Rhea Ripley opowiada o ryzykownej akcji ze Street Fight. „Szczerze się bałam”

0
Rhea Ripley

wwe.com

Rhea Ripley wygrała z Raquel Rodriguez w Street Fight podczas Night of Champions. Wrestlerki wykonały bardzo ryzykowną akcję, jednak koniec końców się udała.

W Arabii Saudyjskiej Rhea Ripley stanęła do walki z Raquel Rodriguez. Obie panie zmierzyły się w Street Fight matchu, który był ozdobą wczorajszej gali. Pod koniec walki zawodniczki ustawiły stół w rogu ringu, na linach. Konstrukcja ta była chwiejna, ale pomimo tego Ripley wykonała na swojej oponentce Riptide i zgarnęła zwycięstwo.

Szczerze mówiąc, po prostu bałam się, że spadnę. To było takie niestabilne. Martwiłam się, że to się przewróci, więc cieszę się, że wykonałam Riptide, dałam radę i wygrałam – powiedziała zawodniczka w Night Of Champions Post-Show.

W trakcie spotkania Australijka dostała serię ciosów kijem kendo. Jej żebra bardzo ucierpiały i w późniejszym etapie starcia się za nie trzymała. Czy to coś poważnego?

Szczerze mówiąc, bywało lepiej. Żebra są trochę poobijane od kendo, i ogólnie – wszystko, co się dzisiaj tam działo – zostawiłyśmy tam całe zdrowie. Dałyśmy z siebie wszystko i zrobiłyśmy to widowisko, więc zdecydowanie jutro będę obolała… właściwie już teraz jestem, ale warto było, bo mogłam skopać tyłek Raquel – dodała.