List Jungle Kyony od Hany Kimury: „Hana bardzo pragnęła szczęścia dla wszystkich”

0
jungle-kyona-gives-us-insight-into-the-influence-that-v0-LlUwh8JjX-e6m34BVNDZ7Pop5IOepzh2OqlRgIq5VIM

Fot. STARDOM

Szukając pewnych rzeczy, odszukałem list sprzed wielu lat, który Jungle Kyona napisała do Hany Kimury kilka dni po jej tragicznej śmierci. Jest to poruszające pożegnanie z przyjaciółką, w którym była wrestlerka STARDOM pisze o tym, jak dużo Hana znaczyła dla swoich przyjaciół, oraz wspomina to, jak wspaniałym i wartościowym była człowiekiem.

Nieodpowiedzialność twórców Terrace House i cyberprzemoc, która doprowadziła do tragicznego odejścia Hany Kimury – ARTYKUŁ

Przetłumaczyłem ten list z języka japońskiego i wróciłem do czasów, kiedy wydarzyła się tragedia, która odcisnęła na mnie piętno. Ale jak zawsze powtarzam, kontynuowanie misji Hany jest dla mnie priorytetem. Tego właśnie by chciała, jak wspominała jej mama Kyoko. Przekazywanie dalej jej wartości to najlepszy sposób na upamiętnienie Hany.

List Jungle Kyony do Hany Kimury:

„Hana, to stało się zbyt wcześnie. Zostawiłaś nas w tyle. Tutaj wciąż wydaje się to nierealne, nasze uczucia nie nadążają za tym, co się wydarzyło. Dlaczego odeszłaś przed nami? Czy masz pojęcie, jak bardzo pogrążeni jesteśmy w żałobie? Jakie to straszne. Co powinnam powiedzieć o tym, że byłaś sobą aż do samego końca…

Na początek – odeszłaś sama, ale czy tam, po drugiej stronie, radzisz sobie dobrze? Znając Hanę, jestem pewna, że robienie rzeczy w pojedynkę sprawia Ci trudność. Nawet jeśli zawołasz: „Jungle-san!”, nie będę mogła Ci pomóc.
Ponieważ łatwo stajesz się samotna, wyobrażam sobie, że chcesz nas wszystkich wkrótce zobaczyć, ale nie możemy tego zrobić. Mamy jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia. Pewnie jesteś samotna, ale poczekaj jeszcze trochę, dobrze?

Spotkałam Hanę jesienią cztery lata temu, kiedy walczyła dla Stardom. Choć była nowicjuszką, Hana miała w sobie aurę, gdy tylko wchodziła na ring – była niesamowita, jakby pochodziła z innego świata. Szybko zdobyła mnóstwo pasów i nagród dla debiutantki roku. Każdy widział, że miała wygląd i wyczucie, by robić coś więcej niż tylko wrestling… szczerze mówiąc, byłam zazdrosna. Szybko zbliżyłyśmy się do siebie wiosną ubiegłego roku, kiedy powstało Tokyo Cyber Squad. Konami i ja byłyśmy dla Hany kimś więcej niż tylko starszymi koleżankami, byłyśmy jej towarzyszkami broni, zaprzysiężonymi sojuszniczkami, a dla Riny i Ruaki była naprawdę jak starsza siostra. Kiedy we trzy dałyśmy Rinie i Ruace świecące buty, był to pomysł Hany. Potrafiła być surowa, ale Hana kochała dzieci i dbała o młodsze członkinie naszej stajni.

Spędzałam też z Haną mnóstwo czasu poza pracą. Jeździłyśmy nad ocean, w góry, nad rzekę, na wyspy, do Edomury w Nikkō, do Disneylandu, do parku safari, świetnie bawiłyśmy się w Nowym Jorku. Jeśli głęboko pomyślę o tym minionym roku, Hana zawsze była ze mną. Niezależnie od tego, dokąd jechałyśmy i z kim byłyśmy, Hana zawsze wnosiła życie w ludzi, którzy z nią przebywali i powodowała, że się uśmiechali. Mam poczucie, że dzięki niej mogłem przeżyć młodość, której wcześniej mi brakowało.

