Drugi sezon WWE Unreal ujawnia planowane starcia do których nie doszło w 2025 roku

0
wwe-unreal-1200x640

voicesofwrestling.com

WWE właśnie dało fanom kolejny powód do analizy. Drugi sezon WWE Unreal oficjalnie zadebiutował 20 stycznia 2026 roku i choć sam program nie wyjaśnia każdego szczegółu, dyskusje wokół jego premiery ponownie zwróciły uwagę na zakulisowe plany kreatywne na lato 2025 roku, które zostały wewnętrznie rozpisane, a następnie zmienione.

Jedna z największych zmian dotyczyła dywizji kobiet. Money in the Bank pierwotnie miało zawierać walkę, w której IYO SKY rzuciłaby wyzwanie Liv Morgan o Women’s World Championship. Gala Evolution również miała mocno opierać się na gwiazdorskiej sile. W planach był singlowy pojedynek Nikki Belli z Liv Morgan. Kobieca dywizja tag teamów miała dostać prestiżowe miejsce w karcie podczas SummerSlam, ponieważ planowano, aby The Bella Twins zmierzyły się z Liv Morgan i Raquel Rodriguez o Women’s Tag Team Championship.

Sezon turniejowy także zapowiadał się interesująco, z finałami, które mogły zmienić kariery kilku czołowych gwiazd. Finał King of the Ring na Night of Champions miał być starciem Cody’ego Rhodesa z Rusevem, natomiast finał Queen of the Ring planowano jako walkę Rhei Ripley z Giulią.

Samo SummerSlam na papierze wyglądało jak zupełnie inne wydarzenie. Wewnętrzne plany obejmowały m.in. walkę Romana Reignsa z Bronem Breakkerem, powrót Finna Bálora do gimmicku Demona w starciu z Dominikiem Mysterio, pojedynek Samiego Zayna z Sethem Rollinsem oraz starcie Jey’a Uso z Rusevem.

Niektóre zmiany dotyczyły nie tylko przeciwników, ale także lokalizacji i terminu. Pojedynek Cody’ego Rhodesa z Drew McIntyre’em był pierwotnie planowany na Clash in Paris, a nie na WrestlePalooza.

WarGames również miało wyglądać zupełnie inaczej. Wczesne plany zakładały, że Sami Zayn i Jacob Fatu dołączą do drużyny Romana Reignsa po stronie face’ów. Po drugiej stronie ringu mieli stanąć Seth Rollins, Bronson Reed, Bron Breakker, Solo Sikoa oraz JC Mateo.

Dzięki programowi możemy dowiedzieć się, jak płynny jest proces kreatywny WWE i jak blisko fani często są zobaczenia zupełnie innej rzeczywistości na ekranie. Gdyby choć połowa tych planów doszła do skutku, programy WWE w 2025 roku wyglądałyby jak alternatywny wszechświat w porównaniu z tym, co faktycznie zostało nam przedstawione.