Jak było na RAW? 22.07.2019 – Omówienie

W tym tygodniu odbyło się RAW “Reunion”, podczas którego powróciło wiele legend i show skupiało się bardziej na nich, niż na na storyline’ach i prowadzeniu gali według fabuły. Przyjemne to było show, ale w pewnych momentach mnie nudziło. Taka sobie ta impreza była, ale miło było zobaczyć kilka dawnych gwiazd jak m.in Christian, Rikishi, Hulk Hogan czy przede wszystkim Steve Austin. Było wiele fajnych momentów, jak i tych gorszych. Najlepsze co wydarzyło się podczas tego RAW, to sytuacja z pasem 24\7 haha za każdym razem, gdy dochodziło do zmian czempionów na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Powrócił John Cena, który otworzył nam te RAW.

Usosi powalczyli z Revival, a przy ringu stanęli Rikishi oraz D- Von Dudley. Roman Reigns powalczył z Samoe Joe, ale nie wiem w jakim celu odbyło się to starcie. Rey Mysterio i Sami Zayn zmierzyli się i podczas ich meczu także doszło do powrotu kilku legend. Seth Rollins i AJ Styles stoczyli walkę, która zakończyła się ingerencją DX. Bray Wyatt zaatakował Micka Foley’a i ten za pomocą “Mandible Claw” wykończył Micka. Odbyło się “Moment of Bliss” z udziałem Becky i Natalyi. Na sam koniec show doszło do celebracji, a wszystkie legendy zebrały się w ringu.  Przechodzimy więc do konkretów i zapraszam was do fajnego, konkretnego i subiektywnego tekstu. Miłej lektury!


John Cena otwiera RAW

John Cena otwiera RAW i pojawia się przy sporym “Popie” ze strony fanów. Jak zwykle wypada on dobrze na majku. Cena przedstawił nam listę gości, którzy zjawią się na dzisiejszym RAW. Pojawienie się The Usos zwiastowało coś ciekawego i tak też się stało, bo panowie mieli dobrą chemię z Jasiem na mikrofonie i ich speech wypadł naprawdę fajnie. Jasiek dowalił niezły tekścik pod koniec segmentu, gdzie jego wypowiedź była krótka i na temat. Usosi według niego mają miny jak na zdjęciach po aresztowaniu haha, no powiem że dowalił solidnie. Następnie zjawił się Rikishi, D-Von i ostatecznie doszło do meczu braci z Revival, którzy pojawili się wcześniej. Nie zdziwiło mnie to, że Jey i Jimmy wygrali z Revival. Pewnie dostaną szansę na zdobycie pasów tagowych RAW na SummerSlam, bo wszystko na to wskazuje.

Tytuł 24\7 w wielu rękach

No i przechodzimy do najlepszej moim zdaniem części show. Drake Maverick tracił ten pas kilka razy, ale na ostatnim RAW do zmian mistrzów dochodziło co chwilę. Pat Patterson nowy mistrzem! to mnie zaskoczyło i rozśmieszyło do łez. Następnie mistrzem został Brisco, ale nie na długo, bo po chwili tytuł przejęła Kelly Kelly. Tym samym została pierwszą w historii kobietą, która zdobyła pas 24\7. Następnie poznaliśmy kolejną mistrzynię 24\7 i Candice Michelle przejęła złoto. Tego końca nie było, bo po chwili mistrzynią została legendarna Alundra Blaze, która kilka chwil później chciała wywalić pas do kosza, ale przerwał jej Ted Dibiase, który został czempionem. Na sam koniec tytuł wrócił w odpowiednie ręce, czyli w ręce Drake’a Mavericka, który po raz kolejny zdobył 24\7 Championship.

Sami Zayn znów upokorzony 

Pisałem kiedyś, że Sami to postać tragiczna i wspomniałem dlaczego tak jest. Zayn za każdym razem, gdy wraca albo zostaje podkładany lub booking jego postaci jest taki jak zwykle. Robią go na irytującego heela, a on robi genialną robotę. No ale WWE nie chcę na niego stawiać i to jest smutne. Tym razem przegrał z Reyem Mysterio, ale jeszcze przyjąłbym tę porażkę, gdyby nie ingerowały w nią legendy. RVD, Slaughter, Hurricane czy Kurt Angle zablokowali drogę wyjścia Samiemu i ten przegrał z luchadorem. Nie wiem co czeka Kanadyjczyka na RAW, ale na chwilę obecną nie wygląda to za dobrze.

