Czy WWE zepsuło KOTR 2026?
Źródło obrazu: WWE
W tym roku w WWE ma miejsce turniej King of the Ring. Powoli staje się to już tradycją, że zwycięzca tego turnieju z zasady walczy na summerslam o pas mistrzowski. Na wstępie chciałbym przeprosić, że tekst jest pisany strasznie chaotycznie, aczkolwiek moja frustracja oglądając ten turniej przekroczyła wszystkie limity.
Najpierw był Gunther, potem Cody Rhodes, a teraz…?
Mimo tego, że widzieliśmy tylko cztery walki tego turnieju, to zdecydowałem napisać się ten artykuł. Początkowo myślałem, że po prostu obejrzę te walki, zamknę oczy i zajmę się NJPW czy AEW. Tak zapewne stałoby się, gdyby na dzisiejszym Smackdown starcie wygrał kto inny niż Jey Uso.
W turnieju zostało czterech zawodników: Oba Femi, Dominik Mysterio, Jevon Evans i Jey Uso. Większość z nas (dziennikarzy na stronie) przewidywało kto wygra cały turniej. Fakt faktem, już mogę powiedzieć, że nie poszło nam za dobrze, ale czasami jeżeli coś jest przewidywalne, to nie znaczy, że jest to złe. Seth Rollins, Bron i Oba byli murowanymi faworytami do wygrania turnieju. Z tej trójki został tylko Oba, a wrestler ten jest teraz skazywany na porażkę poprzez rywalizację z Brockiem Lesnarem. Problem polega na tym, że jego przeciwnicy są tak słabi, że jedyna logiczna porażka Oby, która wchodzi w grę to przez count-out lub dyskwalifikację.
Sam uwielbiam zawodników, trochę lżejszych, którzy w dawnych czasach ,,nie nadawaliby się na wrestlera”, ale w aktualnym momencie Oba nie może sobie pozwolić na porażkę z Dominikiem, Evansem. Jeya Uso szczerze mówiąc chciałbym przemilczeć patrząc jak bardzo jest to absurdalne.
Niestety skoro zacząłem pisać na ten temat to nie mogę go w takim stylu zakończyć. Przez cały 2025 od stycznia (Royal Rumble) do początku grudnia (półfinał turnieju „The last time is now”) fani prosili, aby zakończyć singlowy push dla Jey’a Uso. Nikt nie narzekał kiedy Jey powrócił do drużyny z Jimmym, nawet jeśli zdobyli oni mistrzostwa drużynowe.
Następnie WWE poszło moim zdaniem w bardzo idiotyczną stronę pokazując, że zarówno Jey i Jimmy stracili pamięć. Niemalże natychmiastowo dołączyli do Romana Reignsa, który nigdy ich nie przeprosił i cały czas zachowuje się jak heel. No dobrze, to jeśli Jey gra drugie skrzypce dla Romana to nie będzie już nam tak pchany w gardła? Otóż nic bardziej mylnego. Jey wygrał na wczorajszym smackdown walkę z Finnem Balorem, LA Knightem (gdzie panowie mogliby być dobrymi rywalami dla Codyego czy Romana) oraz Powerhouse Hobbsem.
Jey Uso nie ma prawa wrócić do main eventu, bez względu na to czy zawalczyłby z Romanem czy Codym. Wyobrażacie sobie wydać całą swoją miesięczną wypłatę na galę wrestlingu i widzicie w niej Jeya Uso w singlowej walce? Ja wydałem już tysiące złotych na gale WWE, ale w momencie kiedy zobaczyłbym Jeya w singlowym ME to najprawdopodobniej sprzedałbym swój bilet. Summerslam 2023 pokazało nam, że nie jest to dobry pomysł, aby pchać Jeya Uso.
Co do Jevon Evansa oraz Dominika Mysterio; panowie są utalentowanymi zawodnikami, ale ewidentnie są jeszcze na poziomie midcarderów. Jevon nie wygrał tak naprawdę żadnej poważnej walki w WWE i nikt nie uwierzy, że zdetronizowałby on Romana czy Codyego (albo Gunthera). To samo mogę powiedzieć o Dominiku Mysterio, którego zatrzymuje także pas w AAA. Ich walka o tytuł mistrzowski generowałaby problem w postaci bardzo przewidywalnej walki na Summerslam. Dla porównania mógłbym podać przykład starcia SANADY z Yotą Tsujim na Dominion 2023, kiedy młody Yota dostał szansę na którą nie był jeszcze gotowy.
Co do Oby to jest to jedyna nadzieja na uratowanie tego fatalnego turnieju. Wydaje mi się, że zgodnie z moimi przewidywaniami wygra on półfinał, żeby zostać zaatakowanym przez Lesnara w finale. Każdy z nas wie, że jeśli w wrestlingu istnieje rywalizacja krótkoterminowa, która nie jest o pas, to jeśli wynik wynosi 1-1 to panowie potrzebują trzeciej walki. Brock ma zakończyć karierę na tej samej gali co odbywa się walka o pas WWE/World. W tym wypadku wygląda na to, że Femi albo będzie musiał zawalczyć dwie walki, albo skupi się tylko na Lesnarze.
Moim zdaniem WWE mimo wszystko musi dać zwycięstwo w tym turnieju mieszkańcowi Nigerii. Bez względu na to czy zawalczy on jeszcze z Lesnarem czy nie. Wybór półfinalistów jest tak kuriozalny, że jest powodem czemu ten artykuł napisałem.
Dodatkowo chciałbym skupić się na kolejnej sprawie, którą sam w pełni nie rozumiem. Wszyscy zawodnicy w półfinale są z Raw. Patrząc na ostatnie lata, wrestlerzy NIE mieli prawa wyboru z kim mogą zawalczyć na Summerslam. To oznacza, że każdy z tych zawodników musiałby zmierzyć się z Romanem Reignsem, a nie Rhodesem. Jest to szczególnie intrygujące w przypadku Jeya Uso, który niczym EVIL w G1 Climax 35 z dnia na dzień wyrasta w turnieju na faworyta, mimo tego, że jest najgorszym zawodnikiem w całej ekipie.
Fan wrestlingu od 2013 roku. Śledzi WWE, NJPW oraz AEW. Jest w MW od lutego 2020. Pisze głównie wyniki AEW, ale czasem wpadną niezwykłe artykuły. Ulubionymi zawodnikami są Cm Punk, Kenny Omega, Aj Styles i Chris Jericho.
