Słów kilka o Danhausenie
Facebook: WWE Es Nuestra Adicción
Tegoroczne Elimination Chamber stało pod znakiem zapytania. Sprawcą tegoż skrzynia, której zawartość mieliśmy poznać na tejże gali.
Gdy skrzynie otworzyli Adam Pierce i Nick Aldis ujrzeli w środku trumnę. Z niej natomiast wyszli kolejno tancerki i on…. Danhausen.
Wielki start

Oczywiście opinie na temat hype’u na postać jaką jest Danhausen są różne. Ja sam mam zdanie na ten temat dość proste. Owszem komiczny jobber nie jest złą ideą. Zwłaszcza gdy w aktualnym rosterze niemal jedyną taką postacią jest wiekowy już R-Truth. Prezentuje się on też dobrze i daje sporo radochy. Jednak wciąż uważam, że zrobione show było niewspółmierne do postaci, którą otrzymaliśmy.
You… Are…. Cursed!

Ilość ofiar Danhausena rośnie. O nim samym robi się coraz głośniej. Oby on i zespół kreatywny na tym nie poprzestali i oby cieszył oczy jak najdłużej. Widma przehypowania niestety się nie pozbędzie jednak to co zrobi dalej jest prawdziwie istotne.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