Miz TV z Sethem Rollinsem

Były mistrz Universal gościł w Miz TV i jego rozmowa z Mike’iem nie trwała zbyt długo, bo zjawił się Paul Heyman, który zabrał głos. Seth jednak nie pozwolił mu na zbytnio długą przemowę, bo postraszył go tym, że skoro tak często wychodzi z Brockiem to powinien umieć walczyć. Heyman ucieka, a Rollins kontynuował swoją wypowiedź na temat Bestii. “Beastslayer” dodaje, że zamierza mierzyć się z najlepszymi  w drodze do SummerSlam. Segment ten moim zdaniem wypadł naprawdę dobrze i fajnie podbudował nam story pomiędzy Lesnarem a Rollinsem, które zakończy się zapewne na SS.

Roman pokonuje Samoa Joe

Po co komu to było? Roman po krótkiej wymianie zdań zmierzył się z Joe i go oczywiście pokonał, bo jakżeby miało być inaczej. Nie wiem co będzie z Joe, bo chłop jest podkładany ma prawo i lewo. Nie będę się rozpisywał na ten temat, bo to nie ma zbytnio sensu. Nie wiem dlaczego w ogóle robiono tę walkę skoro, panowie nie mają ze sobą żadnego stoyline’u. Śmiałbym się, gdyby obaj zmierzyli się na SummerSlam, bo nie widać dla nich rywali, więc WWE może pójść w tym kierunku.

Seth Rollins walczy AJ Stylesm, a DX powraca na RAW

Liczyłem na dobrą walkę Stylesa i Rollinsa, ale tak naprawdę wszystko miało prowadzić do pojawienia się grupy DX. Rollins wygrał mecz poprzez dyskwalifikację, a OC Club go zaatakował i to doprowadziło do powrotu DX wspartymi przez Scotta Halla i Kevina Nasha. Styles i jego koledzy z OC Club stawiają się do nich i nawet dochodzi do małego brawlu, ale ci jednak opuszczają ring. Trochę słabo w tym segmencie pokazano Stylesa i jego kolegów, bo wyszli na typowych tchórzy. Liczę, że była to jednorazowa akcja i panowie będą stajnią, która będzie rządzić na RAW. Na sam koniec usłyszeliśmy tradycyjnie “Suck it”, które zamknęło nam cały segment.

Bray Wyatt atakuje Mick Foley’a 

Mick Foley pojawił się w ringu, by wybrać swój najlepszy moment na RAW w karierze. Wybrał on moment, w którym jako Mankind pokonał Rocka i zdobył tytuł mistrza WWE. Cały segment zakończył się dla niego fatalnie, bo zostało on zaatakowany przez Braya Wyatta. Był to chyba jednorazowy atak Wyatta na Micku, by jeszcze bardziej wypromować postać tego drugiego. Bray wykonał na Foley’u “Mandible Claw”, które położyło do legendę WWE. Możliwe, że było to takie przekazanie pałeczki przez Micka, który przekazał “finisher” Wyattowi lub zwyczajnie ten atak nie miał jakiegoś większego sensu.

“Moment of Bliss” z udziałem Becky i Nattie 

Od razu mówię, że fanem tej walki nie jestem oraz tego, że Nattie jest pretendentką do pasa RAW Women’s Championship. Jak zwykle bywa w tym programie doszło do ostrej wymiany zdań Lynch i Natalyi, która ostatecznie nie doprowadziła do żadnej bójki, a byłem pewny że do niej dojdzie. Nattie zarzuca Becky brak szacunku do jej osoby oraz wspomina, iż to ona pomagała Rondzie w treningach do walki na WM’ce. Becks zarzuciła rywalce, że ta rzucała jej kłody pod nogi he he, no okej ale niby kiedy? no chyba, że trenowanie Rousey takim było. Ten feud mnie w ogóle nie ciekawi.

Wielka celebracja 

Na sam koniec odbył się segment, w którym legendy zebrane w ringu świętowały. Pojawiły się takie legendy jak Ric Flair czy Hulk Hogan, jednak prawdziwą imprezę rozkręcił nie kto inny jak Stone Cold Steve Austin. Steve wszedł do ringu i podziękował wszystkim fanom i zawodnikom oraz legendą tego biznesu za przybycie na tą uroczystość. Hah Austin to ma niezłą gadkę i to trzeba przyznać, bo SCSA za mikrofonem czuję się jak ryba w wodzie. Mówił o Hoganie, że ostatnio się spotkali i pogadali przy piwie. Mówił też o Ricu Flairze i jego historii o wypiciu wszystkiego, co było dostępne w barze. Trochę się facet nagadał, ale cóż rzadko ma takie okazję, więc się nie dziwię. Na sam koniec wszyscy wznieśli toast i na tym zakończono show.