Choć Chelsea Green straciła WWE Women’s United States Championship na rzecz Zeliny Vegi, wcale nie zamierza się poddać ani milczeć.
Mimo dramatycznego „pożegnalnego przemówienia” z 25 kwietnia, Green nigdy tak naprawdę nie zniknęła z WWE. Wręcz przeciwnie nadal regularnie pojawia się na SmackDown, podtrzymując swoją szaloną, prezydencką personę.
20 maja, Chelsea wróciła na Twittera z nowym, chaotycznym odcinkiem Chelsea’s Confessionals, w którym dała upust emocjom po utracie pasa, obraziła Zelinę Vegę i zapowiedziała swój „drugi turn”.
Chelsea’s confessionals 🫖 @WWE pic.twitter.com/HwA48LEA0D
— CHELSEA GREEN (@ImChelseaGreen) May 20, 2025
„141 500 minut. Tyle minęło od mojej ostatniej spowiedzi. Można w to uwierzyć? To obrzydliwe. Ale byłam zajęta sprawami prezydenckimi. Moja kadencja była wybitna. I teraz wracamy. Kochani, wracamy i to z przytupem.”
Następnie przeszła w tryb pełnej konspiracji, oskarżając WWE o przekręt.
„To było ustawione. Oszustwo. Fałszywa walka. Fake news. Powinnam być jedyną i prawdziwą mistrzynią na zawsze. Nieważne, co mówią ich usta powinny być zaklejone. Szczerze. Niebieski pastelowy.”
Podczas nagrania pojawiły się również głosy z offu, które starały się ją pochlebić lub przynajmniej nie wchodzić jej w drogę. Chelsea szybko skontrowała.
„A propos ludzi, którzy powinni trzymać język za zębami. Joe, Tessa, cokolwiek to jest. Co to w ogóle jest Tessa Tour? Brzmi jak obrzydliwy, nieudany włoski makaron.”
Najmocniejsze słowa zostawiła jednak dla Zeliny Vegi.
„Och, ona jest opalona. Piękna. Błyszcząca. Ale wiecie co? Nawet 11/10 czasem ma słabszy dzień. Mój szalony kampanijny maraton sprawił, że straciłam chwilowo fokus. Blah blah blah. Blah blah blah. Blah blah blah. Selena, ty brzydki, mały komarze! Jak śmiesz zakłócać mój spokój? Serio? Zejdź! Jesteś gorąca czy… po prostu niska i wredna?”
Na zakończenie ogłosiła.
„Nadszedł czas na moją drugą kadencję. Złóżcie przysięgę wierności. Ja przysięgam wierność Chelsea Green. Dla… Dla kogo?” — po czym nagranie nagle się urwało: „Wesołej spowiedzi. Dziesięć.”
Chelsea Green może i nie jest już mistrzynią, ale z pewnością króluje, jeśli chodzi o najbardziej absurdalne i komicznie chaotyczne postacie w WWE. Po fałszywym pożegnaniu, histerii i teraz tej „konfesji” – wygląda na to, że nie tylko szykuje się do rewanżu, ale prowadzi pełnoprawną, szaloną kampanię wyborczą.
Czy Chelsea wróci na tron Women’s U.S. Championship? Jedno jest pewne. Zrobi wszystko, żeby cały świat o niej mówił.