A skoro mowa o Hanie, uwielbiała jeść. Jadła jedzenie, które przygotowywałam, powtarzając: „To jest pyszne!”. Hana naprawdę kochała zupę miso i za każdym razem, gdy przychodziła do mojego domu, z radością jej ją gotowałam. Lubiła muzykę, nie bardzo interesowała się grami czy tego typu rzeczami, ale za to nałogowo czytała książki, a na komunikatorze LINE zawsze powtarzała, że chciałaby wymieniać się listami, nawet w tym szalonym świecie, w którym żyjemy. Teraz napisałam do Ciebie list, więc upewnij się, że mi odpowiesz, dobrze? Ale jesteś trochę daleko, więc korespondencja może być trudna?

Mam ciężką rękę, więc jestem typem osoby, która ćwiczy rzeczy, których nie da się powtarzać w kółko. Od marca nie byłyśmy w stanie tego robić z powodu koronawirusa, ale kiedy dostałyśmy pozwolenie na treningi w parach, natychmiast się ze mną skontaktowała. „Jungle-san, proszę, potrenuj ze mną” – Hana była tak urocza, że odpowiedziałam natychmiast. Obie motywowałyśmy się nawzajem i chciałam trenować z Tobą więcej.

Minął rok, odkąd oficjalnie dołączyła do Stardom. Tylko rok. Jestem pewna, że jest mnóstwo marzeń, które wciąż chciałaś osiągnąć z nami jako stajnia. Wciąż niczego nie osiągnęłyśmy. Zawsze mówiłaś, że chcesz zdobyć czerwony pas, prawda? Hana mówiła to prawie codziennie, ale moim marzeniem również było, aby to ona zdobyła ten pas. Teraz to się jednak nie spełni. Podjęłam więc postanowienie. Będę kontynuować dzieło Hany i sama zdobędę czerwony pas. W dniu, w którym to marzenie się spełni, dam Hanie znać prosto z ringu, więc czuwaj nade mną z nieba, dobrze? Co więcej, największym marzeniem Hany, jako osoby, która ożywiała cały świat wrestlingu, była ochrona i inspirowanie jej ukochanego Stardom. Od Ogawy-sana, po wszystkie pozostałe wrestlerki i personel. Mając to na uwadze, nie sądzę, żebym mogła już przejść na emeryturę.

Hana odeszła przed nami, więc jeśli spotkamy się na drinka i niespodziewanie wystrzeli korek od szampana, to będzie tak, jakby mówiła: „Jestem tutaj!”. Była tym typem osoby, która szukała uwagi. Hana bardzo pragnęła szczęścia dla wszystkich. Bywało też wiele sytuacji, w których dochodziło do nieporozumień, ponieważ udawała twardą i nie trzymała się ogólnie przyjętych zasad, ale w rzeczywistości była typem człowieka, który współczuł innym, cierpliwie wysłuchiwał ich uczuć i oferował im miłe słowa. Kiedy myślę o Hanie, myślę o tym, że zawsze była przy moim boku i mnie chroniła. Fakt, że już nigdy nie zobaczę ani nie usłyszę jej niewinnego śmiechu, jest tak smutny, ale Hana sprawiła, że w sercach wszystkich rozkwitł piękny kwiat, a teraz, gdy Hany już tu nie ma, pozwólmy temu kwiatu rozkwitać podczas naszego dalszego życia.

Od teraz Hana będzie ze mną, gdy będę walczyć i iść dalej przez życie. Jestem pewna, że pojawi się wiele wyzwań, ale mam nadzieję, że użyczysz mi swojej siły, gdy to nastąpi?

Ukochana Hano, spisałaś się tak dobrze. Spoczywaj w pokoju.

30 maja, Reiwa 2, Tokyo Cyber Squad, Jungle Kyona”