Nostalgicznie #6 – Buried Alive
wwe.com
Brothers of Destruction ikoną pośród Tag Teamów. Jednak w życiu bywają momenty kiedy to brat musi stanąć naprzeciw bratu. – Buried Alive
Pośród wielu ikonicznych starć i postaci w historii WWE, dzisiejsze „Nostalgicznie” ma zaszczyt przedstawić duet bohaterów, które do tegoż momentu są jednymi z najlepszych wszech czasów.
Kane i The Undertaker

Tytani. Postacie niemal legendarne, których mityczność opiewana jest w pieśniach. Takimi właśnie w WWE są, nie kto inny jak, Kane i The Undertaker. Ich wielkość budowana była przez lata. Owszem nie jest tak, że każdy z momentów ich kariery nosi znamiona historycznych jednak ten na pewno takim był.
Rodowód krwi

Rzeczywiste więzy krwi często są podstawą w storyline. W historii mieliśmy wiele przykładów takich połączeń. Ciężko tu nie wspomnieć o tych Samoańskich. Czy to Afa i Sika czy The USOS ukazali, że dla Anoa’i rodzina to rzecz święta. Braterstwo jednak może być zarysowane też w inny sposób. Tak było w tym przypadku. Choć Glen i Mark braćmi w rzeczywistości nie są to dla fanów WWE stali się nimi i stworzyli historię.
Brat przeciwko bratu
Oto bracia stają naprzeciw sobie. Celem destrukcja całkowita. Dwa Behemoty w walce na „śmierć i życie” . Demoniczne starcie pełne płomieni. Tylko jeden z nich wyjdzie cało. Drugi natomiast spłonie żywcem. Powróćmy do 2010 roku i przeżyjmy to jeszcze raz.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
