Występ The Undertakera na WrestleManii
Cody Rhodes wrócił wspomnieniami do jednego z najbardziej wyjątkowych momentów WrestleManii 40, opisując The Undertakera jako „absolutnego czarodzieja”.
Według Cody’ego to, co Deadman zrobił tamtej nocy, było czystą magią czymś, czego nie dało się w pełni uchwycić kamerami.
Rhodes zwrócił uwagę na to, jak niewiarygodnie ciemno zrobiło się na arenie poza tym, co widzą fani przed telewizorami. Undertaker poruszał się za kulisami powoli, niemal jak Yoda, oszczędzając energię oraz w pełni kontrolując każdy ruch. Wszystko po to, by w odpowiednim momencie… eksplodować.
Cody podkreślił też jeden, absolutnie kluczowy detal kontakt wzrokowy. Undertaker, odwrócony plecami do głównej kamery, spojrzał na niego i dał mu subtelny znak:
„Rozumiem. Teraz twoja kolej.”
Rhodes wspomniał również, że gdy mrugnął, światła zgasły. I właśnie wtedy dotarło do niego, że to, co się wydarzyło było prawdziwą magią wrestlingu. Zaplanowane tak perfekcyjnie, że fani nigdy nie dostrzegli mechanizmu stojącego za kulisami.
WrestleMania 40 była symbolem przeszłości, teraźniejszości i wspólnej przyszłości WWE, a on sam znalazł się w samym centrum tej historii.
„Nie spieprz tego. Uszanuj to, co ci dano. Tak sobie mówiłem.”
Jak wspominacie występ The Undertakera na WrestleManii 40?
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
