Nostalgicznie #9 – I’am John Cena
Ostatnie starcie Johna już wkrótce. Gdy czas Legendy zbliża się ku końcowi przeżyjmy moment, w którym usłyszeliśmy jego imię po raz pierwszy.
By stać się gwiazdą WWE jednego trzeba ponad wszystko. Mowa o determinacji. Tylko ona może sprawić, że nie ważne czy jesteś w lepszym czy też gorszym momencie swej kariery, będziesz robił swoje. John Cena niemal uosabia tę cechę. Nie jest w tym jednak wyjątkiem. Cecha ta łączy niemal każdą długowieczną gwiazdę. Bez zwątpienia jednak „Prototype” korzystał z niej otwarcie.

Los sprawił, że Cena przeżywa teraz swoją pożegnalną drogę. Każdy będzie musiał kiedyś ze sceny zejść. Taki już los sportowców. I nawet jeżeli nie jesteś sympatykiem tegoż zawodnika to jednym musisz go darzyć. Jest nim nic innego jak szacunek. Zasłużył na niego jak nikt.
Tak więc dzisiejszego wieczoru po raz kolejny przeżyjmy początek tej pięknej kariery.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
