MVP: „Triple H to tchórz i kłamca”
Bobby Lashley i MVP WWE.com
W 2024 do AEW przybyli byli członkowie grupy The Hurt Business. Nazwa stajni została zmieniona na The Hurt Syndicate i MVP, Bobby Lashley i Shelton Benjamin stali się ważną częścią rosteru federacji. Jak się okazuje, za kulisami odejścia stał MVP, który w najnowszym wywiadzie nie gryzł się w język. W niezwykle mocnych słowach podsumował swoje relacje z Triple H’em, nazywając szefa WWE „tchórzem i kłamcą”.
W trakcie rozmowy w podcaście Marking Out with MVP and Dwayne Swayze, lider The Hurt Syndicate szczegółowo opisał proces opuszczania WWE oraz narodziny planu przenosin do All Elite Wrestling. Według relacji MVP, wszystko zaczęło się od bardzo złego potraktowania Sheltona Benjamina, którego WWE bezceremonialnie zwolniło po dwóch dekadach zasług dla organizacji.
„Kiedy The Hurt Business zostało rozwiązane, a potem Shelton, po 20 latach, został bezceremonialnie zwolniony – tak po prostu, na zasadzie: „okej, kończymy z tobą”. Nie zaoferowali mu pracy jako trener ani jako producent. A przecież Shelton to jeden z absolutnie największych zawodników wszechczasów. Jest doceniany za mało i nie dostaje uznania, na jakie zasługuje. Ale obiektywnie rzecz biorąc, Shelton jest wielki. No więc, mówiąc krótko, po prostu zwolnili Sheltona. Ja i Bobby byliśmy wtedy jeszcze pod kontraktami. W tamtym momencie byłem z Omosem, a Bobby robił swoje z The Pride. I podjąłem decyzję – mój kontrakt się kończył, ja i Bobby mieliśmy umowy wygasające w podobnym czasie – podjąłem decyzję, że nie chcę już tutaj być”.
Głównym powodem niechęci do pozostania w WWE była jednak osoba Triple H’a, który zdaniem MVP’ego unikał bezpośredniej i szczerej komunikacji z zawodnikami.
„Nie lubię Triple H’a. Nie szanuję Triple H’a. Uważam, że jest tchórzem i kłamcą. Było wiele sytuacji, kiedy miał do czynienia z Bobbym i nie mówił Bobby’emu prawdy w kwestiach kreatywnych na temat tego, co chce zrobić. Wielokrotnie próbowałem z nim porozmawiać. A on zawsze rzucał: „pogadam z tobą za chwilę”, albo te kilka razy, kiedy udało mi się złapać go samego w gabinecie, wołał kogoś innego, żeby wszedł do środka. Nie chciał mieć ze mną do czynienia. Nie szanuję tego. Powiedz mi to w twarz. Jestem profesjonalistą. Powiedz mi, co myślisz. Robimy interesy. Na tej podstawie – wcale nie musisz mnie lubić. W trakcie mojej kariery pracowałem z mnóstwem ludzi, których nie lubiłem. Zarabiamy pieniądze. Robimy interesy”.
MVP zauważył, że podobny brak szacunku spotkał Bobby’ego Lashleya, który jako dwukrotny mistrz WWE nie mógł doprosić się o rozmowę w cztery oczy na temat swojej przyszłości. Podczas gdy inni wrestlerzy mieli nieograniczony dostęp do gabinetu szefa, Lashley był nieustannie zbywany.
Widząc, co dzieje się na zapleczu, MVP postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zaczął intensywnie namawiać Lashleya na wspólne odejście. Choć „The All Mighty” początkowo wahał się ze względu na gigantyczne pieniądze gwarantowane przez WWE, ostatecznie przejrzał na oczy.
Co ciekawe, MVP działał z dużym wyprzedzeniem i zabezpieczył przyszłość stajni, zanim Lashley podjął ostateczną decyzję.
„Siedzieliśmy w cateringu i powiedziałem Bobby’emu: „Stary, ja nie podpisuję nowego kontraktu. Nie przedłużaj umowy. Ty i ja zgarniemy Sheltona i idziemy do AEW”. Płacili Bobby’emu potężną kasę, ale po kilku tygodniach zaczął dostrzegać to środowisko takim, jakim było naprawdę, i powiedział: „Masz rację. Kiedy nasze kontrakty wygasną, przestajemy podpisywać nowe. Zgarniemy Sheltona i przeniesiemy się do AEW”. A ja już wiedziałem, co robię, bo zdążyłem już złożyć wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego dla Hurt Syndicate. Już nad tym pracowałem. To był gotowy plan”.
MVP dodał również, że trio było zdeterminowane, by walczyć razem – gdyby rozmowy z AEW nie wypaliły, ich alternatywnym celem był wylot do Japonii.
Ostatecznie, gdy kontrakty zawodników wygasły (co jak podkreśla MVP, było ich świadomym wyborem, a nie decyzją WWE), ich reprezentanci błyskawicznie skontaktowali się z właścicielem AEW.
„Nasz reprezentant skontaktował się z Tonym Khanem. Doszło do spotkań. Tony Khan powiedział: „Tak, chcę was tutaj”. Odbyliśmy świetną rozmowę z Tonym i dzięki temu mogliśmy przenieść Hurt Business do AEW jako Hurt Syndicate. To wydarzyło się dlatego, że doszło do momentu, w którym doskonale wiedzieliśmy, dokąd chcemy iść”.
Z MyWrestling związany od 2017 roku. Uwielbia japońskie puroresu, szczególnie federacje STARDOM i NJPW. Jego ulubione gwiazdy wrestlingu to: Kenny Omega, AJ Styles, Bryan Danielson, Mercedes Mone, Hana Kimura, Giulia i Toni Storm. Poza wrestlingiem, kibic Liverpoolu FC i fan piosenkarki sanah.
