Hity WWE #4 – The Game
Od DX po The Authority. Panowanie „Króla, Królów” rozszerzało się w WWE. Podobnie zresztą jak towarzyszącemu mu The Game.
Nie ma chyba na tym świecie osoby, która znałaby WWE nie kojarząc przy tym Triple H’a. Paul Lavesque, tegoroczny Hall of Famer, to ikona tej dziedziny. I choć oczywiście możemy dywagować nad sposobem jego prowadzenia firmy oraz tego co sobą prezentuje za biurkiem tak z pewnością w ringu był tym monstrum, na które wyglądał. Jego theme songi oddawały to zresztą w stu procentach. A najpopularniejszym z nich The Game.
Utworzony przez brytyjski zespół metalowy Motörhead, kawałek towarzyszy fanom wrestlingu od stycznia 2001. Dla młodszej generacji może być więc to utwór archaiczny. Jednak fakt samego trwania w klimacie klasycznego rocka i metalu sprawia, że w rzeczywistości jest on ponadczasowym. Sam tekst ma ze sobą nieść przeświadczenie o tym co będzie czekać ofiarę Huntera, gdy znajdzie się z nią w ringu sam na sam.
Osobiście najlepiej wspominam wykonanie utworu live podczas Wrestlemanii 21.
It’s time to play the game
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
