I co dalej z tym Judgement Day?
WRESTLETALK
Judgement Day stajnią, której losy decydowały o rzeczywistości WWE ostatnich lat. Teraz wydają się jednak stać nad przepaścią.
No właśnie. Co się podziało w tym Judgement Day. Od utworzenia z ręki Edge’a, przez odejście Ripley i Priesta po dołączenie Perez i tytuł Doma, JD stanowi swego rodzaju wzór. Mimo tak licznych zmian w składzie team utrzymywał się na szczycie przez bardzo długi okres czasu. Czy aktualna próba zniszczy jedność drużyny? A może powinna?
Dirty Dom

Czy Dom Dom jest problemem Judgement Day?
Wręcz przeciwnie. Jako niemal jedyny ratuje tą stajnie. Nie ma wątpliwości, że jest on najlepszym heelowym luchadorem w składzie WWE. Jest też przyszłością branży i tym, który w każdej postaci jest wartym uwagi. Ciężko jednak ciągnie się drużynę w pojedynkę. O ile ringowo czy to Mcdonagh czy Perez z Raquel dowożą tak problematyczna jest ich sytuacja po za nim. Na szczęście na Survivor Series „odzyskaliśmy” Liv Morgan. To promyk wielkiej nadziei nawet jeżeli nie dla całego zespołu to dla Dominika Mysterio, który zdecydowanie potrzebuje wsparcia swojej „partnerki”.
Zmarnowana Perez

O ile sama w sobie Roxanne jest naprawdę wielką zawodniczką to zespół kreatywny marnuje jej potencjał. Nawet jeżeli jej obsadzanie w kolejnych walkach nie jest złe to w gruncie rzeczy większość z nich jest starciami Tag Teamowymi. Liv Morgan czy wcześniej Rhea Ripley posiadały pas indywidualny. Jako część jednej z największych stajni pasuje by Roxanne też coś osiągnęła. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jej możliwości. Myślę też, że WWE trochę zawiodło jeśli chodzi o kreowanie z niej rywalki dla Morgan. Oczywiście wrestling to nie romansidło jednak takie rzeczy zawsze dodają ognia. A to coś czego Judgement Day bardzo brakowało.
„Wisienka na torcie”

Pora na największy problem zespołu Doma. Oto jest Finn Balor. Te porównania i memy nie pojawiają się bez przyczyny. Finn ma olbrzymie problemy z odnalezieniem się w zespole. Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o kreatywnych, którzy też nie bardzo wiedzą co z nim zrobić. Ilekroć pojawia się możliwość, jak na przykład z szansą przejęcia przez niego „władzy” w stajni, tylekroć „W” to ubija i pozostawia go w beznadziei. To smutne bo jest on najbardziej doświadczonym z wszystkich w grupie i posiada umiejętności, które dają mu możliwości walki o największe laury.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
