Tommy Dreamer nie jest zadowolony z wydarzeń, do których doszło podczas specjalnego odcinka NXT Homecoming. Szczególnie nie spodobało mu się w jaki sposób potraktowano mistrzostwo TNA.
W trakcie tygodniówki odbył się kolejny epizod „The Grayson Waller Effect”, którego gośćmi byli mistrz NXT Oba Femi oraz Ricky Saints. Segment został przerwany przez mistrza świata TNA, Tricka Williamsa. Waller ogłosił, że już w przyszłym tygodniu Femi i Williams zmierzą się w pojedynku winner-takes-all, a zwycięzca stoczy później walkę z Saintsem na gali No Mercy.
Na antenie Busted Open Dreamer nie szczędził słów krytyki wobec całej sytuacji:
Nie mam nic przeciwko, żeby coś takiego działo się w NXT. Ale spójrzcie na to, co właśnie się wydarzyło. To może naprawdę wpłynąć na potencjalne storyline’y. A jeśli Oba wygra? To może wszystko skomplikować, bo główna historia opiera się na konflikcie Mike’a [Santany] i Tricka. Oba dopiero wchodzi do gry. I co wtedy? Zostanie nam trzytygodniowa podbudowa do największego pay-per-view w historii naszej federacji. To nie jest w porządku.
Dreamer dodał, że choć lubi Wallera (mimo że nie zna go osobiście), to jego lekceważące komentarze o TNA uderzają w zawodników federacji. Podkreślił też, że nie zgadza się z opiniami, iż TNA powinna być reprezentowana podczas specjalnego odcinka NXT, ponieważ wydarzenie miało celebrować powrót marki do Full Sail University, a nie crossover z inną organizacją.
Największym problemem dla Dreamera pozostaje jednak sama walka, zapowiedziana tuż przed TNA Bound for Glory.
Mam z tym ogromny problem. Wolałbym, żeby to starcie odbyło się dopiero po Bound for Glory. Gdyby NXT poczekało na mistrza, który wyjdzie z tej gali, nie miałbym zastrzeżeń.
Na koniec Dreamer dodał, że Grayson Waller nie powinien oficjalnie zapowiadać pojedynku, bo nie pełni roli General Managera NXT.

