Dean Ambrose (Jon Moxley) pokazany w WWE RAW

0
Dean Ambrose The Shield

WWE powróciło do jednej z najbardziej kultowych formacji we współczesnym wrestlingu. W tym tygodniu, podczas odcinka RAW, wyemitowano materiał wideo, który natychmiast wywołał poruszenie wśród fanów. Retrospektywa poświęcona The Shield zawierała bowiem liczne archiwalne ujęcia z udziałem Deana Ambrose’a. Co ważne, żadne z nich nie zostały rozmazane, wycięte ani w inny sposób ocenzurowane.
Chociaż gwiazdor AEW pojawił się w pakiecie wideo, wiele ujęć z jego udziałem trwało bardzo krótko. Ponadto często były one częściowo zasłonięte, więc trudno mówić o wyraźnym eksponowaniu jego postaci. Segment wyemitowano zaraz po otwierającej konfrontacji z udziałem Oby Femi, a tuż przed wejściem IYO SKY na pierwszą walkę wieczoru.

 

Materiał narrowali Seth Rollins oraz Roman Reigns. Dzięki temu pakiet przypomniał drogę The Shield na szczyt, a także kilka pamiętnych momentów z udziałem Ambrose’a u boku jego dawnych sojuszników. Co istotne, WWE nie zdecydowało się na wycinanie go z materiału, mimo że jego obecność ograniczono do krótkich ujęć. Zamiast tego federacja pokazała klipy dokładnie tak, jak wyemitowano je pierwotnie.

Takie podejście wpisuje się zresztą w obecną filozofię firmy pod wodzą CCO Paula „Triple H” Levesque’a. Levesque bowiem od dłuższego czasu stawia na celebrowanie historii WWE, zamiast ingerować w archiwalne nagrania i usuwać z nich zawodników, którzy odeszli z firmy. W efekcie od kilku lat WWE mocno inwestuje w projekty takie jak WWE Vault, filmy dokumentalne czy klasyczne materiały wideo. Dzięki temu przełomowe momenty pozostają zachowane, niezależnie od tego, gdzie dany zawodnik występuje obecnie.

Jeśli jednak chodzi o spekulacje wokół Jona Moxleya, na razie nic nie wskazuje na to, że pakiet wideo zapowiadał jego powrót. Moxley pozostaje bowiem związany kontraktem z AEW aż do 2027 roku i wciąż jest jednym z filarów tej federacji.
Mimo to fani nie kryją emocji, a temat możliwego powrotu Ambrose’a do WWE znów rozgrzewa social media. Czy to tylko sentymentalny gest ze strony federacji, czy jednak pierwszy sygnał czegoś większego?

Odpowiedź może przynieść wyłącznie czas, dlatego warto śledzić kolejne odcinki RAW i pozostać na bieżąco z MyWrestling, gdzie jako pierwsi informujemy o każdej nowej plotce i potwierdzonej wiadomości.