Specyficzne decyzje Vince’a McMahona i wiele więcej
https://www.wwe.com/superstars/mr-mcmahon
Wokół rządów Vince’a McMahona w WWE narosło wiele legend, ale nowe zakulisowe opowieści byłego scenarzysty federacji, Chrisa Dunna, rzucają jeszcze ciemniejsze światło na jego najbardziej kontrowersyjne i specyficzne decyzje.
Goszcząc w programie „Public Enemies Podcast”, Chris Dunn zdradził, do jakich absurdów dochodziło na zapleczu za czasów dawnego prezesa.
Zemsta na podwładnym:
McMahon potrafił podporządkować całą wielką galę Survivor Series własnym gierkom psychologicznym. Vince celowo rozpisał porażkę niebieskiego brandu w każdej walce tamtego wieczoru tylko po to, by utrzeć nosa Brianowi „Road Doggowi” Jamesowi, który wówczas dowodził SmackDown. Gdy stajnia The New Day miała wygrać swoją walkę, McMahon przeniósł ją do (Kickoffu), aby to zwycięstwo oficjalnie nie liczyło się do ogólnego wyniku gali.
Katastrofalny segment Alexy Bliss i Bayley:
Niesławny segment „This Is Your Life” z 2017 roku. Choć wszyscy ostrzegali McMahona, że to będzie totalna klapa, ten uparcie parł do przodu. Dochodziło do tak kuriozalnych sytuacji, że Vince osobiście instruował dwójkę statystów w pokoju na zapleczu, pokazując im, jak dokładnie mają się całować przed kamerą.
Oceny seriali dokumentalnych:
W przypadku serii WWE: Unreal na Netflixie niektóre sceny dobrze oddawały realia pracy pisarzy, to segmenty z udziałem m.in. PENTY były sztucznie reżyserowane, by w łopatologiczny sposób wytłumaczyć niedzielnym widzom zasady panujące w wrestlingu. Z kolei w głośnym dokumencie Mr. McMahon poruszono najmroczniejszy epizod w historii firmy.
Tragedia Owena Harta: Biznes ponad ludzkie życie
Najbardziej poruszający wątek dotyczył decyzji o kontynuowaniu gali Over The Edge w 1999 roku, tuż po tym, jak Owen Hart spadł z wysokości niemal 24 metrów i zginął na miejscu.
W dokumencie Netflixa McMahon bronił tamtego wyboru, tłumacząc go chłodną biznesową kalkulacją:
„Musiałem podjąć decyzję, czy gramy dalej. Widownia w hali nie do końca widziała, co się stało, bo na moment zgasły światła. Gdyby zobaczyli to wyraźnie, bez dyskusji musiałbym przerwać galę. […] Ci ludzie przyszli obejrzeć show, a nie czyjąś śmierć. Jako biznesmen uznałem: 'Dobrze, jedziemy dalej’”.
McMahon dodał cynicznie, że gdyby to on sam zginął w ringu, chciałby, aby widowisko trwało nadal. Przyznał też, że brat Owena, Bret Hart, miał pełne prawo nienawidzić za to federacji. Przypomnijmy, że wdowa po Owenie, Martha Hart, wytoczyła później WWE proces, który zakończył się ugodą i wypłatą 18 milionów dolarów odszkodowania.
W tym całym chaosie Dunn niezwykle mocno skomplementował Romana Reignsa. Nazwał go geniuszem, który jak nikt inny potrafił przekuć fatalne, kiczowate pomysły Vince’a w programy, które dało się oglądać. Reigns miał wejść na wyższy poziom po rywalizacji z Johnem Ceną, kiedy zaczął twardo stawiać się szefostwu i walczyć o jakość swojej postaci.
Dunn wziął też w obronę krytykowanego często „Road Dogga” Jamesa. Wyjawił, że jako główny scenarzysta SmackDown James bez przerwy toczył boje z McMahonem o lepszą pozycję dla takich gwiazd jak Chelsea Green, Mustafa Ali czy The New Day. To właśnie on chciał uczynić Big E mistrzem świata rok przed słynną „KofiManią” i to on ostatecznie przekonał Vince’a, by w pełni zaufał Kofiemu Kingstonowi w drodze po tytuł.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.
