahashi vs Great-O-Khan

Szymon: W ostatnich latach Hiroshi Tanahashi na Wrestle Kingdom walczył w najważniejszych pojedynkach. Zbliżające się WK będzie wyjątkiem w bogatej karierze ACE’a, który stanie naprzeciw Great-O-Khana, dla którego będzie to pierwszy występ w Tokyo Dome. Tanahashi jest faworytem i nie sądzę, żebyśmy dostali jakąś niespodziankę w postaci wygranej członka The Empire.

Franek: Następna walka to ta, o którą najbardziej się obawiałem. Mianowicie Hiroshi w ostatnich latach na Tokyo Dome walczył z Jericho, Omegą, Whitem, Naito i Okadą. W tym roku znacznie obniżył loty i jest to Great O’Khan. Dlaczego właśnie NJPW dało taki wybór? Wydaje mi się, że chcą oni rozpupolaryzować frakcję Ospreay’a. Tanahashi jest już żywą legendą i nie musi pokonywać największych gwiazd. Wydaje mi się, że ACE wygra tę batalię, w niestety nie za dobrym pojedynku. Będzie to też sprawdzian dla O’Khana, który miał tylko jedną singlową walkę. ACE wygra walkę i odeśle nas w następny pojedynek.

Special Singles Match

Kazuchika Okada vs Will Ospreay

Szymon: Ostatnie dwie edycje Wrestle Kingdom, Kazuchika Okada kończył jako przegrany. Dwa lata temu przegrał z Whitem, a na ostatnim Tokyo Dome poległ z Naito, tracąc IWGP Heavyweight Title. 2021 rok zacznie od walki z osobą, przez którą został zdradzony podczas G1 Climax. Will Ospreay ma za sobą świetny występ w Climaxie, heel turn i założenie własnej frakcji – The Empire. Przed Brytyjczykiem naprawdę dobry czas i jego kariera w Japonii nabiera rozpędu, co może oznaczać, że walkę z Rainmakerem wygra, by mocnym akcentem rozpocząć nowy rok. Uważam jednak, że Okada pokona Willa, bo kolejna porażka na WK i druga z rzędu z Assassinem, jeszcze bardziej wycofa Kazu z głównej sceny New Japan. Japończyk powinien wygrać, aczkolwiek wcale nie będę zdziwiony, gdy Ospreay stanie na wysokości zadania i przy pomocy swojej świty zwycięży z byłym mistrzem IWGP Heavyweight.

Franek: Tam będzie się działo. W tym roku Okada, podobnie jak Tanahashi, obniżył loty. Zmierzy się w meczu nie o pas. Walka może być bardzo nieprzewidywalna, gdyż ostatni raz kiedy Rainmaker nie przegrał na Tokyo Dome w 2018 roku z Naito. Wątpię, że przegra 3 rok pod rząd, tym bardziej, że jest to taka sama sytuacja jaką miał z Whitem. Nie chcę mi się jednak wierzyć, że Will po prostu walkę przegra. Gdyby był to main event pokusiłbym się o 60 minutowy pojedynek – jednak jest to przedostatnia walka. W ostatnich czasach stawiałem na Rainmakera (NJC i G1) i ten mnie zawodził, więc tym razem postawię na Brytyjczyka, który po 40- minutowej walce powinien wygrać.

IWGP Heavyweight Championship Match

Tetsuya Naito vs Kota Ibushi

Szymon: Wszyscy fani Koty (w tym ja) czekają od lat na jego pierwszy title reign z pasem IWGP Heavyweight. Okazji było wiele, ale zawsze coś stawało na drodze Ibushi’ego i tytuł wymykał mu się z rąk. Rok temu wygrał Climaxa i wydawało się, że pójdzie po mistrzostwo… niestety przegrał z Okadą. W tym roku, Kota Ibushi znów triumfował w najbardziej prestiżowym turnieju w świecie pro wrestlingu, aczkolwiek stracił walizkę na Power Struggle. Naito postanowił jednak dać szansę Kocie i panowie zmierzą się pierwszego dnia Wrestle Kingdom. Czy to będzie ta chwila, w której Ibushi w końcu dobije się do głównego złota federacji? Ciężko przewidzieć, ale daję im równe szanse. Chciałbym zwycięstwa Koty, ale bardziej racjonalny jest sukces Naito.

Franek: Main event 4 stycznia to jeden z wymysłów Naito. Nie chciał on robić sobie dnia wolnego od pracy, więc wyzwał zwycięzcę G1 na walkę. Tetsuya jest już mistrzem przez rok (z wyłączeniem tych kilkunastu dni EVILA) i walczy w main evencie każdego dużego show. Ibushi, przegrywa wszystko co się da z wyjątkiem Climaxa i nie chce mi się wierzyć, że przegra na Tokyo Dome już 4 raz pod rząd (White, Okada i Ospreay). Po tym co zrobili z nim w 2020 z pewnością musi się odbić i sięgnąć po mistrzostwa, których tak bardzo potrzebuje. Fani Koty, oglądacie tę walkę, bo możecie ją zapamiętać na naprawdę długi czas.