Magia Paxley
wwe.com
Wiele kobiecych postaci swoją magią umie oczarować widzów z całego świata. Ostatnimi czasy błyszczy nam pewna gwiazda – Tatum Paxley.
WWE ostatnimi czasy sporo zainwestowało w kobiecy wrestling. Owszem głównie zaobserwować można powroty wielu gwiazd jednak to młode talenty prawdziwie lśnią w naszych oczach.
Prawdziwy potencjał

Lyra Valkyria, Tiffany Stratton, Roxanne Perez oraz Stephanie Vaquer udowadniają nam, że to w swojej rozwojówce, WWE może śmiało szukać tego czego potrzebują. Zwłaszcza wrestling pań świeci przykładem jeśli o to chodzi.
W końcu z wspomnianych wyżej dwie posiadają główne pasy żeńskiej dywizji, jedna jest byłą mistrzynią Tag Team a ostatnia ex-IC Champion. Trzeba też przyznać, że praktycznie każda wdzierając się do main rosteru zaprezentowała się niemal fenomenalnie (Oceniając przede wszystkim talent ringowy\ Mic-skill to zawsze coś czego można się nauczyć z czasem)
Moda na nostalgię

Ostatnimi czasy jednak jest olbrzymia moda na nostalgię. Nie może to dziwić. Jak wspominałem w artykule o Tiffy takie gwiazdy zawsze niosą ze sobą pewien bagaż doświadczeń oraz szeroki fanbase. Nawet jeżeli czasem jest to kosztem ringowych umiejętności czy też możliwości.
Co z tą Paxley?

Tatum to kolejna postać młodego pokolenia, która może zadziwić świat. Jej szeroki wachlarz od umiejętności ringowych po talenty niemal aktorskie oraz sama pomysłowość sprawiają, że Paxley to w gruncie rzeczy postać niepowtarzalna. Jest wręcz prawie idealna w tym szalonym wrestlingowym świecie. Jej wszędobylskość, ekspresywność oraz ta dawka nieprzewidywalności sprawiają, że ogląda się ją tak dobrze. W tym wszystkim nie zatraca też swej osoby i jest naprawdę bardzo realna. Umie sprawić uśmiech na twarzy, gdy tylko decyduje się realizować swoją wizję.
Sky is the limit
I tu rodzi się pytanie. Gdzie sięgają jakiekolwiek ograniczenia? Wrestling to show zbudowane na podstawie walki ringowej oraz poza nim. Wielką wagę przykłada się tu także do umiejętności budowania fabuły i historii. Paxley wydaje się mieć to wszystko. Obyśmy już wkrótce doświadczyli trochę tej jej magii w main rosterze.
