Bryan Danielson krytykuje strategię WWE: „Nie rozumiem, po co te dziwne gierki z AEW”

0
Bryan Danielson All Elite Wrestling - https://www.youtube.com/watch?v=TslsTkdEFAs

Bryan Danielson All Elite Wrestling - https://www.youtube.com/watch?v=TslsTkdEFAs

Bryan Danielson, jedna z największych gwiazd AEW i były mistrz WWE, wprost przyznał, że nie rozumie strategii swojego dawnego pracodawcy, który coraz częściej planuje własne gale w te same dni, w które odbywają się największe wydarzenia konkurencyjnej federacji. W podcaście „The Kairouz Bros” w Australii, gdzie promował nadchodzące show AEW, Danielson podkreślił, że obecność jego obecnej organizacji zmieniła układ sił w wrestlingu – i to w sposób, który przede wszystkim służy samym zawodnikom.

W trakcie wywiadu Danielson nie ukrywał, że cała sytuacja budzi jego zdziwienie. – „To dość oczywiste, że WWE próbuje kontratakować AEW, ale zastanawiam się, co ci ludzie myślą, podejmując takie decyzje? Naprawdę uważają, że AEW to śmiertelne zagrożenie dla ich miliardowego biznesu? To chyba niemożliwe” – mówił.

Według niego działania WWE mają więcej wspólnego z rywalizacją o prestiż i władzę niż realną walką o przetrwanie na rynku. – „To jeden z tych momentów, gdy ludzie żądni pieniędzy i wpływów zaczynają grać w niezrozumiałe dla mnie gry”– dodał.

Danielson zaznaczył również, że dzięki AEW zmieniła się cała ekonomia wrestlingu. Podkreślił, że zarobki zawodników są dziś wyższe niż kiedykolwiek wcześniej. – „W największych ligach sportowych w USA zawodnicy otrzymują od 40 do 50 procent przychodów. WWE nigdy nie płaciło nawet zbliżonej kwoty, ale teraz muszą podnosić stawki, bo w przeciwnym razie gwiazdy przejdą do AEW” – tłumaczył.

Jak ujawnił, AEW dzieli się zyskami z zawodnikami w sposób zbliżony do lig NBA czy NFL, mimo że jako „federacja wyzwania” wciąż operuje mniejszym budżetem niż globalny gigant, jakim jest WWE. – „Mamy świetny kontrakt telewizyjny, ale nadal nadrabiamy lata przewagi, które zbudowało WWE” – podkreślił.

Danielson zwrócił też uwagę, że istnienie AEW jest korzystne nie tylko dla jego federacji, ale także dla samego WWE. – „To dobre dla wszystkich. Czy Cody Rhodes byłby dziś megagwiazdą, gdyby nie AEW? Nie. Czy CM Punk wróciłby do wrestlingu? Wątpię. AEW sprawiło, że całe środowisko stało się ciekawsze i bardziej dynamiczne” – powiedział.

Zdaniem wrestlera właśnie ta konkurencja daje zawodnikom większe możliwości rozwoju i lepsze warunki finansowe, a kibicom – więcej emocji i historii do śledzenia.


 Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
 Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl