Jeżeli „Absolute Cinema” ma mieć jakiekolwiek wrestlingowe uosobienie top entrance bohatera tegoż artykułu nim jest. – R.I.P
W tym momencie wszelakie budowanie napięcia i tajemniczości naszego bohatera chyba nie ma sensu. Po samym tytule wiemy o kogo chodzi i z kim mamy do czynienia.
Phenom… niekwestionowana legenda, „Umarlak” i demon alei śmierci…. po prostu The Underteaker. Nikt tak jak on nie wzbudza powszechnego szacunku. Jest uosobieniem tego co kochamy w tym sporcie. Pasja oddanie i walka po kres, a za razem niesamowity gimmick i personifikacja jego samego. Mark to dla mnie najlepszy z kandydatów do miana GOAT’a a jego theme song i entrance to prawdziwie arcydzieło.
Towarzyszący nam z pewną przerwą utwór Jima Johnstona to perełka. Klimat i dopasowanie do postaci na wybitnym wręcz poziomie.
Tak więc zbliża się on. Powoli stawiając krok za krokiem. Jego monumentalna postawa oraz mroczny kostium napawają grozą. Potworne warunki fizyczne i olbrzymia siła mogą nas przytłoczyć. Oto i jest… The Underteaker
